Zasadzany na ugorze.

Tu pochwal się Twoim ogrodem! Fotografie i opisy co u Ciebie rośnie - mile widziane!
Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2315
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Merghen » 2019-09-27, 15:55

Krysiu, dziękuję za odwiedziny :) Mam nadzieję, że będę miała skrzydlastych przyjaciół. Na pewno będzie oczko dla nich by mogły się napić i wykąpać. Ale czy staną się gospodarzami zielonego?... czas pokaże.

Elu, wiem, że trzeba zmieniać ale jeśli chodzi o poziomki to w poprzednim ogrodzie miałam takie, które same się wysiewiały, rozmnażały i tam z nimi walczyłam. Tutaj mogłyby opanować skarpę. A truskawek będzie tylko kilka krzaczków - dla męża :)

Wczorajsza działalność pomogła uporać się z resztą chwastów przy tujach
IMG_20190926_163229.jpg
i odsłonić część skarpy.
IMG_20190926_163205.jpg
Na szczęście większość (85%) chwastów udaje mi się wyrwać z korzeniami.
Reszta może w przyszłym tygodniu...
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

ANDU
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 971
Rejestracja: 2016-02-05, 12:48

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: ANDU » 2019-09-27, 16:32

WITAJ

Ilość wykonanej pracy ,i to ciężkiej, robi wrażenie. Te białe kwiaty to rumianki czy jakieś złocienie? Zadziwia mnie jak deweloperowi udało się w tych chwastach posadzić tuje. Fajnie ,że będzie nowy ogród ,a dla nas nowe widoki.
pozd
ANDU

Bettiw
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2017
Rejestracja: 2008-07-21, 11:37

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Bettiw » 2019-09-27, 23:05

Oj Małgosiu dzieje się u Ciebie, super. Ta skarpa wypełniona jest ziemią czy gruzem? Pytam bo często tak maskuje się po budowlany gruz. Na moim osiedlu skarpy obsadzono irgą płożącą (gruz przysypany ziemią) widzę że dobrze sobie radzą teraz nawet skrawka ziemi nie widać. Trawy teraz robią furorę i są piękne dla mnie to dobre rozwiązanie na skarpę, pomiędzy można powsadzać byliny stepowe, które dają kolor i wytrzymują lekkie przesuszenie, (jukka ?), liatra, lniczka purpurowa, krwawnik, jeżówka, lawenda, pustynnik, trytoma, perowska.
Ogródek Bettiw z pozdrowieniami od Beaty

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2315
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Merghen » 2019-09-28, 09:27

Andu, dziękuję :) Jak wiosną kupowaliśmy dom to chwastów nie było tylko tuje. Niestety (albo "stety" dla pięknych widoków bez zabudowań i cudzych okien, przynajmniej na razie) za płotem jest a raczej było pole uprawne, które teraz leży ugorem. Na szczęście sąsiad jest bardzo uczynny i też chce się pozbyć chwastów. Wiosną zaczniemy wspólną walkę. A swoją drogą to właśnie kilka dni temu poznałam "tubylczego" sąsiada (nowych jeszcze nie)i jest super. Dobrze, jak się ma takiego człowieka obok co umie popatrzeć na coś gospodarskim, czujnym okiem.

Bettiw - witaj :) Skarpa jest ziemna. Tutaj żadnego gruzu nie ma. Zresztą deweloper dba o to by gruzu nie było. Nawet teraz jak wykopywał miejsce pod zbiornik (który i tak w złym miejscu zainstalował więc będzie przenoszony) to była czysta, piękna ziemia (nie licząc korzeni chwastów :rotfl: ). Poza tym ta skarpa powstałą z wybrania ziemi by wyrównać teren pod budowę domu więc nawet nie jest nasypywana. Ona jest twarda i stabilna - sprawdzone kilka razy przy bardzo mocnych ulewach. Tylko w jednym miejscu woda trochę jej zabrała (na granicy z wcześniejszym domem) i tam planuję dać duże kamienie jako ozdobę, by ją utwardzić. Poza tym tam będzie szło jeszcze ogrodzenie. O jukkach myślałam by je podsadzić pomiędzy lawendą, która zamieszka w opasce, otaczającej dom od strony południowej. Ale krwawniki i jeżówki to też fajny pomysł. Muszę tylko tak to skomponować by przez cały rok było kolorowo. Myślałam więc jeszcze o rudbekii i chryzantemach lub astrach ogrodowych.
Trawy też będą bo niektóre okazy są wyjątkowo piękne. Ale mam też, albo dopiero będę miała taką skarpę obok schodów. Tam chciałabym posadzić wisterię (moje marzenie), która będzie się pięła po balkonie nad drzwiami wejściowymi a nią podsadzić właśnie bylinami kolorowymi. Z drugiej strony schodów, gdzie zarówno balkon jak i dach dość mocno osłania przed deszczem myślałam o zrobieniu skalniaka z roślinami płożącymi, niskimi. Tędy będzie przebiegać ścieżka na wyższy poziom ogrodu.

