Zmiany na liściach

Specjalny kącik dla miłośników tych niezwykłych roślin.
talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-10-05, 23:10

Obawiam się że się nie zmniejszy. Szukałam w necie dodatkowych informacji na ten temat i z mojego śledztwa wychodzi że to może być Mączniak prawdziwy. Objawia się on mączystym, białym nalotem grzybni, który z czasem ciemnieje, pojawiają się czarne punkty zarodnikowania grzyba. Sprzyja mu ciepłe i wilgotne powietrze.
Trochę ten opis mi pasuje do objawów na Twoim storczyku ale teraz sama musisz sprawdzić czy się zgadza. Jeżeli masz w domu jakiś środek grzybobójczy (topsin, citrosept, biosept czy jeszcze coś innego) to możesz rozrobić ten środek według podanej dawki i przetrzeć liście tego storczyka z obydwu stron. Skoro go podlewałaś wczoraj odpada przelanie go wodą ze środkiem grzybobójczym. Ale liściom nie zaszkodzi. Ponoć pomaga też natarcie liści sokiem z czosnku (wynalazek z neta) ale ja tego nie testowałam na swoich storczykach.
Jedno jest pewne środek grzybobójczy na pewno nie zaszkodzi a jak pomoże to dobrze.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-10-06, 09:05

To mi nie wygląda ma mączniaka; raczej nie ma nalotu - przemycie liści to wykaże. Jeśli nalot zniknie to mączniak ale raczej wygląda to mi na poparzenie słoneczne. Mogła się też pojawić szara pleśń (te czarne plamki). Na razie przemyj liście tak jak poradziła Ewelinka i pozostaje tylko obserwacja i czekanie. Oczywiście storczyk przez jakiś czas musi być odseperowany.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

sweety111
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 3
Rejestracja: 2011-10-05, 22:16

Post autor: sweety111 » 2011-10-07, 22:26

Dziękuję za odpowiedzi, ale jest coraz gorzej. :(
Liście więdną, robią się żółto-białe bez nalotu.
Przemyłam czosnkiem jeden liść. Brak efektu.
:( :(

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-10-08, 09:00

A czy mogłabyś zrobić zdjęcia trzonu rośliny i wkleić? I jeszcze kilka zdjęć liści. Chcę zobaczyć jak wyglądają obecnie. Napisz też czy te plamy na liściach storczyka są mokre, suche, czy liście zrobiły się pergaminowe. Im więcej opiszesz tym łatwiej będzie pomóc, same zdjęcia niestety to za mało.
A na efekty trzeba niekiedy czekać miesiącami. Stare, porażone liście niestety już się nie poprawią tylko ich stan będzie się pogarszał i z tym trzeba się liczyć. Na zdjęciach chcę zobaczyć jak wygląda trzon rośliny bo to pozwoli ocenić czy wypuści nowe liście albo basal keiki i czy nie jest to przypadkiem choroba nie do wyleczenia.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-10-08, 12:05

Sylwiu ze storczykami niestety tak jest że na efekty zastosowanych środków trzeba długo czekać. To że teraz liście wyglądają gorzej to nie znaczy że młode które urosną też będą źle wyglądać. Najczęściej jest tak że jak się coś dzieje z liściem to tego liścia nie da się już przywrócić do poprzedniego stanu.
Na pewno jednokrotne zastosowanie jakiegokolwiek środa nie pomoże, najczęściej daną operację powtarza się co 7-14 dni i dopiero po którejś dawce środka zaczyna być widać jakieś efekty.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
Islava
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 19
Rejestracja: 2010-03-21, 22:58

Pomocy!!! Niezydentyfikowana choroba

Post autor: Islava » 2011-11-12, 13:22

Proszę o pomoc!!!
Mój ukochany storczyk, pierwszy z kolekcji choruje na niezydentyfikowaną chorobę. Od dawna opiekuję sie nim tak jak moimi pozostałymi pociechami, które czuja się bardzo dobrze. Afrodytka, bo tak ma na imie, juz od jakiegoś czasu nie daje oznak życia. Nie wypuszcza nowych korzeni ani liści ani pędów. Myślałam że poprostu taką ma naturę i zrobiła sobie wakacje. Ale zmartwiło mnie gdy zobaczyłam, że zaczynaja jej na liściach wychodzić żółte plamy. Plamki są regularne i okrągłe. Niektóre z nich mają dookoła wyciśnietą obwódkę, tak jakby ktoś pierściąkiem odcisnął znamie na listku. Kółka są najpierw jasnozielone a potem robią się żółte. Jak jest ich w miarę dużo to zlewają się w jedną dużą plamę i listek jakby umiera. Proszę pomóżcie mi zidentyfikować chorobę i wyleczyć mojego storczyka.
Pozdrawiam
Patrycja
Załączniki
Pod światło plamki też są żółte
Pod światło plamki też są żółte
_home_www_s0.zmniejszacz.pl_DSC07191_zmniejszacz-pl_33780.jpg
_home_www_s0.zmniejszacz.pl_DSC07188_zmniejszacz-pl_663603.jpg
Tu widać obwódki wyciśnięte wokół plamek
Tu widać obwódki wyciśnięte wokół plamek

