Ratunku, dzikie wino

Wszystko o roślinach pnących, zastosowanie, wymagania i problemy w uprawie.

Ratunku, dzikie wino

Postautor: maniaW » 2018-04-13, 22:02

Dzikie wino rozpanoszyło się w ogrodzie, płoży się na trawnikach, włazi na drzewa.

Drzewa obrośnięte bluszczem nawet ładnie wyglądają, zwłaszcza jesienią.
Ale trawnik wygląda tragicznie. Wszędzie się wiją kilkunastometrowe odrosty.
Wszelkie próby pozbycia się spełzły na niczym. Wyrywać pędy można bez końca, bo natychmiast odrastają. Trawnika przykrytego grubą warstwa liści nie sposób wygrabić. Odkurzacza do liści nie mam i nie chcę używać, bo ryczy. A zresztą co to da jeśli pozostanie plątanina pędów.
Może ktoś doradzi co z tym agresorem zrobić.
m
maniaW
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 55
Rejestracja: 2015-09-20, 17:49

Re: Ratunku, dzikie wino

Postautor: Petrus » 2018-04-15, 21:51

A masz jakieś zdjęcie?
Niech ogród będzie moją pasją, wytchnieniem i odpoczynkiem.
Pozdrawiam, Piotr.
Moje rośliny ogrodowe Moje trawy ozdobne
Zapraszam na moją stronę:
ogrodypetrusa.pl | Wszystko o trawach ozdobnych | Projektowanie i wykonanie ogrodów | Doradztwo ogrodnicze |
Awatar użytkownika
Petrus
Ekspert
 
Posty: 5560
Rejestracja: 2008-01-20, 15:54
Lokalizacja: Tychy

Re: Ratunku, dzikie wino

Postautor: maniaW » 2018-04-17, 21:10

Foto jutro zrobię, choć nie wiele będzie widać, bo pędy "czołgają" się pod grubą warstwą liści i dopiero po kilku/ kilkunastu metrach wyłażą i wdrapują się na drzewa. Na razie nie mają jeszcze liści i trawnik wygląda koszmarnie, bo wygrabić się nie da, próbowałam wyrywać, ale tych łodyg/ pędów są setki :zalamany:
maniaW
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 55
Rejestracja: 2015-09-20, 17:49

Re: Ratunku, dzikie wino

Postautor: maniaW » 2018-04-18, 11:15

wino 1.jpg
wino 2.jpg

tak to wygląda
Dzikie wino wymknęło sie spod kontroli, wg pierwotnego zamysłu miało oplatać uschnieta akację i bardzo ładnie wyglądało, dopóki nie zlazło na ziemię. Na początku ładnie wyglądało, bo wokoło akacji zazieleniało wyłysiały, zacieniony trawnik, ale później poszlo w las. Na 1. zdjęciu widać katastrofę - nijak nie da się wygrabić liście. Na 2. wydłubałam jakoś liście oraz igły - ręcznie, bo na widoku, przy płocie i SM upomniała, że jak się ma ogród to powinno się sprzątać, i maja rację :-(

m
maniaW
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 55
Rejestracja: 2015-09-20, 17:49

Re: Ratunku, dzikie wino

Postautor: mmmm5 » 2018-04-18, 14:50

Posłuchaj Maniu drugiej Mani.... sekator taki mały w ręke i zanim zaczniesz grabić .. ciach! wszystko co Ci przeszkadza .Ja tak zrobiłam ,aż doszłam do głównego pędu pod akacją i teraz prowadzę to pnącze tak jak chcę .
Mam piękną zwisającą firankę ...
Powodzenia życzę :-)
Załączniki
019.JPG
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości.
Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4063
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Ratunku, dzikie wino

Postautor: maniaW » 2018-04-18, 22:02

Próbowałam najpierw wyciągać, ale jak wylazło jedno to spod niego wychodziły całe kłęby.
Dziękuję Maniu za pomysł - nie wiem czy dam radę sekatorem, ale sąsiad ma maczetę..., bo tylko patrzeć jak te badyle zamieszkają w domu
pozdrawiam mania (Maria) :)

Za jakiś czas napiszę jak się udało
maniaW
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 55
Rejestracja: 2015-09-20, 17:49

Re: Ratunku, dzikie wino

Postautor: Danka » 2018-04-19, 10:37

Życzę powodzenia, bo ciężka praca Cię czeka. Ja mam ten problem z winobluszczem. Ale co roku usuwam wszystko co możliwe ;-)
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 13098
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Re: Ratunku, dzikie wino

Postautor: maniaW » 2018-04-19, 23:01

Ja niestety przegapiłam, choc mam kilka stanowisk z dzikim winem. Może dlatego te inne tak się nie rozlazły, bo albo są na trawniku i jeździ wokół kosiarka, albo przy rabatkach. To moje nieszczęście zaczaiło się wśród krzewów śnieguliczki.

Za rada Mani, uzbrojona w nożyce do żywopłotu zamiast w sekator i grabie zabrałam się do dzieła. Odzyskałam około 1 m2, napełniając "diabelskimi" ogonami 120 l. worek. Gdy ciachnęłam to co widać i drapnęłam grabiami, wyłaziło to to spod spodu. I wymiękłam, ale nie daruję. Na pohybel im... :zdegustowany:
m
maniaW
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 55
Rejestracja: 2015-09-20, 17:49


Wróć do Pnącza