Żółknięcie liści cz.1

Specjalny kącik dla miłośników tych niezwykłych roślin.
Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2381
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-09-28, 18:42

Niestety,żadne środki nie są magiczną różdżką, nie od razu widać,że działają a choroba jeszcze ma jakąś siłę. Potrzeba dłuższego czasu by zobaczyć czy z rośliną będzie wszystko OK. Na razie warto w 14 dniowym odstępie od oprysku chemią zastosować wzmocnienie storczyka. Potem zobaczymy. Ale na pocieszenie powiem,że to są mocne rośliny i nawet jak zostanie tylko jeden liść to sobie poradzą. Musimy niestety teraz tylko czekać...
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
DiAbLuSiA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 2010-05-16, 18:19

Post autor: DiAbLuSiA » 2011-09-28, 18:44

Nie nie kochana źle się zrozumiałyśmy :d
Ja zrozumiałam, że zapytałaś czy kupiłam nowego ale tego jeszcze wcześniej nie pokazywałam, nie miałam z nim problemów żadnych ma tylko jeden złamany liść ale od kupna taki mały i on jest mizerny ale reszta jest ok i tylko ten jeden żółknie od środka ;) Przesadzić go????
Dodam że ten storczyk wypuszcza nowy pęd, ma już około 15cm i widać zaczątki pączków;)
Może to po prostu ze starości to drugi od dołu liść, zastanawiam się tylko czy go przesadzić? Tak na wszelki wypadek.


Mam prośbę o nie używanie brzydkich słów. To jedno usunęłam. One niewiele pomogą w walce z chorobą a mogą pozostawiać niesmak u unnych użytkowników.
..::Nikt nie jest doskonały w Tym niedoskonałym świecie::..

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2381
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-09-28, 18:50

Nie przesadzaj tylko popryskaj przeciw grzybowi (tak jak przy wcześniejszych). Nie ma co go męczyć przesadzaniem jeśli widzisz przez doniczkę,że ma korzenie OK. Myślę,że powinnaś zapobiegawczo opryskać też inne.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
DiAbLuSiA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 2010-05-16, 18:19

Post autor: DiAbLuSiA » 2011-09-28, 19:07

Ok, ale to popsikać tym Topsinem co kupiłam? Może być? Jeśli tak to czy lepiej spryskać go z rana czy z wieczora też może być? A tu masz fotki:) Myślę że korzenie są ok
Jest trochę mchu w doniczce ale to chyba naturalne.

Obrazek

Obrazek- na tym zdjęciu widać tego złamanego liścia zastanawiam się czy obciąć go w miejscu złamania? Jak myślisz??? I zasypać cynamonem?
Obrazek- tak wygląda żółknięcie od serca

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Storczyk jak go kupiłam miał jeden pęd wypuścił drugi, oba uschły i teraz wypuścił trzeci (w ciągu niecałego roku.

Obrazek

Konkludując pytania:
1. Można popsikać rozcieńczonym topsinem 1ml/1l wody?
2. Czy obciąć tego złamanego liścia?
3. Czy ten mech to naturalne? (tak mi się wydaje z tego co czytałam)
4. Czy uważasz że korzenie są ok? (na moje tak - podlewałam je ostatnio 17 września chcę teraz je wykąpać - oprócz przesadzonych dwóch teraz w sobotę)
5. Tak sobie myślę o zmianie rodzaju podlewania z normalnego podlewania na kąpiele - jeśli mogłabyś mi napisać jak to zrobić czy np. nalać do wanny czy zlewu wody (jak dużo do połowy doniczki? mniej czy więcej?)
..::Nikt nie jest doskonały w Tym niedoskonałym świecie::..

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-09-28, 19:20

Do oprysku możesz zrobić troszkę mniejsze rozcieńczenie (przynajmniej ja tak robię bo kiedyś popaliłam liście kwiatów - innych niż storczyki) poza tym litra płynu raczej nie wykorzystasz, a szkoda środek marnować. W zupełności wystarczy Ci 250 ml tyle tylko że jest problem z odmierzeniem odpowiedniej ilości środka do takiej ilości wody.
Liścia złamanego możesz obciąć ale jeżeli nie żólknie od złamania do końcówki liscia to nie widzę potrzeby jego obcinania bo on wciąż żyje.
Korzenie wygladają mi ok, ale tego mchu jest jak dla mnie trochę za dużo, zasadniczo przeszkadza on wizualnie ale jeżeli nie dzieje się nic z korzeniami to go zostaw. Usuniesz przy ewentualnym przesadzaniu w przyszłości.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
DiAbLuSiA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 2010-05-16, 18:19

