Szalone szuwary:)

Tu pochwal się Twoim ogrodem! Fotografie i opisy co u Ciebie rośnie - mile widziane!
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
lawender
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1153
Rejestracja: 2014-01-12, 11:59

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: lawender » 2015-01-15, 17:00

Iguś moje życie na wsi to były dwa światy,jeden z szumiącym lasem,płynącą rzeką, z grzybobraniem o świcie, z wyprawami na jagody,,,ten świat był cudowny......ten drugi...to bardzo ciężka fizyczna praca,przy której nieraz łzy się lały ze smutku ,bezsilności,strachu i braku siły,,,,eh,,,,,,, :kwasny: teraz się cieszę tym co mam,chociaż ani mieszkanie nie jest moje ani naprawdę ogród nad stawem......
Pozdrawiam serdecznie Ola - Lawender:)

Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: mmmm5 » 2015-01-15, 17:01

lawender pisze:Ogród Krysiu jest 40km od Gdyni, nad jeziorem Otażewo( chyba tak się :lol: nazywa to jezioro) Tam znajomi mają dużą 2ha działkę a na niej duży staw. a nad tym stawem ja się uwijam :rotfl: Teren jest cudowny cisza i cisza.Ogród graniczy z jeziorem. Niestety mam trudny dojazd, pól godziny pociągiem, plus 1,5 godz autobusem plus 4 km na piechotę:(Znajomi jadąc do swojego ogrodu zabierali mnie ze sobą,,,,,,hm.....(dziś urodziły im się bliźnięta)więc szybko tam się nie wybiorą......oj nie wiem jak będe tam się dostawać,,,,,autkiem 40 min i było się na miejscu:)a teraz...... :-(
Oleńko,to bardzo wysoka cena za miłość do przyrody tym bardziej,ze zdrowie Ci ostatnio trochę szwankowało... Może zamast kupowania auta (pewnie nie nowego a więc wymagającego napraw, wydatków) znajdziesz wygodniejsze miejsce do rozwijania swojej pasji...
Pracujesz,masz jeden dzień wolnego około 2 godz dojazdu w jedną stronę i ile czasu pozostaje Ci na uprawę roslin, chyba,ze trafiają Ci się kilka dni bez pracy zawodowej, ale wiem,że bardzo trudno obrobić kilkudniową nieobecność na działce.
Pozdrawiam m
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości

Awatar użytkownika
Krysia
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 5390
Rejestracja: 2009-07-26, 17:22

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: Krysia » 2015-01-15, 17:11

Wiecie co kobietki, ja też Was rozumiem. Urodziłam się w centrum Krakowa i mieszkałam na tej samej ulicy co nasza Elusia. Miasto bardzo lubię ale gdy tylko mogłam, to uciekałam w góry. Potrafiłam łazić po szlakach wiele godzin, bo to sprawiało mi wielką radość. Kwitnące krokusy na górskich polanach, pachnące świerkowe igły po deszczu, ja to uwielbiam. Teraz gdy jesteśmy dziadkami też jeździmy, już nie tylko w góry. Każdy spacer w plener sprawia nam przyjemność. A ogrodu nigdy nie miałam, tylko 'hektary" w doniczkach. Stąd ten balkon , który lubię. I staram się by był kolorowy. :-D

Awatar użytkownika
Iga51
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 4129
Rejestracja: 2013-10-07, 17:53

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: Iga51 » 2015-01-15, 17:16

Ale może Marysia ma rację, że to zbyt wysoka cena. Może zamiast szukać okazyjnego samochodu, poszukaj gdzieś bliżej jakiejś okazyjnej działeczki. Wokół Gdyni na pewno jest sporo działek. Może warto się tym zainteresować. I to byłoby Twoje.

Awatar użytkownika
lawender
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1153
Rejestracja: 2014-01-12, 11:59

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: lawender » 2015-01-15, 17:25

Iguś,Marysiu....macie rację,ja coraz częściej rozmyślam na tym a na co ? a po co?Już ubiegły sezon był ciężki,wszystko zarosło na amen bo zdrowia mi brakło:(czasu wolnego nie mam nic oprócz tego jednego dnia i to nie zawsze,,, :( to wysoka cena.....
autka chociaż myślałam o kupnie ,nie kupię.Nie stać mnie na nowe,stare będzie się psuło.Trzeba opłacać nawet parkingu na podwórku nie ma darmowego, tylko 60 zł płacić trzeba....eh,,,,,,jakoś muszę to wszystko poukładać w rzeczywistości i w mojej głowie:)
Pozdrawiam serdecznie Ola - Lawender:)

Awatar użytkownika
goskamaja
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1000
Rejestracja: 2014-07-13, 22:34

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: goskamaja » 2015-01-15, 18:04

