Problem z korzeniami

Specjalny kącik dla miłośników tych niezwykłych roślin.
Eluda
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
Posty: 46
Rejestracja: 2010-08-14, 20:30

Post autor: Eluda » 2011-05-29, 10:21

ok, zastosuję się, dzięki :-)

lena84
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 5
Rejestracja: 2011-05-31, 00:00

Problem z korzeniami

Post autor: lena84 » 2011-05-31, 00:07

Mój falek umiera… zacznę może od początku. Ok miesiąca zauważyłam małe czarne robaczki, po lekturze w Internecie stwierdziłam, że mam do czynienia z wciornastkami. Poradziłam się i postanowiłam przesadzić zaatakowanego storczyka do nowego podłoża i podziałać środkiem owadobójczym. Zgodnie z zaleceniami po wyjęciu z podłoża spryskałam korzenie środkiem PROVADO, nieciekawe korzenie usunęłam i włożyłam do nowego podłoża do storczyków epifitycznych ekstra ze skałką wulkaniczną kupionego w OS. wymieszanego z mchem torfowcem. Po kilku dniach profilaktycznie powtórzyłam zabieg spryskania środkiem owadobójczym. Pierwsze podlanie odbyło się dopiero po ok. 10 dniach. W ostatnim tygodniu zauważyłam, że liście zaczynają się marszczyć. Dziś przyjrzałam się korzeniom i stwierdziłam, że muszę wyjąć go ponownie z podłoża. Po wyjęciu przeraziłam się. Czuć zapach zgnilizny, a korzenie są w opłakanym stanie, przegnite, brązowawe, część jakby popalone. Ja już totalnie zgłupiałam i nie wiem co mam dalej robić. Przecież od czasu przesadzenia do nowego podłoża podlałam go raz, a tak tylko delikatnie zraszałam. W momencie wkładania do nowego podłoża korzenie były w dobrym stanie, czy to możliwe, że tak szybko by pogniły. A może popaliłam je środkiem owadobójczym? Po usunięciu tych wszystkich korzeni mało co zostanie. A Falek jest właśnie w trakcie kwitnięcia ma keike, które wypuściło pęd na którym kwitną kwiaty. Macierzysty storczyk ma także wypuszczone trzy pędy, na którym formują się pąki. Obawiam się, że przy takim obciążeniu storczyk nie przeżyje reanimacji, z trzema zdrowymi korzeniami. Co radzicie?
Załączniki
A tu w całej okazałości
A tu w całej okazałości
8.JPG
4.JPG
3.JPG
Tak wyglądają korzenie
Tak wyglądają korzenie

Awatar użytkownika
haliso
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 725
Rejestracja: 2010-10-04, 22:08

Post autor: haliso » 2011-05-31, 06:00

Leno, a czy przypadkiem nie wsadziłaś do nowego podłoża storczyka z mokrymi korzeniami, {miałam podobny przypadek niewiedzy} dlatego pewnie zagniły.
Druga możliwość to po przesadzeniu nie podlewa się storczyka przez 7-10 dni.

Niezależnie jaka była przyczyna musisz dokładnie przejrzeć korzenie-zgniłe powycinać, rany posypać węglem drzewnym lub cynamonem i próbować go reanimować.
Przypuszczalnie pędy kwiatowe będziesz musiała ściąć, gdyż bez korzeni storczyk nie da rady...
Keik jeżeli ma korzonki {na zdjęciu słabo widać } można delikatnie go odciąć z fragmentem łodygi i spróbować samodzielnie ukorzenić, pozostając na "matce"dodatkowo ją obciąża.

Tak więc Leno czeka cię próba cierpliwości przy reanimacji {bo to trochę potrwa}, ale zawsze możesz zapytać, o nurtujący problem-powodzenia.

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2381
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-05-31, 08:34

Leno, możesz też oczyścić korzenie przez zostawienie nerwu. Ja w taki sam sposób doprowadziłam swój nabytek, nie zostało mu ani jednego zdrowego korzenia więc oczyściłam korzenie zostawiając nerwy - zawsze trochę przewodzą wody. Wykąpałam je w Grevicie podsuszyłam i wsadziłam w świeże podłoże gruboziarniste ale wierzch obłożyłam lekko wilgotnym spagnum. Przez pierwsze 10 -14 lekko zraszałam spagnum jak dobrze przeschło, a po tym okresie namoczyłam podłoże i o nim zapomniałam. Po następnych 2 tygodniach zauważyłam wychodzący listek więc rozgrzebałam podłoże, a tam było już kilka korzonków - niektóre mające kilka milimetrów ale dwa takie 3 cm, wszystkie grube. Teraz ma już kilka takich 5 cm korzonków i idzie mu już następny liść. Jedyne co było mu potrzebne to ciepło i wilgotność powietrza, ale do tego wystarczyła tacka z keramzytem.
Życzę powodzenia i na pewno uda Ci się go uratować. :)