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-11-12, 13:43

Na pewno odizoluj tego storczyka od innych kwiatów a już na pewno od innych storczyków. Zrób zdjęcia korzeni przez doniczkę, napisz jak się opiekowałaś tym storczykiem (gdzie do tej pory stał, jak często był podlewany, czy był nawożony) takie informacje pomogą postawić trafniejszą diagnozę.
Czy te plamki są "wodniste" tzn czy liść w miejscu plamki jest miękki tak jakby był nasiąknięty wodą? Czy to są raczej suche plamki? Kiedy po raz pierwsze je zobaczyłaś?? Czy od tego czasu dużo ich przybyło??
Im więcej nam o tym storczyku opowiesz tym łatwiej i trafniej postawimy diagnozę.
Na razie wygląda mi to na jakiegoś grzyba, ale pewności nie mam bo mam za mało informacji.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-11-12, 15:40

Może to też być wirus.
Tutaj jest trochę zdjęć pokazujących różne choroby liści. Warto spróbować zastosować Biosept i gdyby się udało dostać Biochikol.

I zdjęcia korzeni i podłoża plus więcej informacji o pielęgnacji bardzo by się przydało. Napisz jak najwięcej, niekiedy jeden drobny szzczegół może dużo powiedzieć.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
Islava
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 19
Rejestracja: 2010-03-21, 22:58

Post autor: Islava » 2011-11-12, 16:02

Afrodytke mam od 3 i poł roku. Był to mój pierwszy storczyk i jak to nowicjuszowi zdarzało mi się popełnić jakieś błędy w uprawie. Ale dzielnie to znosiła i nie chorowała. Równocześnie z opieką nad nią przybywało mi doświadczenia i innych storczyków. Opiekuje się nią tak samo jak pozostałymi a one są zdrowe jak ryby i pięknie kwitną. Ona biedna zaczęła mi marnieć. Stoi na parapecie wschodnim a jak słońce się zbliża do południa to zachodzi za daszek nad oknem. Więc raczej nie jest przegrzana. Podlewam ją wodą demineralizowaną z zasady choć czasem zdarza mi się podlać kranówką odstaną. Ale na ziemi nie ma oznak kamienia więc jest chyba ok. Ogólnie woda w moi miasteczku jest dobrej jakości. Podlewam ją jak tylko wydaje mi się że ma suche korzenie. No i tu się właśnie pojawia pierwszy problem. Bo jej korzenie mnie niepokoją. Nie są takie jędrne jak u innych storczyków. Jest ich bardzo mało i ledwo co je można gdzieś w doniczce zauważyć (a doniczka nie jest za duża bo jest taka sama jak ta w której kupiłam kwiatka) Nie są jednak martwe bo nie są żółte albo białe i puste. Są zielone i pomarszczone. Wygląda to tak jakby ktoś je zasuszył zielone. Nie pęcznieją i nie zmieniają koloru po podlaniu. Ale z pewnością nie są martwe bo wiem jak wylądają martwe korzenie i to na pewno nie to. No i co najważniejsze od bardzo dawna nie widziałam u niej nowych korzeni.
Co do innych oznaków życia to też nieciekawie to wygląda. Ostatni listek Afrodytka wydała jakoś wiosną. Ale jeszcze jako malutki zrobił się czerwony i usechł. Oderwałam go delikatnie. I mam złe obawy że przez to Afrodtka nie ma teraz stożka wzrostu choć tego nie widać. Ostatni pęd kwiatowy też zrobił się czerwony i usechł.
Co do plamek to ciężko mi powiedzieć kiedy się pojawiły po raz pierwszy. Może jakieś 2-3 miesiące temu. Plamki są raczej suche i nie są napełnione żadnym płynem. Raczej bardziej wyschnięte bo od światło prześwitują. Coś jakby ktoś ją delikatnie podpalał papierosem. Z początku było ich parę i tylko na jednym listku . Ale od ostatnich tygodniu przybywa ich coraz więcej tak że całe liście się robią żółte.

Przepraszam za słowotok. Może i nie ma tu za wiele stylistyki ale staram się przekazać najwięcej informacji. To z desperacji.