Alem się rozpisała. Ciekawa jestem czy te plany uda mi się zrealizować?...
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
Nutka13
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 800
Rejestracja: 2015-01-06, 19:57

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Nutka13 » 2019-09-30, 15:52

Podziwiam Ciebie Małgosiu za odwagę z jaką zabrałaś się za tworzenie nowego ogrodu,wierzę że będzie piękny.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Pozdrawiam i zapraszam
spacer bociana

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2315
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Merghen » 2019-09-30, 19:27

Nie mam innego wyjścia choć...mogliśmy kupić mieszkanie w bloku i też można by było żyć ;)
Ale nie wiem czy umielibyśmy...

Dziś pojechałam by zadołować ukorzenione sadzonki. Nie wiele ich jest ale coś tam się uchowało u bratowej. Posadziłam w doniczkach pomiędzy tujami bo wiem, że w tym miejscu już nic nie będzie kopane. Reszta ogrodu na pewno będzie jeszcze przekopywana przez ciężki sprzęt.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
malina
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6423
Rejestracja: 2013-10-26, 09:52

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: malina » 2019-10-01, 05:43

Merghen pisze:
2019-09-30, 19:27
Nie mam innego wyjścia choć...mogliśmy kupić mieszkanie w bloku i też można by było żyć ;)
Ale nie wiem czy umielibyśmy...

Jestem pewna , że nie, powodzenia :padam:
Pozdrawiam z uśmiechem Halina.
Nowy Ogród Maliny
Nowy Drugi Ogród Maliny

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2315
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Merghen » 2020-02-09, 20:34

Pora na aktualizację prac w ogrodzie a raczej na ugorze.

Dzięki łagodnej ziemie mogłam sporo zrobić od późnej jesieni. Po oprysku niektóre chwasty zniknęły ale wiele przetrzymało. Zakupiłam więc nowe widły amerykańskie bo wcześniejsze się rozleciały z przerażenia ;)

I zaczęłam działać, po troszku.
A oto efekt przekopywania od strony tarasu:
IMG_20191125_142949.jpeg
Potem zaczęło się inne karkołomne zadanie. Ponieważ wkopano mi zbiornik na deszczówkę nie tam, gdzie chciałam więc go musiano przesuwać. Zbiornik duży - 10m3, betonowy, pozostała więc spora dziura
IMG_20191105_121107.jpeg
Część ziemi wywieziona na sąsiednią parcelę a potem z powrotem koparka ją zasypała ale pozostała jeszcze spora hałda na usypanie skarpy.
IMG_20191120_115913.jpeg
na zdjęciu nie wygląda groźnie ale wierzcie, było co przerzucać...
Niestety po koparce pozostały wspomnienia więc razem z mężem wzięłam się za jej utylizację. Po kilku wypadach i pracy po kilka godzin dziennie udało na się nie tylko zrobić odwodnienie do zbiornika ale usypać skarpę złożoną z dwóch poziomów.
IMG_20200110_145326.jpeg
Zbiornik na deszczówkę pomału zaczął się napełniać a ja zaczęłam dalsze plewienie korzeni chwastów. Niestety ostatnie opady dość mocno namoczyły glebę więc razem z mężem wzięliśmy się za wykańczanie domu. Gdy jednak ziemia choć trochę się osuszy będę plewiła dalej.

