Róże Kasik5

Tak piękne i lubiane, że warto im poświęcić oddzielne forum.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kasik5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 630
Rejestracja: 2009-03-27, 15:11

Róże Kasik5

Post autor: Kasik5 » 2010-11-27, 01:43

Skoro Klub Miłośników Róż właśnie narodził się nam na forum ( :hurra: ), postanowiłam nie pozostać obojętną na to wydarzenie, tylko co prędko radośnie wkroczyć w jego szeregi :D .
I w związku z powyższym, zmobilizowana, już bez żadnego marudzenia i odciągania się, zakładam swój różany wątek :)

Czynną wielbicielką tych królewskich krzewów jestem stosunkowo dość "młodą", ponieważ miłość do nich spadła na mnie bez uprzedzenia i jak przysłowiowy grom z nieba dopiero trzy lata temu :)
Po ustatkowaniu się i wyjściu za mąż, stałam się współwłaścicielką ogrodu, w którym rosły już dwie róże: pnąca NN, oraz rozpięta na ogrodzeniu Excelsa. Po pewnym czasie, będąc na kiermaszu ogrodniczym, wpadła mi w oko barwna róża pienna (Rumba). No nie mogłam jej tak tam zostawić... :hyhy: To był pierwszy zakup. Ale najgorsze dopiero miało nadejść ;) - w jednym z marketów ujrzałam stoisko z pięknościami z Meillanda :roll: Bardzo dużo czasu spędziłam przy tym stoisku :roll: :mrgreen: Decyzja nie była łatwa, ale ostatecznie do domu pojechało ze mną 5 krzaczków :D
I tak to się zaczęło...

O moje róże dbam najlepiej jak potrafię, ale zdaję sobię sprawę, że moje doświadczenie w ich uprawie w porównaniu z takimi gigantami różanej wiedzy jak np. Herbi i Gosia2501, jest jeszcze bardzo skromne i wciąż czegoś się uczę. Tym bardziej, że nasze forum w tej nauce jest bardzo pomocne :) A jeśli mi uda się kiedyś komuś coś doradzić i pomóc, to będzie mi niezmiernie miło :)

Oto wszystkie róże, które poznaliście już w moim ogrodowym wątku:

Obrazek

Obrazek

Tak jak Edulkot/Majka, opowiem o każdej z róż w kolejności pojawienia się jej w ogrodzie.
Ale o tym jeszcze dzisiaj, tylko jak się wyśpię ;)
Pozdrawiam :D

Awatar użytkownika
bryanka
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
Posty: 36
Rejestracja: 2010-11-16, 22:16

Post autor: bryanka » 2010-11-27, 07:39

Piękności Kasiu.Właściwie trudno wybrać tę jedną jedyną.Aż oczy dostały pląsu. :roll: Jak bardzo chciałabym żeby już był koniec lutego :super:
Na razie moje różyczki zapadają w drzemkę otulone włókniną.
Obrazek

Awatar użytkownika
Genia_gp
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 934
Rejestracja: 2009-09-07, 17:04

Post autor: Genia_gp » 2010-11-27, 09:41

Kasiu, czekałam, aż założysz swój wątek różany :lol: . Róże twoje podziwiałam wcześniej w wątku ogrodowym, ale tutaj będą szczegóły :-D Inauguracja bardzo mi się podoba :shock:
Serdecznie pozdrawiam
Genia
Mój ogródek

Awatar użytkownika
stasio13
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 571
Rejestracja: 2010-09-20, 16:32

Post autor: stasio13 » 2010-11-27, 09:47

Śliczności :-P
Róże są piękne inne roślinki też są piękne ale inaczej ;)

Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 13128
Rejestracja: 2008-03-11, 20:17

Post autor: Danka » 2010-11-27, 10:52

gratuluję takiej różanej kolekcji :shock: :-D

Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1837
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Post autor: edulkot » 2010-11-27, 20:28

Kasiu ale kolekcja :oczami: same śliczności, a co jedna to piękniejsza :D
Widzę że masz Rose de Resht , ja mam Comte de Chambord czyli róża portlandzka - nie wiem czy to są te same czy tylko kuzynki. Kupiłam ją w tym roku i jeszcze mi nie kwitła ale po kwiatku patrząc to chyba nie ta.
Cieszę się że pokazujesz swoje królowe :rotfl:

użytkownik usunięty

Post autor: użytkownik usunięty » 2010-11-27, 23:31

Zakochałam się w Aloha... Niech ja ją tylko w przyszłym roku dorwę :!: :mrgreen:
Kasik, są ekstra, cieszę się że założyłaś wątek różany :-)

użytkownik usunięty

Post autor: użytkownik usunięty » 2010-11-28, 09:43

Wreszcie Kasiu doczekałam się na Twój wątek różany. Pooglądałam zdjęcia, zachwyciłam się różami, a teraz z niecierpliwością będę czekała na Twoje wpisy odnośnie poszczególnych róż i Twoje doświadczenia z ich uprawy. :-D

Awatar użytkownika
Kasik5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 630
Rejestracja: 2009-03-27, 15:11

Post autor: Kasik5 » 2010-11-29, 11:26

Moi Drodzy, dziękuję za przemiłe powitanie mojego różanego wątku :D
Cieszę się, że pokazane na zbiorówkach różyczki się Wam podobają.