Też walczyłam z tarcznikami i po dwóch opryskach i przelaniu podłoża problem przestał istnieć, ale by wzmocnić rośliny użyłam potem naprzemiennie Grevit i Biochikol - dodałam odpowiednią ilość do wody do podlewania.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

lena84
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 5
Rejestracja: 2011-05-31, 00:00

Post autor: lena84 » 2011-05-31, 16:47

Haliso niestety do nowego podłoża włożyłam mokre korzenie, wychodzi tu moja niewiedza co do uprawy storczyków. Po zastanowieniu nie wiem czy ostatnim razem dobrze pousuwałam wszystkie zepsute korzenie.
Przyczynę już znam, ale teraz reanimacja.
Radzisz odciąć keike? (w załączeni lepsze zdjęcie malucha). Maluch ma także pęd kwiatowy czy go też mam usunąć? Czy po usunięciu włożyć go w nowe podłoże czy keramzyt?
Co do matki pousuwałam zgniłe korzenie, zastosowałam się do rady Merghen i pozostawiłam same nerwy. Miejsca skaleczenia zasypałam cynamonem. Gervitu niestety nie dostałam :( I Dziewczyny co dalej? Czy stosować się do zaleceń opisanych tutaj http://www.orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=0&r=5989
(czyli reanimacja w keramzycie)? Czy może tak jak radzicie przenieść do normalnego podłoża o grubej strukturze. Będę wdzięczna za dalsze rady.

PS. A co zrobić z korzeniami, które mają żółtawy kolor? Usuwać czy zostawiać?
Załączniki
maluszek ze swoim pędem kwiatowym
maluszek ze swoim pędem kwiatowym
M4.JPG
M3.JPG
Maluch
Maluch

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2381
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-05-31, 21:45

Keiki możesz odciąć lub nagiąć pęd i włożyć do podłoża. Wtedy nie będzie tak obciążał rośliny matecznej ale łatwiej będzie mu też przystosować się do nowych warunków.

Jakie podłoże - o tym musisz sama zadecydować. Ile osób tyle sposobów reanimacji. U mnie sprawdza się sposób opisany wcześniej (grube podłoże+spagnum), u kogoś innego keramzyt, a jeszcze inna osoba robi to w samym spagnum lub w kamykach (takich akwarystycznych). W tym względzie już Ci nie pomogę.

Jeśli nie dostałaś Grevitu to możesz użyć jakikolwiek wyciąg z pestek grejfruta lub Biochikol.

Czy te żółte korzenie są jędrne?
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
haliso
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 725
Rejestracja: 2010-10-04, 22:08

Post autor: haliso » 2011-05-31, 21:47

Leno masz dorodnego keika, więc możesz go ostrożnie odciąć z łodyżką {tak 3-5cm z każdej strony}, po zabezpieczeniu ran wsadź go do nowego podłoża {dodatek spagnum ułatwiłby przyjęcie }. Nie wiem co z pędzikiem kwiatowym, ja chyba bym go odcięła, żeby maluch szybciej mógł samodzielnie żyć, a mając kwiaty będzie mu trudniej - lepiej postawić na to, aby się dobrze ukorzenił.
Dobrze też byłoby mu stworzyć warunki o zwiększonej wilgotności powietrza, stworzyć mini szklarenkę, lub postawić na tacy z mokrym keramzytem.
Podobnie postąpiłabym z "matką"wsadź do świeżego podłoża o grubszej strukturze, dobrze by było gdybyś miała spagnum i roślinkę można by nim obłożyć i obsypać podłożem po samą nasadę liści {nie wyżej}, nie podlewaj przez tydzień, a ustaw na tacy z mokrym keramzytem...

lena84
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 5
Rejestracja: 2011-05-31, 00:00

Post autor: lena84 » 2011-05-31, 22:07

Dziewczyny dzięki za kolejne porady.
Merghen co do zółtych korzeni pytasz, czy jędrne, powiedzmy, że tak pośrodku :-?

Grube podłoże mam, spagnum także. Mam tylko pytanie. Po odcięciu, zabezpieczeniu ran storczyki wkładam do grubego podłoża, a tylko na wierzchu doniczki wykładam spangnum? Taką doniczkę stawiam na dużą tacę z keramzytem zalanym wodą?
Jak jestem w błędzie poprawcie mnie.
Początkowo przez ok 7-10 dni tyg. nie podlewam, a czy spryskiwać? Czy keramzytem ma być cały czas wilgotny?