Post autor: DiAbLuSiA » 2011-09-28, 19:28

talibankaa pisze:Do oprysku możesz zrobić troszkę mniejsze rozcieńczenie (przynajmniej ja tak robię bo kiedyś popaliłam liście kwiatów - innych niż storczyki) poza tym litra płynu raczej nie wykorzystasz, a szkoda środek marnować. W zupełności wystarczy Ci 250 ml tyle tylko że jest problem z odmierzeniem odpowiedniej ilości środka do takiej ilości wody.
Liścia złamanego możesz obciąć ale jeżeli nie żółknie od złamania do końcówki liścia to nie widzę potrzeby jego obcinania bo on wciąż żyje.
Korzenie wygladają mi ok, ale tego mchu jest jak dla mnie trochę za dużo, zasadniczo przeszkadza on wizualnie ale jeżeli nie dzieje się nic z korzeniami to go zostaw. Usuniesz przy ewentualnym przesadzaniu w przyszłości.
OK ale ten oprysk zrobić lepiej jutro czy dzisiaj i jak dużo je opryskać? same liście? i co z tą kąpielą jeśli byś była jeszcze tak uprzejma i mi podpowiedziała:).
A jeszcze co do proporcji to 0,5 ml tak na 1l ? czy 0,75 na 1l (oczywiście zrobię to na 250 ale tak łatwiej będzie się porozumieć:) )

I przepraszam za brzydkie słowo ale.. nawet nie wiem jakiego użyłam:) tak czy tak będę się piknować!
..::Nikt nie jest doskonały w Tym niedoskonałym świecie::..

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-09-28, 19:37

Lepiej pryskać i podlewać storczyki z rana, aby do wieczora liście i korzenie zdążyły przeschnąć inaczej bardzo szybko rozwijają się różne choroby. Co do ilości oprysku, ja ostatnio nie pryskam tylko przemywam liście z obu stron watką zamoczoną w środku tylko wilgotną a nie mokrą ( z mokrej łatwo "nakapać" do serduszka storczyka) i czynność tą powtarzam po przeschnięciu liści. Z opryskiem jest więcej zabawy a przy okazji przecierania liści można za jednym zamachem pozbyć się kurzu. Korzenie możesz przelać wodą ze środkiem (tak zapobiegawczo).
A co do podlewania to nie wiem jakie masz warunki w domu (jaka temperatura, wilgotność powietrza, na jakim oknie lub w jakim pokoju stoją storczyki). To jest indywidualna sprawa i tutaj nikt Ci nie za bardzo pomoże. Ja swoje storczyki podlewam wtedy kiedy nie widać przylegania kory do doniczki albo kropelek wody. Przy aktualnej pogodzie i stanowisku jasnym i trochę słonecznym robię to co 2 tygodnie (w zimie częściej bo jest suchsze powietrze u mnie w domu)
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
DiAbLuSiA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 2010-05-16, 18:19

Post autor: DiAbLuSiA » 2011-09-28, 19:43

talibankaa pisze:Storczyki lepiej pryskać i podlewać z rana, aby do wieczora liście i korzenie zdążyły przeschnąć inaczej bardzo szybko rozwijają się różne choroby. Co do ilości oprysku, ja ostatnio nie pryskam tylko przemywam liście z obu stron watką zamoczoną w środku tylko wilgotną a nie mokrą ( z mokrej łatwo "nakapać" do serduszka storczyka) i czynność tą powtarzam po przeschnięciu liści. Z opryskiem jest więcej zabawy a przy okazji przecierania liści można za jednym zamachem pozbyć się kurzu. Korzenie możesz przelać wodą ze środkiem (tak zapobiegawczo).
A co do podlewania to nie wiem jakie masz warunki w domu (jaka temperatura, wilgotność powietrza, na jakim oknie lub w jakim pokoju stoją storczyki). To jest indywidualna sprawa i tutaj nikt Ci nie za bardzo pomoże. Ja swoje storczyki podlewam wtedy kiedy nie widać przylegania kory do doniczki albo kropelek wody. Przy aktualnej pogodzie i stanowisku jasnym i trochę słonecznym robię to co 2 tygodnie (w zimie częściej bo jest suchsze powietrze u mnie w domu)
Storczyki stoją na oknie wschodnim, tez podlewam je jak korzonki zrobią się srebrne. Ale chodzi mi o kąpiel - czyli tak jak większość to robi - wkładać doniczkę do wody ale za bardzo nie wiem jak wysoko ma stać woda? czy tylko tak by kwiatek mógł sobie od dołu pobrać tyle wody ile potrzebuje czy np. do 1/4 , 1/3 części doniczki.

Korzystając z Twojej porady zrobię jak radzisz zamiast oprysku zrobię to watą i zrobię to jutro rano pozostają tylko proporcje skoro już to robiłaś to jakie proporcje najlepiej obrać żeby nie popalić liści pewnie robisz to "na oko" ale tak mniej więcej:) (w przeliczeniu na litr wody ja sobie tam poobliczam proporcje. (Kiedyś gdzieś czytałam że liście raz na jakiś czas przemywać mlekiem - i żeby otrzeć je z kurzu raz na jakiś czas to robię) ale tym razem zrobię to z topsinem aby pozbyć się w razie problemów grzyba:)).
..::Nikt nie jest doskonały w Tym niedoskonałym świecie::..

