W ogródku Tadeusza

Tu pochwal się Twoim ogrodem! Fotografie i opisy co u Ciebie rośnie - mile widziane!
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6879
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

W ogródku Tadeusza

Post autor: tadek » 2011-11-02, 19:44

Zaczynam nowy wątek, wątek o moim ogródku do którego dołączam pierwsze zdjęcia.
Załączniki
Ścieżka w moim ogródku, z rabatą kwiatową.
Ścieżka w moim ogródku, z rabatą kwiatową.
Poniżej jesienny wiecheć nawłoci...
Poniżej jesienny wiecheć nawłoci...
Na tej fotografii, uwieczniłem grządkę z poziomkami, które opanowały swoim rozrostem kwiatki marcinki. Na pierwszym planie, widać liście malwy.
Na tej fotografii, uwieczniłem grządkę z poziomkami, które opanowały swoim rozrostem kwiatki marcinki. Na pierwszym planie, widać liście malwy.

Awatar użytkownika
Lol@
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 987
Rejestracja: 2010-08-16, 21:04

Post autor: Lol@ » 2011-11-02, 19:54

Osobliwy ogródek :)...

Słodkie zbierasz poziomki? :mrgreen:
Uwielbiam Tulipany, a Ty?

Forumka Kasia

Awatar użytkownika
Małgorzata124
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1698
Rejestracja: 2008-08-03, 19:47

Post autor: Małgorzata124 » 2011-11-02, 20:01

Witaj, śliczny ogródeczek :)
pozdrawiam Małgorzata

Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6879
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

Post autor: tadek » 2011-11-02, 20:04

Lol@ pisze:Osobliwy ogródek :)...

Słodkie zbierasz poziomki? :mrgreen:
Mimo, że mam, to jeszcze nie zbierałem. Te poziomki to tak same się zasiały. W tym roku owoców było mało, a co było to ślimaki mi zjadły.

A co do ogródka to stosuje zasadę, co Bozia da, to niech rośnie, ale z umiarem. :->

Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6879
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

Post autor: tadek » 2011-11-02, 20:38

... i następne zdjęcia...
Załączniki
Mój kotek, rozciągający się na najstarszym drzewku owocowym w ogródku. Sadziła je jeszcze moja prababcia. Jest to papierówka w wieku ponad 60 lat.
Mój kotek, rozciągający się na najstarszym drzewku owocowym w ogródku. Sadziła je jeszcze moja prababcia. Jest to papierówka w wieku ponad 60 lat.

użytkownik usunięty

Post autor: użytkownik usunięty » 2011-11-02, 20:53

Tadek, może napisz więcej o swoim ogródku, jak jest duży i w jakiej okolicy (mniej więcej).
Obejrzałam zdjęcia, bardzo ładnie się zapowiada.

:)

Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6879
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

Post autor: tadek » 2011-11-02, 21:24

Daniela pisze:Tadek, może napisz więcej o swoim ogródku, jak jest duży i w jakiej okolicy (mniej więcej).
Obejrzałam zdjęcia, bardzo ładnie się zapowiada.

:)
Napiszę więcej, bo i mam o czym. Dzisiaj już nie zdołam, mimo to po trochu wprowadzę użytkowników niniejszego forum, jak i Internautów w świat mojego ogródka.

Chociaż tak sobie myślę aby robić to stopniowo, według bieżących prac w ogródku, jak i por roku, przedstawiając je na fotografiach, łącząc ze zdjęciami z ubiegłych sezonów.

Co do wielkości ogródka... nie jest on za duży, ma 300 m i mam w nim prawie wszystko. Od ogromnego orzecha, przez krzewy owocowe, ozdobne, drzewka owocowe, kwiatki, i jak w każdym ogródku chwasty.
Jest też mała altanka, w której bez przerwy walczę z porządkami i zbędnymi przydaniami.
Poniżej wspomniane drzewo orzecha, w zimowej scenerii, z przygotowanymi do wiosny budkami lęgowymi.
Na moim orzechu wychowało się już parę pokoleń sikor i szpaków, aby miał kto czereśnie wyjadać. :hyhy:
Załączniki
100_2090.JPG

Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6879
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

Przedewszystkim porządek

Post autor: tadek » 2011-11-05, 21:36

Porządki, porządki, porządki... a po nich dużo śmieci ogrodowych, z którymi nie ma co zrobić. Każdy ogródkowicz zna ten problem, aż za dobrze.

