Konkurs: NIEBEZPIECZNE ROŚLINY

Zajrzyj tu aby sprawdzić czy aktualnie nie toczą się jakieś konkursy :-)

Niebezpieczne rośiny

Postautor: mamucha » 2011-11-06, 23:08

ZŁOTOKAP

Piszę o złotokapie, ponieważ fascynowała mnie ta roślina, ilekroć wyjeżdżałam nad morze. W wielu ogrodach i parkach nadmorskich podziwiałam krzewy, na których kwitły przepiękne żółte, luźno opadające grona. Dziś ozdabia mój ogród i jest przedmiotem zachwytu znajomych, ale dopiero wypadek z moim psem uświadomił mi, jakiego posadziłam zabójcę...

Kola (to moja suczka) bardzo lubi owoce. Potrafi zerwać borówkę amerykańską z krzaka, objada porzeczki, świetnie radzi sobie ze „zbieraniem” owoców jeżyny bezkolcowej. Orzechami także nie gardzi.
Pewnego dnia dostała ostrą biegunkę, suczka słabła w oczach. Pojechałam z nią do weterynarza. Lekarz długo wypytywał mnie, co pies jadł w ostatnim czasie. Ponieważ posiłek dostaje 2 razy dziennie, była tylko po porannej psiej karmie. Nie ma możliwości wyjadania ze śmietnika. Lekarz zaczął wypytywać o rośliny w ogrodzie i gdy usłyszał: złotokap – wiedział już, czym psiak się zatruł. Na szczęście nie była to dawka śmiertelna...

A złoczyńca to:

Złotokap zwyczajny - Laburnum anagyroides Medikus = Laburnum vulgare Grisebach (dawniej Cytisus laburnum Linne) z rodziny motylkowatych Papilionaceae = Fabaceae niskie drzewko do 5 metrów wysokości. Liście 3 listkowe, skrętoległe, eliptyczne do 8 cm długości. Kolor liści ciemnozielony pod spodem szaro owłosione. Kwiaty złocistożółte 2 cm długości w długich, zwisających gronach do 20 cm długości, bez zapachu. Owoce - fasolki do 5 cm długości. Strąki wiszą jeszcze jakiś czas po wysypaniu nasion.

Wytrzymały na mrozy, jednak w czasie bardzo surowych zim może przemarzać i większe rozmiary osiąga tylko w łagodniejszym klimacie zachodniej Polski. Kwitnie corocznie bardzo obficie. Wymaga świeżych, żyznych gleb i słonecznych stanowisk. W półcieniu rośnie słabiej i nie kwitnie obficie. Dobrze rośnie na glebach wapiennych.

Złotokapy należą do najbardziej trujących roślin w Polsce! Wszystkie ich części są mocno trujące dla ludzi i zwierząt, a spożycie nasion może nawet powodować śmierć! Toksyczność złotokapów wynika z zawartości w ich tkankach trującego alkaloidu o nazwie cytyzyna.

Złotokap w dawkach toksycznych powoduje najpierw pobudzenie, a potem porażenie ośrodka naczynioruchowego. Powoduje podniesienie ciśnienia tętniczego krwi, podrażnienie ośrodka wymiotnego, biegunkę, ból brzucha, pocenie się, drżenie mięśni (drgawki kloniczno-toniczne). Po pewnym czasie tętno spada. Objawami zatrucia złotokapem są także: bladość skóry, pobudzenie kory mózgowej (halucynacje), zawroty głowy, potem senność i zapaść. Cytyzyna rozszerza źrenice. Dzieci mogą zatruć się śmiertelnie zjadając około 8-10 nasion, dorośli 30-40 nasion. Śmierć następuje wskutek porażenia oddechu.

Dla większości zwierząt złotokap jest trujący, choć podany chętnie jest zjadany. Miód z kwiatów złotokapu też jest trujący. Kozy nie są wrażliwe na złotokap, jednak dają mięso i mleko zatrute. Konie natomiast są bardzo wrażliwe na złotokap.

