Skrzydłokwiat

Dobór, pielęgnacja oraz problemy w uprawie.
Awatar użytkownika
paprotka25
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
Posty: 57
Rejestracja: 2010-08-13, 10:24

Post autor: paprotka25 » 2011-07-06, 21:03

Mój skrzydłokwiat też zaczynał chorować, liście mu żółkły w szybkim tempie i jak zaczęłam oglądać korzenie to zauważyłam, że część jakby zaczynała gnić. Oddzieliłam te części chore, resztę wsadziłam do świeżej ziemi i zaczęłam go zdecydowanie rzadziej podlewać. Niby w internecie pisze, że lubi mieć stale lekko wilgotne podłoże, ale widocznie nie każdy egzemplarz ma jednakowe upodobania. Mój Bronek woli wodę raz w tygodniu i teraz spokojnie rośnie i nic złego jak narazie się z nim nie dzieje.
Storczyki - moja nowa miłość :)

zorka
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 5
Rejestracja: 2011-06-23, 18:54

Post autor: zorka » 2011-07-07, 11:28

Przesadziłam go dziś, korzenie miał właściwie zdrowe, tylko kilka suchych przy samych liściach. Opryskałam chore miejsca Topsinem. Gosiu czy wiesz jak często należy opryskiwać? Czy raz powinno wystarczyć? Na ulotce nie ma takich informacji..
Mam nadzieję, że mu to pomoże..
Dobrym objawem są nowe listki w odrostach :) nie wyglądają na zainfekowane.

użytkownik usunięty

Post autor: użytkownik usunięty » 2011-07-07, 11:35

Możesz powtórzyć oprysk dla wzmocnienia efektu po 10 dniach, powinno pomóc. :-D

Warto przeczytać: Dlaczego liście skrzydłokwiatu żółkną i brązowieją?

Awatar użytkownika
shikusia
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
Posty: 20
Rejestracja: 2010-04-15, 17:37

Re: Skrzydłokwiat

Post autor: shikusia » 2014-01-12, 14:04

Mnie też zaniepokoił mój skrzydłokwiat, mam go kilka lat i do tej pory było wszystko ok nawet ma w tej chwili 2 kwiaty ,które coprawda są już zielone ale jeszcze nie uschły, natomiast niepokoi mnie brązowienie liści , zaczyna się na brzegach
lub na czubku liścia, a póżniej idzie dalej. Co może być tego przyczyną -proszę poradżcie coś :zalamany:
shikusia

Awatar użytkownika
Doxepine
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 679
Rejestracja: 2013-07-28, 10:16

Re: Skrzydłokwiat

Post autor: Doxepine » 2014-01-12, 14:59

shikusia pisze:Mnie też zaniepokoił mój skrzydłokwiat, mam go kilka lat i do tej pory było wszystko ok nawet ma w tej chwili 2 kwiaty ,które coprawda są już zielone ale jeszcze nie uschły, natomiast niepokoi mnie brązowienie liści , zaczyna się na brzegach
lub na czubku liścia, a póżniej idzie dalej. Co może być tego przyczyną -proszę poradżcie coś :zalamany:
Czy to wygląda tak?
Obrazek

Czy raczej tak?
Obrazek

Pierwsze to przesuszenie, rzadziej brak nawożenia. Drugie to przelanie. W pierwszym przypadku wystarczy podlać obficie i zmiany powinny się zatrzymać (ale się nie cofną). W drugim przypadku postępuj według tych instrukcji.

Awatar użytkownika
shikusia
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
Posty: 20
Rejestracja: 2010-04-15, 17:37

Re: Skrzydłokwiat

Post autor: shikusia » 2014-01-13, 15:41

Dokładnie tak jak na pierwszym zdjęciu ,dlaczego tak się robi gdy przez kilka lat było dobrze :zdziwko:

-- Ostatnio dodano 13 sty 2014, o 15:44 --

Czyli wygląda na to że przesuszyłam ,bo nawożenia chyba mu nie brak gdyż używam pałeczek nawozowych. Dzięki za podpowiedż,muszę bardziej pilnować podlewania :-D
shikusia

Awatar użytkownika
Doxepine
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 679
Rejestracja: 2013-07-28, 10:16

Re: Skrzydłokwiat

Post autor: Doxepine » 2014-01-13, 16:37

shikusia pisze:Dokładnie tak jak na pierwszym zdjęciu ,dlaczego tak się robi gdy przez kilka lat było dobrze :zdziwko:

-- Ostatnio dodano 13 sty 2014, o 15:44 --

Czyli wygląda na to że przesuszyłam ,bo nawożenia chyba mu nie brak gdyż używam pałeczek nawozowych. Dzięki za podpowiedż,muszę bardziej pilnować podlewania :-D
Skrzydłokwiaty lubią stale wilgotne podłoże, ale nie znoszą zalegania wody w korzeniach. Jeżeli użyłaś bardzo przepuszczalnego podłoża, a nie zwykłej ziemi do kwiatów, nie ma opcji, żebyś roślinę przelała. Piszę o tym, bo często tak jest, że dziś przesuszysz, a jutro przelejesz chcąc naprawić swój błąd. Najlepiej wymieszaj kupną ziemię z drobnym żwirkiem (kupisz go w sklepie akwarystycznym) i z solidną garścią suszonego obornika. Na dno doniczki obowiązkowo drenaż. W pojemniku dużo otworów drenażowych. I masz pewność, że nie przelejesz rośliny.

Awatar użytkownika
shikusia
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
Posty: 20
Rejestracja: 2010-04-15, 17:37

Re: Skrzydłokwiat

Post autor: shikusia » 2014-01-13, 18:51

Dzięki za dobre rady ,tak zrobię. :-P
shikusia

ODPOWIEDZ