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-09-28, 20:02

Ja wody nalewam do 3/4 wysokości doniczki tak aby większość korzeni mogła ją sama pobrać. Wyżej nie polecam bo doniczki lubią się przewracać (jak by się i tak chwiały to nalej im trochę wody od góry). Kąpiel jest najprostszą formą podlewania tylko wymaga później dłuższego czasu na przeschnięcie kory.
Jak robię roztwór o objętości 250 ml to biorę dosłownie małą kropelkę środka (pamiętaj tylko aby do wstrząsnąć przed użyciem), a jezeli robię na większą ilość to przykładowo jak na 1l jest 1ml to biorę tak w połowie między 0,5 a 1ml czyli ok 0,75-0,8ml
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
DiAbLuSiA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 2010-05-16, 18:19

Post autor: DiAbLuSiA » 2011-09-28, 20:31

Dziękuje Ci Ewelina za odpowiedź i za dobrą radę. Bardzo doceniam Twoje fachowe porady, bo są dla mnie skarbnicą wiedzy:)
Zrobię tak jak mówisz jeśli chodzi o podlewanie, i o roztwór na grzyba;).

Wiesz, jedna myśl nie daje mi spokoju, a mianowicie że mogłam "przenawozić" storczyki, i może dlatego mam z nimi problemy? Ja dodawałam małą ilość ale do każdego podlewania:( i teraz tak mnie dręczy myśl o przesadzeniu? Choć wiem, że przesadzanie to stres dla kwiatka, teraz na pewno podleje je bez nawozu, w sobotę chyba będę je podlewać (w zależności od stanu korzeni).
Więc nie wiem czy np. przesadzić, czy przy podlewaniu najbliższym przelać z góry wodą by wypłukać nadmiar soli i po prostu na razie ich nie nawozić? Co mogłabyś powiedzieć w tej kwestii?? Jeszcze raz dziękuje!
..::Nikt nie jest doskonały w Tym niedoskonałym świecie::..

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-09-28, 20:39

Nadmiaru doli raczej nie wypłuczesz bo sól w korze bierze się właśnie z wody, musiałabyś użyć wody destylowanej albo demineralizowanej a to trochę kosztuje. Nie znam objawów przenawożenia storczyków ( u mnie raczej były przypadki w drugą stronę). Wszystko zależy od nawozu jaki stosowałaś, w jakiej ilości było zalecane jego stosowanie i ile go dodałaś na objętość wody? Ale wydaje mi się że żółknięcie liścia to nie jest objaw przenawożenia. Na razie ich nie nawoź a czy przelejesz wodą czy wstawisz do kąpieli to nie wielka różnica. Co do przesadzania to jeżeli nie jest to konieczne to nie rób tego (uważam że na razie nie trzeba). Każde przesadzenie to po pierwsze stres a po drugie okazja do złapania jakiegoś świństwa z powietrza a osłabienie rośliny sprzyja rozwojowi różnych chorób.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
DiAbLuSiA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 2010-05-16, 18:19

Post autor: DiAbLuSiA » 2011-09-28, 21:02

Obecnie używam nawóz firmy Target "Nawóz płynny do storczyków"


Wcześniej używałam Biohumus Extra "Orchidea"
Brałam zwykle 1/5 nakrętki nawet nieraz mniej na około 1-1,5l wody
Ok na razie nie panikuje zrobię jutro liście wszystkich storczyków topsinem i będziemy czekać:)
..::Nikt nie jest doskonały w Tym niedoskonałym świecie::..

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-09-28, 21:20

Nie znam dawkowania tych nawozów więc nie powiem Ci czy to dużo czy mało i nie wiem jak często były podlewane storczyki. Więc nie mam jak pomóc.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
DiAbLuSiA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 2010-05-16, 18:19

Post autor: DiAbLuSiA » 2011-09-28, 21:25

talibankaa pisze:Nie znam dawkowania tych nawozów więc nie powiem Ci czy to dużo czy mało i nie wiem jak często były podlewane storczyki. Więc nie mam jak pomóc.
Target czyli to co teraz używam na etykiecie jest napisane 1/2 nakrętki na 2 l wody storczyki
podlewałam w miarę potrzeby jak korzenie były srebrne w lecie częściej, średnio co około 7-10 dni nieraz nawet na 14 tamtego nie pamiętam jak podawałam bo to było jakieś pół roku temu albo i dalej

Ale skoro mówisz że raczej się nie przenawozi więc być może to nie to. Tak czy inaczej teraz przy tym podlewaniu ich nie nawiozę, może przez najbliższe dwa podlewania niech sobie odetchną;)
..::Nikt nie jest doskonały w Tym niedoskonałym świecie::..

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-09-28, 21:33

Wydaje mi się że nie przenawoziłaś ich stosując takie dawki jak napisałaś. Teraz ogranicz im trochę nawożenie ale nie do zera bo to będzie dla nich szok. Teraz do podlewania nie stosuj nawozu, do następnego dodaj 1/5 tak jak pisałaś, potem zrób 2 podlewania bez nawozu i znowu z nawozem a potem stosuj nawóz raz na miesiąc albo rzadziej. Zobaczysz zresztą po liściach czy potrzeba im nawozu czy też nie.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

ODPOWIEDZ