Kasiu, "Aloha" serdecznie Ci polecam. Bardzo ładnie przezimowała mi dwie zimy. Dotychczas rosła dość wolno, jednak w tym roku bardzo wystrzeliła do góry. Oby i tę zimę przeszła bez szwanku, to latem będziemy mieli co oglądać :)
Edulkot - "Rose de Resht" to jednak nie jest ta sama róża co " Comte de Chambord" (oj, też bym ją chciała ;) ). Twoja róża to róża portlandzka, a moja to róża damasceńska. Co ciekawe, różne źródła podają, że "Rose de Resht" to portlandka. Nie wiem jak to rozumieć :niepewny: Roże damasceńskie, które powtarzają kwitnienie, to mieszańce róży francuskiej z piżmową, a portlandzkie to krzyżówka róży francuskiej i damasceńskiej.
Co do "Rose de Resht", to gdzieś wyczytalam, że sprowadził ją z Azji Mniejszej do Europy Krzyżowiec Tybald IV z Szampanii. Jak to miło z jego strony ;) :D

Awatar użytkownika
Kasik5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 630
Rejestracja: 2009-03-27, 15:11

Post autor: Kasik5 » 2010-11-29, 15:07

Pierwszą różą o jakiej Wam opowiem, będzie "Excelsa".
Dwie sztuki tej odmiany rosną zaraz przy ogrodzeniu, które w dużym stopniu ułatwia mi zapanowanie nad jej długimi, zwisającymi pędami :)

W roku 2005 wyglądała tak:
Obrazek

Aktualnie pędy osiągają dobre 3 metry i latem prawie całe ogrodzenie obsypane jest ciemnoróżowym kwieciem:
Obrazek

Obrazek

"Excelsę" wyhodował Michael H. Walsh (USA, 1908 r.), krzyżując Rosa wichuraiana z Crimson Rambleer. Rosnąć może jako rambler, jako róża okrywowa, jak i jako róża "płacząca" szczepiona na pniu. Kwitnie raz, ale długo i obficie. Kwiaty ma pełne, zebrane po kilka w kwiatostanach. Nie przemarza (odpukać!). Generalnie to urocza róża, ale ma jedna, poważna wadę: silną tendencję do mączniaka :zalamany: Poblem pojawia się co roku :zalamany: Niestety nie znaleźliśmy jeszcze środka, który by z tym choróbskiem ostatecznie się rozprawił :/

I jeszcze dwa zdjątka "Excelsy":
Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam :-D

Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1837
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Post autor: edulkot » 2010-11-29, 18:43

Kasiu ta różyczka jest śliczna, ale nie widać wszystkich zdjęć tylko dwa ostatnie. :D
Jakiej wielkości ma kwiatuszki :?: Kiedyś miałam podobną kwitnącą tylko raz i bardzo podatną ma mączniaka, ale miała jaśniejsze kwiatki i doczekała się wykarczowania, bo dość miałam bezsilnej walki z mączniakiem :kwasny:

Podoba mi się Twój opis pochodzenia róż, muszę też poszukać podobnych informacji o moich :D

Awatar użytkownika
Herbi
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1435
Rejestracja: 2008-12-15, 13:20

Post autor: Herbi » 2010-11-29, 19:11

edulkot pisze: Kiedyś miałam podobną kwitnącą tylko raz i bardzo podatną ma mączniaka, ale miała jaśniejsze kwiatki i doczekała się wykarczowania, bo dość miałam bezsilnej walki z mączniakiem :kwasny:
Jesli Majka miałaś jaśniejsze kwiaty i kwitła 1 raz w sezonie to być może to była "American Pillar" (jest trochę zdjęć w moim wątku różanym).
Średnica jej kwiatów dochodzi do 8 cm choć u mnie raczej ok. 6 cm osiągały.

'Excelsy' kwiaty są mniejsze do 4 cm średnicy. Jest podatna na mączniaka jak podają w katalogu.
Z kolei 'American Pillar" oceniana jest jako dość tolerancyjna i rzadko porażana przez mączniaka prawdziwego.
To by się zgadzało z moją bo jeśli dobrze pamiętam w ciągu kilkunastu lata jedynie ze 2 razy była obsypana "mąką"
U mnie jednak rośnie na bardzo wilgotnym gruncie i ta choroba tak łatwo się nie rozwija jak na suchym stanowisku.
Przyroda jest lekarzem dla wszystkich chorób.
...........................Hipokrates.......................

Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1837
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Post autor: edulkot » 2010-11-29, 20:38

To nie ta róża, tamta miała pełne i dużo mniejsze kwiatuszki, wręcz można powiedzieć że drobne kwiatuszki, takie pomponiki różowe ale nie będę jej ponownie sadzić. Wolę róże które same sobie poradzą w życiu z moją drobną pomocą ;) :rotfl:

Awatar użytkownika
Kasik5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 630
Rejestracja: 2009-03-27, 15:11

Post autor: Kasik5 » 2010-11-29, 22:18

Mam nadzieję, że zdjęcia są już widoczne :-> .

Edulkot - skoro ta Twoja róża to nie była "American Pillar", to może "Dorothy Perkins"? Kwiaty półpełne, rozetowe, do 4cm, jasnoróżowe i także podatna na mączniak.

Do naszej "Excelsy" też powoli tracimy cierpliwość, ale cóż, nie udało się w tym roku, to może uda się w następnym ;) .

Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1837
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Post autor: edulkot » 2010-11-29, 23:01

Zdjęcia są widoczne a na nich piękne różowe ogrodzenie :zdziwko:
Możliwe że to była ona :-)

ODPOWIEDZ