Ja zamiast wyrzucać, kompostuje wszelkiego rodzaju odpady organiczne, również odpadki z kuchni - strużyny, skorupki jaj, itp...
Po roku, mogę wykopywać już złoto ogrodnika, które rozsypuje pod roślinami znajdującymi na ogródku. Dzięki temu, ziemia jest na bieżąco uzupełniana, a pod roślinami, po grabieniu i pieleniu zielska, nie robią się doły odsłaniające korzenie.

Kompost, powinien znajdować się w ukryciu, nie rzucający się w oczy, powinien też być osłonięty przed wysuszającym wiatrem, słońcem.
Aby pominąć te problemy, nie ustawiłem kompostownika, tylko po porostu wykopuję dołek, w który wrzucam wspomniane odpady.
Załączniki
Miejsce przypominające krajobraz księżycowy. To tu wykopuję dołki do zakopywania odpadków organicznych. Wykopywaną ziemię z dołu, ładuję bezpośrednio na taczkę i wywożę w inne miejsce, gdzie po wysypaniu rozgrabiam ją. Dzięki temu zabiegowi nie mam rzucaj
Miejsce przypominające krajobraz księżycowy. To tu wykopuję dołki do zakopywania odpadków organicznych. Wykopywaną ziemię z dołu, ładuję bezpośrednio na taczkę i wywożę w inne miejsce, gdzie po wysypaniu rozgrabiam ją. Dzięki temu zabiegowi nie mam rzucaj
Wysypywanie wykopanej ziemi kompostowej w miejscu gdzie miałem posadzone cukinie.
Wysypywanie wykopanej ziemi kompostowej w miejscu gdzie miałem posadzone cukinie.
Rozgrabiona ziemia kompostowa.
Rozgrabiona ziemia kompostowa.
W wykopanym dołku, umieszczam zgrabione liście i inne odpady.
W wykopanym dołku, umieszczam zgrabione liście i inne odpady.
Obciętych gałązek nie przeznaczam na kompost, tnę je na 10 - 15 cm kawałki, umieszczam w worku i ustawiam w suchym miejscu do uschnięcia. Zimą świetnie przydają mi się na rozpałkę ognia w piecu.
Obciętych gałązek nie przeznaczam na kompost, tnę je na 10 - 15 cm kawałki, umieszczam w worku i ustawiam w suchym miejscu do uschnięcia. Zimą świetnie przydają mi się na rozpałkę ognia w piecu.

Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 13130
Rejestracja: 2008-03-11, 20:17

Post autor: Danka » 2011-11-06, 14:17

Prawdziwy oszczędny poznaniak :mrgreen: Nie obrażaj się, bo to komplement.

Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6680
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16

Post autor: Elzbieta M » 2011-11-06, 18:08

Mój mąż jest z Tarnowa, nie z Poznania, a tak właśnie tnie łodygi maliny Polana po ścięciu. Super podpałka do kominka! Zresztą wszystkie ścięte gałązki z drzew owocowych też tak wykorzystuje.

Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6879
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

Post autor: tadek » 2011-11-06, 18:37

Na pewno na nikogo się nie obrażę. :super:
A każdą uwagę przyjmuje jako cenną naukę.

Uważam, że tylko głupcy zapatrzani w swoją dumę nie umieją się z siebie śmiać, a ta wada bardzo utrudnia relacje z innymi...
A wracając do wysuszonych gałązek, to jak napisała Ela, uważam, że jest to lepsza podpałka od porąbanej w drzazgi deski... można o wiele szybciej podnieść temperaturę w piecu.

Basia1
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 17
Rejestracja: 2011-09-29, 09:43

Post autor: Basia1 » 2011-11-07, 08:46

Bardzo podoba mi się ten sposób kompostowania - przy okazji masz swój nawóz :)
Ja również na ogrodzie mam budkę lęgową, tylko że na wysokiej sośnie. Niestety koty z okolicy są bardzo ciekawskie i musieliśmy założyć siatkę drucianą by pisklęta miały większą szansę przeżycia.

Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6680
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16

Re: Przedewszystkim porządek

Post autor: Elzbieta M » 2011-11-07, 13:01

tadek pisze:Ja zamiast wyrzucać, kompostuje wszelkiego rodzaju odpady organiczne, również odpadki z kuchni - strużyny, skorupki jaj, itp...
Po roku, mogę wykopywać już złoto ogrodnika, które rozsypuje pod roślinami znajdującymi na ogródku. Dzięki temu, ziemia jest na bieżąco uzupełniana, a pod roślinami, po grabieniu i pieleniu zielska, nie robią się doły odsłaniające korzenie.

Kompost, powinien znajdować się w ukryciu, nie rzucający się w oczy, powinien też być osłonięty przed wysuszającym wiatrem, słońcem.
Aby pominąć te problemy, nie ustawiłem kompostownika, tylko po porostu wykopuję dołek, w który wrzucam wspomniane odpady.
A ja nie bardzo rozumiem, jak w ten sposób robisz ziemię kompostową. Ja mam zbitą z desek dużą skrzynię, podzieloną na pół (w miejscu mało widocznym, ocieniona). Jedną połówkę zapełniam systematycznie od wiosny do jesieni. Jesienią przerabiam, czyli przerzucam do drugiej połowy skrzyni (jest pusta, bo właśnie jesienią wybrałam dojrzały kompost). Dzięki przerzuceniu najświeższy materiał idzie na dno, a prawie dojrzały znajdzie się na wierzchu. I czeka do następnej jesieni, a ja powtarzam cykl znowu - czyli składam materiał od wiosny... do jesieni. I tak w kółko. Co prawda lepiej by było przerabiać 2 razy, ale wtedy musiałabym mieć więcej "pomieszczenia".
Jak Ty wsypujesz wszystko do dołka, to zawsze na górze masz materiał nierozłożony, świeżo dołożony. Więc jak go rozrzucasz na grządki?

Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6879
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

Post autor: tadek » 2011-11-07, 20:25

Elzbieta M pisze:Ja mam zbitą z desek dużą skrzynię, podzieloną na pół (w miejscu mało widocznym, ocieniona). Jedną połówkę zapełniam systematycznie od wiosny do jesieni. Jesienią przerabiam, czyli przerzucam do drugiej połowy skrzyni (jest pusta, bo właśnie jesienią wybrałam dojrzały kompost). Dzięki przerzuceniu najświeższy materiał idzie na dno, a prawie dojrzały znajdzie się na wierzchu. I czeka do następnej jesieni, a ja powtarzam cykl znowu - czyli składam materiał od wiosny... do jesieni. I tak w kółko. Co prawda lepiej by było przerabiać 2 razy, ale wtedy musiałabym mieć więcej "pomieszczenia".
Jak Ty wsypujesz wszystko do dołka, to zawsze na górze masz materiał nierozłożony, świeżo dołożony. Więc jak go rozrzucasz na grządki?
Elu, ty kompostujesz bardzo prawidłowo odpady.
Poprzez systematyczne mieszanie napowietrzasz kompost, co eliminuje proces gnilny...

Ja z lenistwa i wygody, wykopuje dołek w ziemi, do którego wrzucam resztki organiczne, których potem nie mieszam. Pozostawiam je samym sobie.
Po zapełnieniu się dołka, zasypuje go kilkoma łopatami ziemi, którą mam z kopania następnego dołka.
Resztę ziemi, z wykopanego następnego dołka, ładuje na taczkę i wywożę, do rozsypania na rabaty.
Zasypany dołek pozostawiam na rok w spokoju. Jedynie zielsko z niego pelę, i grabię, aby było czysto.
Po roku kopiąc w tym samym miejscu nowy dołek, mam ziemię kompostową.

Może moje podejście jest filozoficzne, nie wiem czy za moją myślą nadążycie, ale proszę pytać, będę usiłował dalej, lepiej wytłumaczyć.

Podsumowując:
Po roku, od zasypania cienką warstwą ziemi dołka, wykopuje kompost i rozwożę po ogrodzie. A powstałą dziurę, napełniam ponownie odpadkami. :->

Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6879
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

Post autor: tadek » 2011-11-07, 20:29

Basia1 pisze: :) Ja również na ogrodzie mam budkę lęgową, tylko że na wysokiej sośnie. Niestety koty z okolicy są bardzo ciekawskie i musieliśmy założyć siatkę drucianą by pisklęta miały większą szansę przeżycia.
Mój kotek też już siedział na budce lęgowej (przedstawionej na fotografii) i podziwiał wylatujące z niej ptaszki. :-|

ODPOWIEDZ