Dawniej medycyna ludowa wykorzystywała nasiona jako środek wymiotny przeczyszczający przy zaparciach. Zewnętrznie stosowano w nerwobólach. Współcześnie lektyny pozyskiwane z nasion i ziela stosuje się w analityce klinicznej do oznaczania grup krwi A, B, i 0. Cytyzyna jest składnikiem preparatu Tabex, środka pomocniczego w zwalczaniu nikotynizmu.
Załączniki
złotokap.JPG
złotokap pospolity
mamucha
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 6
Rejestracja: 2009-07-07, 20:34

Postautor: ECS » 2011-11-08, 14:50

Zimowit jesienny (Colchicum autumnale) należy do rodziny zimowitowatych. W Polsce występuje w niższych obszarach górskich. Lubi wilgotne łąki, widne lasy mieszane i rzadkie zarośla. Jest to roślina ozdobna, nadaje się na rabaty i do ogródków skalnych.
Zimowit to bylina z jajowatą bulwą o średnicy 3 cm pokrytą brunatnymi łuskami. Na wiosnę z bulwy wyrastają 2-3 liście wąskolancetowate, długości do 30 cm i szerokości 4 cm. W kącie najwyższego liścia mieści się na krótkim trzonku owoc – torebka dojrzewająca pod koniec lipca i pękająca na 3 części, a z niej wysypują się kuliste, brązowe nasiona.
Kwitnie od sierpnia do września, w naszych warunkach kwiaty pojawiają się w pierwszej dekadzie września („witają zimę”). Po obumarciu liści wprost z bulwy wyrastają 1-3 kwiaty różowolila, rzadko białe, lejkowate, a ich wysokość przekracza 20 cm.
W Polsce zimowit objęty jest ścisłą ochroną gatunkową i należy do roślin leczniczych. Surowcem zielarskim są nasiona i rzadziej bulwy. Główną leczniczą substancją tej rośliny jest Kolchicyna. Wyizolowana w preparatach używana jest przy reumatyzmie stawowym, skazie moczanowej i nowotworach.
W medycynie ludowej bulwy wykorzystuje sie przy dolegliwościach mięśni szyi oraz karku, chorobach stawów pochodzenia reumatycznego oraz o charakterze padaczkowym. Wywar z bulw i kwiatów stosuje się przeciw robakom u dzieci i u bydła.
Ziemowit to też roślina trująca. Na pastwiskach omijany jest przez dorosłe bydło i konie, zawarty we wszystkich częściach rośliny alkaloid nie szkodzi owcom i kozom, ale ich mleko po takiej diecie nie nadaje się do spożycia i staje się trujące.
Zatrucia zimowitem są ciężkie i niebezpieczne, gdyż objawy (pieczenie i swędzenie w gardle i jamie ustnej oraz mdłości) występują dopiero po kilku godzinach. Może wystąpić porażenie ośrodkowego układu nerwowego, obrzęk płuc, niewydolność nerek, a nawet śmierć na skutek niewydolności układów oddechowego czy krążenia.
Nie należy jesienią zrywać tych kruchych różowych kwiatów, ponadto nawet woda, w której stoją w wazonie (a wyglądają wtedy cudnie), też jest trująca. Liście, słabo tylko trujące używa się do przyrządzania roztworów do farbowania pisanek na żółto.
Z zimowitem wiązano dawniej różne zabobony: noszone bulwy w kieszeni miało zapobiegać bólowi zębów lub zjedzenie roślinny na czczo miało być lekiem na żółtaczkę.
Załączniki
zimowit 09.2011r.jpg
Ewa
ECS
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 2
Rejestracja: 2011-04-20, 19:39

Postautor: Merghen » 2011-11-09, 18:46

Długo się zastanawiałam, którą roślinę mającą właściwości trujące wybrać bo w moim ogrodzie, jak się okazało w trakcie opracowywania tego tematu, jest ich sporo. Wawrzynek wiczełyko jest u mnie od wielu, wielu lat i jako jedna z nielicznych roślin była znana mi ze swoich trujących właściwości ale jednocześnie ma dla mnie wydźwięk sentymentalny, jego pojawienie się i uprawa nieodłącznie wiąże się z jedną z najbardziej kochanych i cenionych przeze mnie osób – moją babcią. To ona zaszczepiła mi miłość do świata roślin i zwierząt i jest to pierwszy i najważniejszy powód opisania tej rośliny. Innym jest fakt,że do tej pory jego opisu nie ma w naszej forumowej encyklopedii.
W wieloletniej uprawie tego krzewu nie doświadczyłam żadnych skutków jego niebezpiecznego działania, może dlatego, że zawsze uczono na traktowania go z respektem, nie naruszano jego powierzchni życiowej i sadzono w miejscu gdzie zdobił, sam będąc trudno dostępnym.
To tyle tytułem wstępu a teraz jego opis:


