Doniczkowe mojej mamy i trochę moich

Dobór, pielęgnacja oraz problemy w uprawie.

Re: Doniczkowe mojej mamy i trochę moich

Postautor: Sylwia,Gosia » 2018-05-24, 13:08

Fakt , wystawione do ogrodu na pewno lepiej rosną latem . Mojego aloesa zmoczył deszcz ,choć balkon zadaszony i też się trochę martwiłam ,choć ten kwitnący aloes latem ( wypraktykowałam i wyczytałam też potem) latem lubi wilgotną ziemię z przerwami ,w której jest sucha. Koleżanka od której dostałam go ,mówi ,że podlewa go codziennie ( u niej kwitł) .Myślę , że musi to być jednak takie mini , mini podlewanie :) , ale chyba najważniejsza jest ta niska temperatura zimą ,o której już u siebie pisałam. Spróbuj Danusiu ,jak masz takie miejsce ,to może i Twoje aloesy zakwitną :) .
Pozdrawiam i zapraszam do siebie: Balkony Gosi, Sylwii.
Awatar użytkownika
Sylwia,Gosia
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 6329
Rejestracja: 2015-03-24, 14:15
Lokalizacja: Włochy-Lombardia.

Re: Doniczkowe mojej mamy i trochę moich

Postautor: Danka » 2018-05-24, 13:33

Gosiu doniczkowce co roku mają zimne przechowanie. W pokoju gdzie zimują temperatura dochodzi przeważnie do około 13 stopni. Aloes niestety najpierw musi nabrać zdrowia. Bo kiepsko wyglądał i obawiam się, że nic z niego nie będzie. Ale czas pokaże. Może słoneczko go wygrzeje i wydobrzeje :hyhy: Twój aloes to rarytasik :mrgreen:
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 13150
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Re: Doniczkowe mojej mamy i trochę moich

Postautor: Sylwia,Gosia » 2018-05-24, 15:47

Robimy co możemy ,czasami samo wychodzi jak u mnie :hyhy: .
Ciepło pozdrawiam .
Pozdrawiam i zapraszam do siebie: Balkony Gosi, Sylwii.
Awatar użytkownika
Sylwia,Gosia
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 6329
Rejestracja: 2015-03-24, 14:15
Lokalizacja: Włochy-Lombardia.

Re: Doniczkowe mojej mamy i trochę moich

Postautor: Danka » 2018-11-12, 19:59

Moje wiejskie doniczkowe po letnim wygrzewaniu już wróciły do domu. Nie wiem jak to się dzieje, że z czasem mam ich coraz więcej :zdziwko: :lol: Jedne padają, a inne się rozrastają i to mnie cieszy. W tym roku zostałam obdarowana przez zięcia małą sadzonką oleandra :-D Byłam bardzo zaskoczona, gdy zaczął pokazywać pąki kwiatowe. Miał kwitnąć czerwonymi kwiatkami ale zakwitł różowymi :rotfl:
4406.JPG

W ubiegłym tygodniu nie oparłam się pokusie i kupiłam nowe kalanchoe. Widziałam tą odmianę podczas wizyty w ogrodzie Keukenhof i oczywiście zapragnęłam jej :hyhy: Ale nie spodziewałam się, że po roku będę mogła kupić ją w markecie w Polsce :lol:
Kalanchoe Lucky Bells
0368.JPG

4779.JPG

Liczę, że przetrwa zimę i będzie zdrowo rósł. Zakupione w ubiegłym roku odmianowe kalanchoe niestety nie przetrwały zimy :cry: Zostało tylko eonium 'Schwarzkopf' ale i ono słabo rośnie. Mam nadzieję, że jednak jakoś sobie poradzi. :->
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 13150
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Re: Doniczkowe mojej mamy i trochę moich

Postautor: mmmm5 » 2018-11-12, 20:40

Danusiu ,ja tez mam oleandry aż trzy .Podarowane przez syna szczepki wszystkie sie przyjęły i teraz będzie problem jak je przetrzymać przez zimę.Rosną w donicach,kwitną na różowo.
Pozdrawiam :-P
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości.
Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4071
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Doniczkowe mojej mamy i trochę moich

Postautor: Sylwia,Gosia » 2018-11-13, 04:44

Podoba mi się ten róż oleandra , a taką odmianę kalanchoe widzę pierwszy raz. Dużą roślinkę kupiłaś ,wygląda imponującą , powodzenia ! :)
Pozdrawiam i zapraszam do siebie: Balkony Gosi, Sylwii.
Awatar użytkownika
Sylwia,Gosia
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 6329
Rejestracja: 2015-03-24, 14:15
Lokalizacja: Włochy-Lombardia.

Poprzednia

Wróć do Uprawa roślin doniczkowych w mieszkaniach