Róże - odmiany, uprawa, pielęgnacja

Tak piękne i lubiane, że warto im poświęcić oddzielne forum.
Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1837
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Post autor: edulkot » 2010-11-24, 19:58

Gieniu, śliczna róża bardzo podobna do moich które uważam że są to Sympathia, nie wiedziałam że są takie podobne :zdziwko: a może moje to właśnie Santana :niepewny:

Awatar użytkownika
Genia_gp
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 934
Rejestracja: 2009-09-07, 17:04

Post autor: Genia_gp » 2010-11-25, 21:15

Kasik5 pisze:W pierwszym poście napisałaś, że posadziłaś w tym roku sporo krzaczków zakupionych w doniczkach. Tak sobie myślę, że jak w doniczkach, to róże miały już dobrze rozwinięty system korzeniowy, szybciej ukorzeniły się w ogródku więc w przyszłym sezonie pokaża nam tu na co je stać :D Oj, będzie na czym oko zawiesić :hyhy: :D

p.s. Jak by co, to ja również tą bladoróżowa różę typuję na "New Dawn" :-D
Tak, Kasiu, zgadza się. Sadzonki były dobrze ukorzenione i ogólnie dobrej jakości.
Tę bladoróżową będę już nazywać New Dawn, jesteś trzecią osobą, która to potwierdziła. Dziękuję :lol:

Majko, mi też wydają się podobne te dwie róże, ale pewnie znawcy najlepiej widzą różnicę między nimi. Przedstaw Sympathie w swoim wątku różanym. Chętnie coś więcej o niej się dowiem :-D

Dzisiaj pokażę różę NN, jak ją określił sprzedawca, pnąco-czepną. Kolor kwiatów zdecydowany żółty, bardzo ładny ;) , kwiaty wielkości 7-8 cm. Pachnąca i powtarzająca kwitnienie. Miałam z nią problem. Otóż pod koniec czerwca, po ok. 2 tygodniach po posadzeniu, zauważyłam na liściach dziurki, a pod liśćmi małe, wijące się larwy koloru zielonego. Wg mojej wiedzy, były to larwy jakiejś zwójkówki. Zastosowałam oprysk i wszystkie larwy wyginęły. Liście kolejne ładnie już się rozwijały i do tej pory są zdrowe i utrzymują się jeszcze na krzewie . Posadziłam ją również przy kratce, jaką wysokość osiągnie, zobaczymy. W tym roku urosła na wysokość tylko około 60 cm, ale szerokość też taka sama :-D
Załączniki
SAM_0992.JPG
SAM_0992.JPG (28.8 KiB) Przejrzano 4369 razy
tu można dostrzec dziurki w liściach
tu można dostrzec dziurki w liściach
SAM_0995.JPG (45.7 KiB) Przejrzano 4369 razy
SAM_1356.JPG
SAM_1356.JPG (43.71 KiB) Przejrzano 4369 razy
SAM_1357 (2).JPG
SAM_1357 (2).JPG (39.2 KiB) Przejrzano 4369 razy
SAM_1368.JPG
SAM_1368.JPG (40.33 KiB) Przejrzano 4369 razy
Serdecznie pozdrawiam
Genia
Mój ogródek

Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1837
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Post autor: edulkot » 2010-11-25, 23:11

Geniu te zielone gąsienice to są zmorą róż obok mszyc. Ja wolę ja ręcznie wydusić, zwłaszcza jak są nisko. Chemii używam tylko wtedy jak obie zmory zaczną dokuczać różom. Jak się zaniedba lub nie zauważy to potrafią zeżreć wszystkie młode liście. :zly:
Róży Sympathii to ja formalnie nie mam, mam trzy chyba jednakowe róże bardzo podobne do Sympathii ale teraz nie jestem pewna jakie one są. :niepewny:
Tej żółtej róży nie znam. Sama mam podobną która miała być pnącą Golden Glow a każdego roku wypuszcza tylko jeden kwiatek wysokości około 0,5m który utrzymuje się tylko dwa dni. Od lat chcę ją wyrzucić ale nie mam sumienia :zalamany:
Dobrze że Twoja jest w miarę zadowalająca. :D