Wawrzynek wilczełyko (Dafne mezereum)



Pora kwitnienia: przedwiośnie (od lutego do kwietnia)
Barwa kwiatów: różowe, rzadko białe
Barwa liści/igieł: zielone
Stanowisko: półcieniste, cieniste
Wilgotność: gleby wilgotne, wrażliwy na suszę
pH gleby: gleby zasadowe
Rodzaj gleby: próchniczne,
Mrozoodporność: w pełni mrozoodporny
Osiągana wysokość: od 0,8-1m
Zastosowanie: rabaty bylinowe, dobrze komponuje się z roślinami o podobnym terminie kwitnienia np. ciemiernikami, roślinami cebulowymi, grupy krzewów
Podstawowe walory: Jeden z najwcześnej kwitnących krzewów, pachnące kwiaty, ozdobne owoce, świetnie nadaje się do małych ogrodów
Uwaga!W Polsce roślina objęta całkowitą ochroną.

Opis: Wawrzynek wilczełyko uprawia się dla kwiatów, które pojawiają się na przedwiośniu oraz owoców. Jest to niski, wolno rosnący słabo rozgałęziający się krzew, który doskonale sprawdza się w niedużych ogrodach. Ma wonne, jasno- do ciemnoróżowych, rzadko białe. miododajne, bardzo mocno pachnące kwiaty ok.12 mm średnicy. Kwiaty pojawiają się przed liśćmi i są skupione po trzy w bliznach po ubiegłorocznych liściach. Niekiedy może ponowić kwitnienie jesienią. Liście gęsto skupione na szczytach gałązek są wąskie, owalne, długości do 8cm, jasnozielone, od spodu szarawe lub białę. Na zimę je gubi. Owoce soczyste, intensywnie czerwone o średnicy 8-10 mm, dojrzewają pod koniec czerwca i w lipcu, bardzo ozdobne. Wawrzynek ten rośnie w lasach całej Europy, w zachodniej Syberii, na Ałtaju i Kaukazie oraz w Azjii Mniejszej.

Wymagania: Roślina potrzebuje przepuszczalnej, próchnicznej, zasadowej i wilgotnej gleby. Unikać należy przesadzania roślin już dobrze zakorzenionych. . Raz do roku roślinę należy zasilić nawozem wieloskładnikowym bądź jesienią rozłożyć wokół krzewu warstwę dobrze rozłożonego obornika lub kompostu. Krzew rośnie bardzo wolno, nie lubi cięcia. Trudno odrasta i słabo się zagęszcza. Należy go przycinać tylko w razie konieczności, po przekwitnięciu, skracając gałęzie o połowę.

Rozmnażanie: Z nasion. W naturze kiełkowanie jest ułatwione dzięki przejściu nasion przez przewód pokarmowy ptaków; w warunkach ogrodowych można wysiać nasiona po otarciu miąższu z niedojrzałych jeszcze owoców; można również wysiać bezpośrednio do gruntu, (wymagają stratyfikacji; jeśli nasiona są bardzo suche, to mogą wymagać skaryfikacji i moczenia) W odpowiednich warunkach daje samosiew w pobliżu rośliny matecznej.