Jednocześnie zaczęłam formować też skarpę po drugiej stronie schodów otaczając ją betonowymi gazonami. ale o tym za jakiś czas. Na razie buszuję po szkółkach internetowych i zastanawiam się nad drzewkami i krzewami owocowymi. z powodów niewielkiego ogrodu wchodzą w grę tylko karłowate odmiany. Jeszcze poczekam do końca lutego i chyba będę zamawiać by wiosną zacząć robić nasadzenia. Myślę, że do tego czasu uda mi się większą część wyplewić...
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
malina
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6423
Rejestracja: 2013-10-26, 09:52

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: malina » 2020-02-10, 08:40

Skarpa dwupoziomowa po obsadzeniu będzie ciekawie wyglądać .
Pozdrawiam z uśmiechem Halina.
Nowy Ogród Maliny
Nowy Drugi Ogród Maliny

Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 13128
Rejestracja: 2008-03-11, 20:17

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Danka » 2020-02-10, 09:12

Małgosiu to faktycznie zakasałaś rękawy. Ale efekty będą widoczne później :hyhy: Zdrowia i siły życzę.

Bettiw
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2017
Rejestracja: 2008-07-21, 11:37

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Bettiw » 2020-02-10, 10:25

Kawał roboty odwaliliście, ale warto było, póki nie ma większych drzew i krzewów a jak przyjdzie wiosna to już będą przyjemniejsze prace do zrobienia, mam na myśli obsadzanie ozdobnymi roślinami.
Ogródek Bettiw z pozdrowieniami od Beaty

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2315
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Merghen » 2020-03-28, 21:12

Dziękuję za odwiedziny. Przepraszam, że nic nie aktualizowałam ale zakasałam dalej rękawy i działamy z mężem w dwóch kierunkach - wykończenie wnętrza i zagospodarowanie ogrodu. Z tym pierwszym radzimy sobie nieźle - prace idą do przodu i ponieważ nie musimy tam mieszkać to wykańczamy od góry. Jeśli zaś chodzi o ogród to ... są sukcesy i porażki a raczej porażka dewelopera. Okazuje się, że główna rura wody miał według planów iść skarpą więc obecnie skarpa z tyłu domu jest w totalnej ruinie.
IMG_20200321_132356.jpg
A już było tak pięknie i nawet zaczęłam dokładne plewienie...
IMG_20200319_165406.jpeg
Mam nadzieję, że wróci już niedługo do jako takiego wyglądu i pierwotnej wersji.

Natomiast zakończony został pewien etap zakładania rabat tuż przy schodach z przodu budynku. Trochę roślin kupiłam w marketach jak jeszcze można było bezpiecznie się po nich kręcić a część wysadziła z tego co uratowałam od bratowej (porobiłam sobie sporo sadzonek, jej też bo robiłam podwójnie, miała moje przechować przez kilka miesięcy u siebie w doniczkach na ogrodzie. Owszem są u niej na ogrodzie - wszystkie od razu wysadziła :kwasny: A mnie zostało kilka doniczek :/ ) Na szczęście nie chciała wawrzynka i mam dzięki temu dwie sadzonki, które wysadziłam na tej rabacie.
IMG_20200306_165553.jpeg
Może na razie tyle bo o warzywniku napiszę innym razem. Mam nadzieję, że wirus trzyma się od Was z daleka :-D
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 13128
Rejestracja: 2008-03-11, 20:17

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Danka » 2020-03-29, 22:05

Początki zawsze sprawiają niespodzianki. Najważniejsze nie poddawać się :mrgreen:

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2315
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Re: Zasadzany na ugorze.

Post autor: Merghen » 2020-06-20, 09:25

Wiem Danusiu :-)

Pomału wychodzę na prostą i mam nadzieję, że niedługo zdam jakąś szerszą relację. Na razie robimy wszystko na raz - kończymy wnętrza i jednocześnie plantujemy ogród uwzględniając odpływ wód sądowych w odpowiednim kierunku. Na szczęcie ostatnie oberwanie chmury nie zrobiło wielu szkud a jedynie potwierdziło dobry kierunek działania i potrzebę wprowadzenia niewielkich korekt.

Aby nie było smutno i by zaznaczyć swoją obecność a Wam uprzyjemnić wizytę kilka kwitnień wiosennych:
IMG_20200424_181016 (1).jpeg
IMG_20200424_180957 (1).jpeg
IMG_20200403_171905.jpeg
I pierwsze truskawki
IMG_20200528_175444.jpeg
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

ODPOWIEDZ