Awatar użytkownika
Genia_gp
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 934
Rejestracja: 2009-09-07, 17:04

Post autor: Genia_gp » 2010-11-26, 20:24

edulkot pisze:Tej żółtej róży nie znam. Sama mam podobną która miała być pnącą Golden Glow a każdego roku wypuszcza tylko jeden kwiatek wysokości około 0,5m który utrzymuje się tylko dwa dni. Od lat chcę ją wyrzucić ale nie mam sumienia :zalamany:
Dobrze że Twoja jest w miarę zadowalająca. :D
Dzięki Majko, poczekam na kolejny sezon, zobaczymy jak dalej będzie się rozwijać, może ją wtedy zidentyfikuję :niepewny: :) A może w międzyczasie ktoś inny ją rozpozna :-D

No to kolejna moja róża :-D
Jest to róża wielkokwiatowa NN. Kwiaty w pąku są lekko zielone, potem koloru białego, duże na oko ok.10 cm. Środek mają lekko kremowy. Pachną delikatnie. Na jednej gałązce rozwijało się od 1 do 3 kwiatów. Powtarzała kwitnienie. Liście dosyć duże. Krzaczek urósł do ok. 80 cm. Objawów chorobowych nie zauważyłam. Próbowałam ją zidentyfikować, moim zdaniem bardzo przypomina różę Polarstern, ale może się mylę :niepewny: . Tak wyglądała w tym pierwszym roku u mnie :-D
Załączniki
SAM_0909.JPG
SAM_0909.JPG (34.13 KiB) Przejrzano 4333 razy
SAM_1199.JPG
SAM_1199.JPG (33.74 KiB) Przejrzano 4333 razy
SAM_1321.JPG
SAM_1321.JPG (33.78 KiB) Przejrzano 4333 razy
SAM_1348.JPG
SAM_1348.JPG (30.25 KiB) Przejrzano 4333 razy
SAM_1394.JPG
SAM_1394.JPG (36.52 KiB) Przejrzano 4333 razy
Serdecznie pozdrawiam
Genia
Mój ogródek

Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6747
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16

Post autor: Elzbieta M » 2010-11-26, 21:23

Maju , ja mam dokładnie ten sam problem z Golden Glow

Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1837
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Post autor: edulkot » 2010-11-26, 22:29

Geniu, trochę poszperałam i wydaje mi się że ta żółta to Goldenstern, podobnej wielkości kwiaty i pachnące i powtarza kwitnienie - więc może to ona :niepewny: :D
A ta biała to chyba rzeczywiście Polarstern :D

Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1837
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Post autor: edulkot » 2010-11-26, 22:35

Elzbieta M pisze:Maju , ja mam dokładnie ten sam problem z Golden Glow
Elżbieto, to znaczy że też ledwo się wysila na jeden kwiatek :( a może pochodzą z tego samego miejsca i dlatego takie wybraki :zalamany:
Ta moja jest u mnie już chyba 13 lat i cały czas tak samo 'obficie' kwitnie. Liczyłam że jak dostanie mikoryzę to się wzmocni ale nic z tego. Szykuję zmiany w tym miejscu i pewnie za rok wyleci :kwasny:

Awatar użytkownika
Przemek85
Ekspert
Posty: 254
Rejestracja: 2010-02-02, 16:37

Post autor: Przemek85 » 2010-11-26, 22:44

Dodam od siebie, że podobną różą jeszcze jest dość popularna w Polsce róża Virgo. Jednak jest podatna na mączniaka. Jeśli ta nie łapie mączniaka, to rzeczywiście najprawdopodobniej będzie to Polarstern :)

Przy okazji pogratuluję zdrowych okazów. Szczególnie New Dawn mi się spodobała ;-)

Awatar użytkownika
Genia_gp
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 934
Rejestracja: 2009-09-07, 17:04

Post autor: Genia_gp » 2010-11-27, 09:33

Majko, Przemku wszystko na to wskazuje, że biała róża to Polarstern :lol: Dzięki, kolejna NN rozpoznana :-D
Co do żółtej, rzeczywiście bardzo przypomina Goldenstern , ale nie jestem pewna. Ciągle szukam i porównuję.