Cała roślina (zwłaszcza owoce) jest trująca dla człowieka i innych ssaków, natomiast co ciekawe dla owadów i ptaków roślina nie jest szkodliwa. Owoce i liście zawierają dwie trujące substancje:glikozyt dafninę i substancję żywiczną mezereinę, po których spożyciu dochodzi do uszkodzenia nerek, centralnego systemu nerwowego i układu krążenia. Zjedzenie 10–12 dojrzałych owoców może być dawką śmiertelną dla dorosłego człowieka, dziecko niestety może nie przeżyć po zjedzeniu nawet 1–2 owoców. Trucizna działa bezpośrednio na serce (zapaść). Pierwszymi objawami zatrucia jest pieczenie i drętwienie ust, puchnięcie warg, krtani i twarzy, ślinotok, chrypka oraz trudności w połykaniu. Potem występują silne bóle brzucha i głowy, odurzenie, skurcze, wymioty i krwawe biegunki.. Roślina działa szkodliwie również na skórę i błony śluzowe; już sam kontakt z nią, bez doustnego spożycia, może powodować zaczerwienienie i obrzęki oraz pojawienie się pęcherzy na skórze.
Mimo że wawrzynek jest rośliną trującą, ma uznane właściwości lecznicze. Stosowany jest w homeopatii w chorobach skóry, egzemach, wysypkach, a także półpaścu. Dawniej był stosowany w lecznictwie ludowym do przeciwreumatycznego smarowania i nacierania, np. preparaty z kory i owoców były stosowane w formie okładów, przy podrażnieniach skóry i w leczeniu gośćca. Z kory sporządzano odwar do użytku wewnętrznego podawany doustnie przy chorobach wenerycznych, łuszczycy, reumatyzmie, skrofulozie.
Świeża kora ma drażniący (podczas suszenia kora traci swoje właściwości drażniące), piekący (ostro-palący) smak.

Pierwsza pomoc: natychmiastowe wywołanie wymiotów i jak najszybsze starania o opiekę lekarską, najlepiej w klinice. Leczenie polega na płukaniu żołądka, także w przypadku pogorszenia się stanu zdrowia, podaniu węgla aktywowanego, środków przeczyszczających; leczenie biegunki i zapalenia błon śluzowych, podawanie płynów, środków stosowanych w chorobach układu krążenia. Przeciwko objawom skórnym leczenie zasypkami i maściami. Rokowanie poważne, śmiertelność wynosi około 30%.

Obrazek
Widok krzewu

ObrazekObrazek
Kwiaty

Obrazek
Jesienne przygotowania do wiosny


Obrazek
Początek wiosennego kwitnienia

Obrazek.Obrazek
Owoce
Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 2347
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: Elzbieta M » 2011-11-09, 20:56

Orlik pospolity - Aquilegia vulgaris - jest byliną z rodziny jaskrowatych , pochodzącą z Europy i Afryki Północnej. W Polsce w stanie dzikim jest chroniony. Jest to roślina całkowicie mrozoodporna , lecz nie zimozielona. Na wiosnę wyrastają ładne kępy liści , wysokość całej rośliny to na ogół 40 - 80 cm . Kwitnie w maju - czerwcu , w stanie dzikim najczęściej w kolorze fioletowym , natomiast ogrodowe orliki na mojej rabacie mają różne barwy - od białej , poprzez jasno i ciemnoróżowe , niebieskie , ciemnofioletowe ,purpurowe.
Nazwa orlik wiąże się z ciekawym kształtem kwiatów - z ostrogą przypominającą szpon orła. Wewnątrz kwiatu znajdują się owłosione pręciki i 5 - 6 również owłosionych słupków. Nad kwitnącymi roślinami unoszą się trzmiele , które je zapylają. Czarne błyszczące nasionka , nieco większe od ziarenek maku , znajdują się w małych mieszkach. Orliki rozmnażane z nasion najczęściej nie powtarzają cech rośliny matecznej , chcąc uzyskać identyczne - rozmnażamy je przez podział. Najlepiej rosną na stanowisku półcienistym , również w słońcu , ale gleba powinna być wilgotna i bez wapnia. Można ścinać je do wazonu.
Roślinę bardzo lubią ślimaki . Gdy zawędrowały do mego ogródka , to najpierw "rzuciły się"na orliki , w krótkim czasie zostawiając tylko łodyżki . Dzięki temu inne rośliny , rosnące w pobliżu , są bezpieczne .
Niestety orliki nie są bezpieczne dla ludzi , cała roślina jest lekko trująca.Spożycie jej powoduje odurzenie, omdlenia, zwężenie żrenic , biegunkę , trudości w oddychaniu.
Na zakończenie ciekawostka - kto zna mowę kwiatów ten wie , ze orlik oznacza zmienność nastrojów
Załączniki
orliki2.jpg
Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 6413
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: dziwaczek » 2011-11-10, 18:45