Olu, ja od urodzenia mieszkałam w domu z duuuużym ogrodem, nigdy mnie on nie interesował a nawet czasem wręcz denerwował, bo ciągle były o niego kłótnie. Moja mama chciała sobie coś tam posadzić, przesadzić, zagospodarować a moja babcia miała inny plan na to właśnie miejsce, były nawet takie sceny, że babcia wyrwała mamie kwiaty i posadziła tam swoje, albo wpuszczała kury na poletko dopiero co posiane. Także cały czas o coś się kłóciły i w ogrodzie panował jeden wielki nieład. Po studiach wyprowadziłam się do bloku i jestem bardzo zadowolona. Chcę mieć ciepło odkręcam grzejnik, jakaś awaria to dzwonię do spółdzielni i mam w nosie. Odśnieżać nie muszę, popiołu wynosić też nie... . Moja mama dalej mieszka w starym domu i kiedy chcę mogę tam pojechać lub spacerkiem 30min. Ale też nie uśmiechało mi się plątać po jej ogrodzie, bo dużo rzeczy zrobiłabym inaczej i chcąc uniknąć scen jak z przeszłości kupiłam działkę na ROD. Mam piechotką 8min , 3 ary do własnej dyspozycji. Od wiosny do późnej jesieni chodzimy tam prawie codziennie. To taka nasza odskocznia. Co prawda jest tam dużo do zrobienia i jeszcze długo sobie nie poleniuchujemy ale to zupełnie inny rodzaj zmęczenia.Może takie rozwiązanie byłoby dla Ciebie dobre? Zamiast na auto pieniądze mogłabyś zainwestować w zakup działeczki. Co o tym myślisz?
pozdrawiam Gośka
goskamaja zapraszam do mnie:
a na mojej działce...

Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: mmmm5 » 2015-01-15, 18:07

Olenko,jesli pracujesz zawodowo to znaczy ,ze jesteś jeszcze kobietka w sile wieku i przejrzyj nasze wpisy ,prawie każda z nas czekała na spełnienie swoich marzeń o działce do emerytury.Nie pisze tu o osobach ,które zawód ogrodnika wyniosły ze szkoły bo to ich droga życiowa,którą wybrały a nasze decyzje zostały podjęte w dorosłym życiu i na ich realizację musimy poczekać aż do sprzyjającego momentu.
Może zamiast szarpać się narażając zdrowie, wysiej swoje nasionka (których masz jak piszesz b.duzo) do doniczek i pokazuj nam jak Ci rosną, masz przecież dobrą rękę.Chętnie obejrzę je a może któreś z nich zagoszczą dzięki Tobie w moim ogródku.
Pozdrawiam M
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości

Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6747
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: Elzbieta M » 2015-01-15, 18:35

Witaj Olu. Przede wszystkim cieszę się , że jesteś znów z nami. Gdy czytam twoje wspomnienia dalsze i bliższe, odnoszę wrażenie , że i nastrój się poprawił i z optymizmem patrzysz w nadchodzące miesiące.
Co się tyczy "twojego" skrawka ziemi , myślę , że to bardzo urokliwe miejsce. A jeszcze jak zobaczyłam rysunek z planami - to już wyobrażam sobie , jak tam musisz mieć wspaniale. Oczywiście , jeżeli już tam się znajdziesz. Bo dojazdu nie zazdroszczę, mimo iz ja sama muszę jechać dwoma aglomeracyjnymi autobusami i busem. I też zajmuje mi to półtorej do 2 godzin , lecz z przystanku na wsi mam tylko 10 minut drogi do domku. Ale ja zwykle siedzę tam cały czas , jak tylko pogoda pozwoli, więc tych dojazdów nie mam wiele. Samochodem jechało się 40 minut. Niestety ja też juz prowadzic nie będę, wolę się pomęczyć z dojazdem niz siąść za kierownicą.
Wydaje mi się Olu , że praca na "twoim kawałku ziemi " , przy takim rodzaju pracy zawodowej ( mało czasu wolnego) oraz przy takich dojazdach , to niestety będzie Syzyfowa praca. Właściwie to nie wydaje mi się , ale jestem tego pewna. Co przyjedziesz ( a codziennie nie dasz rady) - to będzie ciągle ta sama praca - plewienie , plewienie....Ja siedzę cały czas u siebie , a ledwie ogarniam. Już zastanawiam się , z czego zrezygnować , bo i siły już nie te co kiedyś. Tak że popieram sugestię dziewczyn co do swojej małej działeczki gdzieś w pobliżu. Może ktoś w ogródkach działkowych chciałby odstąpić? W ten sposób mój szwagier stał się posiadaczem działki w ROD. Prawie za darmo.
No ale wracając do tego , co pokazałaś. Rośliny piękne , werbena cudnie zakwitła. ( mnie również żadne nasionko nie wykiełkowało, ale ja już z sadzonki zrezygnowałam). Olu , jeśli twoja werbena miała nasiona , powinny się same wysiać - zwróć uwagę wiosną .
Zółta jeżówka i żółta róża - najładniejsze wśród jeżówek i wśród róż. Lubię ten kolor na rabatach. :lol: . Czy goździk pokazałaś w powiększeniu , czy taką ma dużą główkę? Mam też takiego różowego , pachnącego , ale średnica kwiatu będzie z 3 cm.
Czekam na więcej zdjęć, Olu.

Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: mmmm5 » 2015-01-15, 18:54

Elzbietko,czy to ten sam goździk ,który dostałam od Ciebie.Czuje się doskonale (goździk ) ja zresztą też :-P :-P
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości

Awatar użytkownika
lawender
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1153
Rejestracja: 2014-01-12, 11:59

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: lawender » 2015-01-15, 20:12

Elu,zaczynam się martwić tym wszystkim.O codziennym dojeździe nie ma mowy...ja nie pracuje po 8 godzin....ja pracuje od rana do oporu zazwyczaj od 9-21 a jak trzeba to dłużej,,,,,nieraz 1-2 w nocy tez :( w rachubę wchodzi jeden dzień w tygodniu ten wolny,,,,,,hm pewnie wyruszyłam z motyką na słońce i teraz to zaczynam widzieć..... :(

Goździki takie okazałe rosły na mojej dawnej działce ,której już nie mam.Tu nad stawem nie mam takich pięknych:)
Pozdrawiam serdecznie Ola - Lawender:)

Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6747
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: Elzbieta M » 2015-01-15, 22:12

Olu , Olu , tylko się nie martw, głowa do góry :-D . I zamiast wyruszać z tą motyką na słońce , rusz w kierunku ogródków. Nie można zakładać , że nic tam nie znajdziesz. Porozmawiać z prezesem , zostawić swoje dane, dopytywać się . Byłoby bliżej i siły swoje wkładałabyś nie w cudzą ziemię .

Awatar użytkownika
Agnieszka123
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1738
Rejestracja: 2014-07-19, 07:52

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: Agnieszka123 » 2015-01-16, 06:41

Witaj Oleńko, ja dołączam się do głosu dziewczyn. Myśmy też tak zrobili, poszliśmy od razu do prezesa i okazało się że było akurat sześć działek na sprzedaż. Oprowadził nas, dał nam numery telefonów. No i myśmy oczywiście wybrali tę najbardziej zaniedbaną i zarośniętą :hyhy: . Ale teraz wiem, że wszystko, co tam powstało, to praca naszych rąk. Szukaj kochana Olu czegoś blisko domu, bo nie dasz rady i nie będziesz miała żadnej przyjemności ani za bardzo czasu na ogród przy takim grafiku pracy jak masz :/
Pozdrawiam Wszystkich
Agnieszka
Mój azyl

Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 13128
Rejestracja: 2008-03-11, 20:17

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: Danka » 2015-01-16, 09:57

Zgadzam się z dziewczynami. Szkoda twojego zdrowia i pracy na "obczyźnie" ;-)

Awatar użytkownika
Asterka
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 310
Rejestracja: 2011-09-20, 13:51

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: Asterka » 2015-01-16, 11:41

Olu,
to rzeczywiście byłoby najlepsze, gdybyś znalazła działkę blisko domu. Na terenie moich Ogródków Działkowych wisi zawsze sporo ogłoszeń o sprzedaży działek. Można też udać się do Zarządu. U nas zebrania mają co tydzień. Zainteresuj się tym. Życzę powodzenia! Później będzie trochę problemów z przeniesieniem bylin, ale głowa do góry. Będziemy Cię wspierać. Dasz radę !
Pozdrawiam Danusia-Asterka.

Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Szalone szuwary:)

Post autor: mmmm5 » 2015-01-16, 12:52

Tak doradzamy ,doradzamy a przecież kupno działki to wydatek i trzeba mieć jakąś gotówkę w ręce jak się idzie kupować...
Jak znam życie to po chorobie raczej się gotówką nie dysponuje, od kredytów Oleńko broń Cię Panie Boże,więc może jakiś rodzaj długoterminowej dzierżawy z zapewnieniem pierwokupu w razie chęci właścicieli do sprzedaży.Taka umowa musiała by być dobrze sformułowana,żebyś się nie wykosztowała i nie narobiła a potem "fora ze dwora" ...
Dużo ludzi wyjeżdża za granicę ale nie wie jak im się powiedzie i na stałe nie chcą się pozbywać działek.
Myśl Oleńko, myśl bo te dojazdy i brak czasu dyskfalikują realizację Twojej pasji.
Pozdrawiam M
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości

ODPOWIEDZ