Przemku, New Dawn mi się też bardzo podoba, jest taka delikatna :-D Moje róże to, póki co, maleństwa :mrgreen: Ciekawa jestem ich rozwoju w drugim roku uprawy :roll:
Serdecznie pozdrawiam
Genia
Mój ogródek

Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 13128
Rejestracja: 2008-03-11, 20:17

Post autor: Danka » 2010-11-27, 10:54

Gdzie nie spojrzę to piękne róże, dobrze,że sama wzbogaciłam się o kilka nowych sadzonek ;-)

Awatar użytkownika
Genia_gp
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 934
Rejestracja: 2009-09-07, 17:04

Post autor: Genia_gp » 2010-11-30, 19:53

edulkot pisze:Geniu, trochę poszperałam i wydaje mi się że ta żółta to Goldenstern, podobnej wielkości kwiaty i pachnące i powtarza kwitnienie - więc może to ona :niepewny: :D
Majko, też szukałam i porównywałam z moją, to musi być Goldenstern (albo Goldstern, bo i pod taką nazwą też występuje) :-D Punkcik dla ciebie :lol:

Różyczka dzisiejsza to też NN. Jest to róża wielokwiatowa. Urosła w tym pierwszym roku na wysokość ok. 60 cm. Ma ładne liście ciemnozielone, błyszczące. Kolor kwiatów kremowożółtopomarańczowy. Silnie pachnie, przypomina zapach róż herbatnich. Płatków nie liczyłam, ale sporo. Kwitnie bardzo obficie. Powtarza kwitnienie. Próbowałam ją zidentyfikować. Pasują mi tutaj dwie róże Teasing Georgia lub Port Sunlight.

Szczegółowe obserwacje moich wszystkich róż będę prowadzić od najbliższej wiosny :roll: :lol:
Załączniki
SAM_1338.JPG
SAM_1338.JPG (33.96 KiB) Przejrzano 4248 razy
SAM_1339.JPG
SAM_1339.JPG (31.67 KiB) Przejrzano 4248 razy
SAM_1371.JPG
SAM_1371.JPG (44.21 KiB) Przejrzano 4248 razy
SAM_1372.JPG
SAM_1372.JPG (32.95 KiB) Przejrzano 4248 razy
SAM_1389.JPG
SAM_1389.JPG (35.09 KiB) Przejrzano 4248 razy
Serdecznie pozdrawiam
Genia
Mój ogródek

Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1837
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Post autor: edulkot » 2010-11-30, 22:48

Geniu śliczna ta Twoja róża młodziutka a ile ma kwiatów :zdziwko:
Co do identyfikacji to mnie się wydaje że bardziej pasuje Teasing Georgia, Port Sunlight ma kolor kwiatów bardziej pomarańczowy no i piszą że ma lekki zapach a Twoja pachnie mocno.
Na drugim zdjęciu kwiat przypomina lilię wodną, cudowna, tylko podobno wrażliwa na mróz i trzeba ją dobrze okryć. :D
Genia napisała:
Majko, też szukałam i porównywałam z moją, to musi być Goldenstern (albo Goldstern, bo i pod taką nazwą też występuje) :-D Punkcik dla ciebie :lol:

Dzięki za punkcik, szukanie cudnych róż już jest samo w sobie satysfakcjonujące :rotfl:

Awatar użytkownika
Herbi
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1435
Rejestracja: 2008-12-15, 13:20

Post autor: Herbi » 2010-12-08, 22:21

Twój wątek różany Genia umknął mi wśród innych o różach, dlatego też z przyjemnością przeczytałem wstęp w którym opisujesz sadzenie swoich nowych krzewów.
Nie zawsze zwracamy uwagę na tę ważną czynność a przecież wiele problemów z późniejszym wzrostem czy atakującymi róże chorobami zależy od tego w którym miejscu róże posadzimy, na jakiej głębokości i w jakim podłożu oraz jak będziemy je pielęgnować w pierwszym roku gdy rozwija się system korzeniowy.
Jedyne co mógłbym dodać do wstępnego opisu to zwrócenie uwagi aby korzenie nie dotykały obornika. Umieszczony głębiej nawóz dostarczy w następnych sezonach dobrej dawki składników odżywczych.