Bluszcz tuli się do pierwszego drzewa, które napotka - oto pokrótce historia miłości.
Napoleon Bonaparte
Bluszcz pospolity to niezwykła roślina, choć dość popularna. Może żyć wiele lat (zwykle 200 - 300), znane są okazy nawet 700-letnie. Możemy ją spotkać w stanie naturalnym na terenie całego kraju. Gości w naszych ogrodach - wspina się po budynkach, podporach, tworzy zielone ogrodzenia. Uprawiamy ją także w doniczkach.
Stare okazy bluszczu wspaniale kwitną i owocują, choć nie wszędzie - najwięcej kwitnących okazów spotkamy w zachodniej części naszego kraju.
Bluszcz może płożyć się na dużej powierzchni pod drzewami, czy na skałach, (przy jednym z zamków w Niemczech jedna roślina pokryła 860 m² skał) lub wspinać po różnych podporach, przy pomocy korzeni przybyszowych, do wysokości ponad 20 m. W takim przypadku pień może mieć do 70 cm średnicy.
W uprawie doniczkowej łodygi mojego kilkunstoletniego bluszczu osiągnęły ok. 2,5 m długości.
Roślina ta ma zimozielone liście, o ciemnozielonych blaszkach. Występują one w dwóch postaciach - na pędach płonnych są 3–5 klapowe (klapy trójkątne), na pędach kwitnących - jajowate lub jajowatolancetowate, całobrzegie, zaostrzone, silnie lśniące.
Pod kwiatostanami liście są wąskie, lancetowate, żyją na roślinie do 3 lat. Bluszcz kwitnie bardzo obficie od września (czasem od sierpnia) do października. Po raz pierwszy zakwita dopiero w 8–10 roku życia, w stanie dzikim kwitnie niezbyt często - osiągnąwszy odpowiedni wiek i w odpowiednich warunkach. Na jednej roślinie rozwija się kilkadziesiąt tysięcy kwiatów. Kwiaty są drobne, zebrane w baldachowate półkuliste wiechy. Płatki korony wewnątrz są zielonożółte do białozielonych, od zewnątrz brunatne. Kwiaty bluszczu otwierają się w godzinach przedpołudniowych, wydzielając zapach padliny, zwabiający muchy. Nektar wabi pszczoły, osy, szerszenie i trzmiele, na swoim okazie widuję także wiele rusałek (motyle).
Owocami są kuliste pestkowce, wielkości grochu, początkowo ciemnobrązowe, gdy dojrzeją, przybierają kolor niebieskoczarny. Dojrzewają w kwietniu i maju następnego roku. O tej porze widzę często żerujące na nich szpaki.
Roślina ta występuje w wielu podgatunkach różniących się barwą owoców czy też barwą i wielkością liści. Rozpowszechnione są także odmiany uprawiane jako rośliny ozdobne. Często mają barwne (mozaikowe, obrzeżone) blaszki liściowe o różnych kształtach.