Awatar użytkownika
haliso
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 725
Rejestracja: 2010-10-04, 22:08

Post autor: haliso » 2011-05-31, 22:23

Ja spagnum obkładam dokładnie całą nasadę storczyka i lekko obsypuję jeszcze podłożem, ale można zostawić nie przykryte, tylko trzeba pamiętać, że spagnum powinno być wilgotne. Doniczkę ustawiamy na keramzycie, ale uwaga, nie może doniczka stać w wodzie, najlepiej postawić ją na podstawku, a wtedy kezamzyt powinien być stale zalany wodą....

Możesz spryskiwać, ale uwaga, delikatnie pryskamy nad storczykiem i uważamy aby woda nie dostała się do serca roślinki {bo szczytowy liść może zagnić} i nie spryskujemy wieczorem, aby roślinka na noc była sucha...

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2381
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-06-01, 16:52

Halinka już wszystko wyjaśniła :) Z mojej strony życzę tylko powodzenia, na pewno się uda :D
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

lena84
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 5
Rejestracja: 2011-05-31, 00:00

Post autor: lena84 » 2011-06-02, 23:08

Serdecznie dziękuję, za wszystkie rady :->
Storczyki już przesadzone. W przypadku dużego zastosowałam się do Waszych rad, a malucha wsadziłam do keramzytu.
Teraz przede mną mega próba cierpliwości, ale mam nadzieję, że cała reanimacja zakończy się sukcesem.

Pozdrawiam
Załączniki
R5.JPG
A tu maluszek w keramzycie
A tu maluszek w keramzycie
R3.JPG
R2.JPG
Już w nowym podłożu z poobcinanymi pędami kwiatowymi
Już w nowym podłożu z poobcinanymi pędami kwiatowymi

lena84
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 5
Rejestracja: 2011-05-31, 00:00

Post autor: lena84 » 2011-06-04, 13:26

Dziewczyny, mam jeszcze pytanie na przyszłość, które mam nadzieję pomoże uniknąć błędów podczas uprawy.
Co robić z korzeniem, który w środkowej tylko części jest nadgniły, końcówka i jego część przy roślinie jest zdrowa zielona.

ola604
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 2
Rejestracja: 2011-08-27, 10:30

Problem z korzeniami nowego storczyka

Post autor: ola604 » 2011-08-27, 10:44

Witam!
Dostałam swojego pierwszego storczyka w poniedziałek. Pięknie kwitnie, liście ma sztywne, a jednak niepokoi mnie stan jego korzeni. Niepokoi to mało powiedziane. Sądzę, że trzeba coś z tym zrobić, aczkolwiek nie mam doświadczenia i nie chcę mu zaszkodzić. Ponadto "ogonek" największego pączka zaczął żółknąć... Na zdrowy rozum wyciągnęłabym go z doniczki, obcieła te czarne korzenie i wsadziła do czystej ziemi...
Proszę o pomoc
Załączniki
IMAG0048.jpg
IMAG0045.jpg
IMAG0042.jpg

Awatar użytkownika
natalik11
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
Posty: 35
Rejestracja: 2011-06-07, 15:32

Post autor: natalik11 » 2011-08-27, 10:58

Twój storczyk wydaje się być przelany.
jego korzenie wyglądają na gnijące. W takiej sytuacji chyba najlepiej będzie przesadzić go do nowego podłoża wcześniej wyprażonego w piekarniku (żeby pozbyć się niechcianych lokatorów) i nie podlewać go przez 7-10 dni.
Przelanie jest dla storczyka o wiele bardziej niebezpieczne niż przesuszenie i warto być na uczulonym. Tę orchideę najwyraźniej zaniedbano w tam gdzie została kupiona, kiedy sama będziesz kupować storczyka w pierwszej kolejności sprawdzaj czy ma zdrowe korzenie i liście :)
To tyle co wiem na ten temat, ale radzę poczekać na poradę kogoś trochę bardziej doświadczonego, może powie nam coś więcej. :-)
Pozdrawiam! Natalia :)

Awatar użytkownika
haliso
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 725
Rejestracja: 2010-10-04, 22:08

Post autor: haliso » 2011-08-27, 13:11

Natalik ma rację :roll: storczyk został porządnie zalany,koniecznie usuń delikatnie popsute korzonki,rany zasyp węglem drzewnym lub cynamonem , wsadź do nowego podłoża{do storczyków} i nie podlewaj go przez 7-10dni.
Po zabiegu obserwuj go,bo jeżeli liście będą tracić na wyglądzie ,trzeba będzie przyciąć pęd kwiatowy,aby zmusić storczyka do wytworzenia nowych korzeni....pozdrawiam i powodzenia.

ODPOWIEDZ