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-11-12, 17:55

Wiem,że żal Ci storczyka ale mam wrażenie,że to jednak wirus na co wskazwałoby tempo rozwoju choroby. Stożkiem wzrostu bym się nie przejmowała gdyż roślina może wydać basal keiki ale zastanawiam się czy nie jest za późno by ratować roślinę. Jeśli jednak chcesz ją ratować to powinnaś:
1/ odseperować od innych
2/ przemyć parapet gdzie stała jakimś środkiem dezynfekującym.
3/ albo wyciągnąć jednak z doniczki i namoczyć ją w Biosepcie a liście posmarować nierozcieńczonym Bioseptem Active i włożyć w nowe podłoże nie odlewając przez 10-14 dni tylko lekko zraszając podłoże albo przemyć liście jakimś środkiem na bazie wyciągu z pestek grejfruta nie rozcieńczając go (Citrosept, Biosept Active, Grevit) a podlać rozpuszczoną koską czosnkową Himal (dawny Bioczos). Można też zamiast Bioczasu spróbować samemu zrobić taki wyciąg z czosnku – 75 g rozgniecionych ząbków zalać 5 l wody. Po 24 h przecedzić I do użycia rozcieńczyć 1:10. (proporcje można zmniejszyć - 15g czosnku na 1l wody i resztę wyciągu, również po rozcieńczeniu, zapobiegawczo zastosować do podlania innych storczyków).
4/ postawić w ciepłym ale niekoniecznie mocno widnym miejscu i czekać.

Tak jak napisałam, szanse nie są duże. Szkoda,że nie pisałaś o problemie gdy już coś zaczęło się dziać z nowym liściem bo to były pierwsze objawy choroby.

Tyle mogę doradzić i życzę powodzenia :)
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-11-12, 21:10

Na wirusach bardzo się nie znam ale przeszukując neta stwierdziłam że to prawdopodobnie to. Leczenie jest ciężkie i nie daje żadnych gwarancji na wyleczenie. Troszkę za późno napisałaś o swoim problemie bo teraz stan storczyka jest powiedziałabym krytyczny. Zastosuj się do rad Małgosi i czekaj na efekty. Niestety nie będą one natychmiastowe a przyjdą dopiero po dłuższym czasie. Także uzbrój się w cierpliwość.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
lilia0405
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 3781
Rejestracja: 2008-04-23, 22:38

Re: Zmiany na liściach

Post autor: lilia0405 » 2013-02-20, 22:43

Dziewczyny pomóżcie...może któraś mi doradzi jak to wyleczyć... mój storczyk złapał jakąś chorobę na liściach pojawiły się takie wypukłe czarne-brązowe punkty .
tak bardzo łatwo je zdjąć nawet nie trzeba drapać w środku/patrzyłam pod lupą/ jest coś ale nie wiem co ...??..

Jest to cytat mojej znajomej z innego forum, fotki nie mam ale jak będzie konieczne to poproszę. Co to może być :?:

Awatar użytkownika
rafaloku
Administrator
Posty: 1748
Rejestracja: 2007-12-06, 18:23

Re: Zmiany na liściach

Post autor: rafaloku » 2013-02-20, 23:22

Myślę, że to szkodniki - tarczniki lub miseczniki. Na storczykach może pojawić się tarcznik storczykowiec (Parlatoria proteus), Tarcznik szklarniowiec (Pinnaspis strachani), Misecznik cytrusowiec (Coccus hesperidum) lub inni ich krewniacy. Szkodniki te należą do czerwców. O metodach ich zwalczania przeczytasz tutaj: czerwce - opis i zwalczanie
Normalnie poleciłbym pałeczki lub tabletki nawozowe (Tarcznik BR, Tarcznik Ultra) ale u storczyków to chyba nie bardzo, bo pałeczki trzeba włożyć do ziemi, a storczyki rosną w dość osobliwym podłożu. Na pewno można spryskać bezpiecznym, naturalnym preparatem Agricolle spray (gotowy spray do użycia) lub również łatwym w użyciu, amatorskim sprayem Provado Plus AE. Więcej preparatów podane jest pod przytoczonym linkiem.

Dla porównania fotka jednego takiego cwaniaczka z Wikipedii. Lila, potwierdź proszę czy trafiłem z diagnozą?
A Twoją koleżankę gorąco pozdrawiam i zapraszam na nasze forum ;-)

Obrazek
By USGS Native Bee Inventory and Monitoring Laboratory from Beltsville, USA [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons.
Rafał

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Re: Zmiany na liściach

Post autor: Merghen » 2013-02-21, 08:00

Jeśli to tarczniki/miseczniki to warto każdego ściągnąć osobnym wacikiem lub pałeczką moczonymi w wodzie z dodatkiem płynu do naczyń i denaturatu. Następnie popryskać Actellic'iem i zamknąć do worka na 24 h. U mnie pomogło - usunęłam z wielkiego oleandra i do tej pory nie ma. Agricolle nie próbowałam ale można chyba podobnie. Po 7 lub 14 dniach warto oprysk powtórzyć.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6971
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

Re: Zmiany na liściach

Post autor: tadek » 2013-02-21, 19:20

Rafale! Ale monstrum znalazłeś w Wikipedii! :przestraszony:
Ja jeszcze nie widziałem Tarcznika w powiększeniu.
Dopiero by było, jak one były by faktycznie wielkości bułki albo polówki śliwki... :mrgreen:
Zapraszam do mnie: W ogródku Tadeusza ->>

ODPOWIEDZ