'Teasing Georgia' to jedna z ładniejszych róż angielskich. Ma charakterystyczne kwiaty i właściwie trudno pomylić ją z inna parkową. Nieco podobna jest "Charles Austin' ale pierwsze twoje zdjęcia wskazują na tę odmianę.
Warto Genia zwrócić uwagę jej zabezpieczenie na zimę Wg hodowcy ta odmiana należy do bardziej wrażliwych.
Mieszkasz jednak bliżej zachodniego krańca naszego kraju i problemu nie powinno być.

Dla osób z ogrodami bardziej na wschód zalecić można kilka angielskich krzewów najbardziej odpornych na mróz. Austin zalicza do nich: Abraham Darby, Charlotte, L.D.Braitwaite, Mary Rose i Scharifa Asma.

Z tą pierwszą by się zgadzało bo w tym roku u mnie najlepiej przeszła trudny czas zimowy. Starszy od niej i mocniej rosnący w moim ogrodzie 'Graham Thomas' nie dorównał 'Abrahamowi'.
Przyroda jest lekarzem dla wszystkich chorób.
...........................Hipokrates.......................

Awatar użytkownika
Genia_gp
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 934
Rejestracja: 2009-09-07, 17:04

Post autor: Genia_gp » 2010-12-08, 23:12

Krzysiek, bardzo się cieszę, że odwiedziłeś mój różany wątek :lol: Brakowało mi tu twojego wpisu. Jak zwykle jest on bardzo rzeczowy, co sobie cenię :-D Tak gwoli wyjaśnienia, to dokładnie nie sprecyzowałam w opisie wstępnym, ale ten obornik to umieściłam na dnie i wymieszałam go jeszcze z ziemią, więc powinno być w porządku, jeśli chodzi o dalszy rozwój tych pięknych roślin :-D Dobrze, że zwracasz uwagę na ten obornik, bo to ważna sprawa. Ja wyczytałam właśnie o takim sposobie sadzenia w książce, którą sobie wcześniej kupiłam.
Różę 'Teasing Georgia' okopczykowałam dość wysoko ok. 30 cm. I ty również potwierdzasz, że należy do róż bardziej wrażliwych. Może jeszcze powinnam ją czymś okryć, np. stroiszem, albo włókniną :?: Teraz mróz trochę ustąpił, ale cała zima jeszcze przed nami :|
A zimą będę dalej zgłębiać moją wiedzę o różach, bo ja to nowicjusz w tym zakresie :roll: A doświadczenia i spostrzeżenia osobiste w kolejnych latach uprawy.
Serdecznie pozdrawiam
Genia
Mój ogródek

Awatar użytkownika
Herbi
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1435
Rejestracja: 2008-12-15, 13:20

Post autor: Herbi » 2010-12-09, 21:31

Dodatkowe okrycie tej róży Geniu raczej niepotrzebne. Raz - że to młoda róża i tak pędy przytniesz dość nisko przy ziemi wiosną, a dwa - róże parkowe tak jak wielkokwiatowe można nisko przycinać co roku.
Warto jednak te krzewiaste angielskie przyciąć tylko nieznacznie (do miejsca przemarzniętego) aby rozrosły się przez 2-3 sezony do swych docelowych rozmiarów.
Dopiero wtedy ukażą swą rzeczywistą urodę i jak mówi Austin: "oddadzą swój charakter - pewną miękkość, delikatność i czar".

Jedyne co nie zaszkodzi to dodatkowe okrycie kopczyka stroiszem z gałązek iglastych. Coś cięższego Genia na nich połóż aby wiatr ich nie wywiał.
U mnie jałowiec sabiński dostarcza takiego okrywowego materiału. Okrywam takie wyjątkowe zmarzluchy jak opuncje czy azalie japońskie.
Przyroda jest lekarzem dla wszystkich chorób.
...........................Hipokrates.......................

ODPOWIEDZ