Wszystkie części rośliny, a zwłaszcza owoce są trujące dla człowieka, szczególnie dla dzieci. Przyczyną są szkodliwe saponiny działające drażniąco na skórę i spojówki oczu. Po spożyciu wywołują pieczenie w ustach i gardle, mogą wywoływać biegunkę i skurcze, a przy większych ilościach zatrzymanie oddechu. Opisywano też działanie polegające na wywoływaniu halucynacji i odrętwienia. Kontakt skóry z sokiem komórkowym może wywołać dermatozy objawiające się zaczerwienieniem skóry, uczuciem świądu i wysypką. Na szczęście przypadki uczuleń na bluszcz są jednak bardzo rzadkie, w literaturze naukowej opisano ich tylko kilka. Obecność słabo trujących związków w owocach jest korzystna dla bluszczu, bowiem ogranicza wielkość ich spożycia przez pojedynczego roślinożercę, co zwiększa szanse na skuteczne rozprzestrzenienie. Poza człowiekiem (zwłaszcza dziećmi) bluszcz jest toksyczny także dla bydła, kur, psów, saren i owiec.
Ze względu na swe właściwości ma także zastosowanie lecznicze: obecne w bluszczu związki czynne działają przezciwzapalnie, wykrztuśnie i rozkurczająco. Wyciągi z liści bluszczu stosuje się w męczącym kaszlu i zapaleniu oskrzeli, w stanach zapalnych błon śluzowych, pomocniczo w astmie i krztuścu. Ponadto pomocniczo w zaburzeniach miesiączkowania i migrenie. Preparaty zwierające bluszcz stosowane zewnętrznie wspomagają kuracje odchudzające. Z uwagi na właściwości przeciwzapalne zalecany jest w leczeniu stanów zapalnych skóry, którym towarzyszy świąd. W przemyśle kosmetycznym bluszcz wykorzystuje się jako składnik kremów zwalczających tzw. pomarańczową skórkę.

Na terenie Polski bluszcz pospolity (okazy kwitnące na stanowiskach naturalnych) objęty jest ochroną prawną. Poza ochroną gatunkową bluszcz może być chroniony prawnie także jako pomnik przyrody, nawet jeśeli rośnie na terenie zieleni urządzonej np. w parku. Przykładem tej formy ochrony może być okaz z Wrocławia przy pl. św. Macieja (http://www.przyroda.wroclaw.pl/pomniki)
Załączniki
bluszcz.JPG
Awatar użytkownika
dziwaczek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 527
Rejestracja: 2011-11-10, 18:35
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: harwi » 2011-11-10, 20:44

U mnie trująca roślinką jest Rącznik pospolity (Ricinus communis ) jest to gatunek rośliny należący do rodziny wilczomleczowatych. Pochodzi z Afryki. Jest to roślinka jednoroczna. Podobno należy do silnie trujących. Jej nasiona zawierają rycynę śmiertelną dla człowieka w dawce powyżej 0,2 g – ilości zawartej w trzech nasionach rącznika. Miałam ją co roku ale w tym jednak sobie go daruję przez wzgląd na nowego członka rodziny, który może jeszcze nie zrozumieć "nie tego nie bierz do buzi" a szkoda bo rącznik jest cudowny i rośnie olbrzymi w sprzyjających warunkach.
Załączniki
KIF_0832.JPG
Awatar użytkownika
harwi
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1126
Rejestracja: 2008-01-24, 13:52
Lokalizacja: Dolnośląskie

Postautor: wuwu101 » 2011-11-10, 20:47

Witam! W naszym ogródku za domem jest miłe,ciepłe miejsce.Często tam przesiadywaliśmy z Rodzinką popijając herbatę i patrząc na zachód słońca.Postanowiliśmy zrobić tam pergolę-dużą i solidną .Za pergolą posadziliśmy świerki,złotokap i bzy.A moja Mama z jednej strony posadziła taki mały bluszczyk a z drugiej glicynię,bo ona lubi ciepłe,zaciszne miejsca.Glicynia to wiadomo -cudne pnącze.Te urzekające niebieskifioletowe kwiaty,na wiosnę maleńkie kosmate pąk a potem te dłuugie strąki z nasionami zdobiące pergolę przez całą jesień i zimę aż do wiosny.I właśnie te nasiona to najbardziej trująca część w całej tak pięknej, lecz trującej roślinie.Ale wiem ,bardzo lubią ją pszczoły i inne owady a nawet ptaki.Słodko pachnące kwiaty zwabiają pszczoły.Nasza glicynia uwielbia coroczne przycinanie.Odwdzięcza się bujnym kwitnieniem.A pergola?cóż ,dobrze żę jest solidna ,choć powyginana,ale i to ma swój urok.Szkoda ,że nie można przesłać więcej zdjęć,bo glicynia jest taka urocza i cierpliwa w pozowaniu.Oby szybko minęła jesień i zima(choć i te pory roku mają swój niezaprzeczalny urok)i czekamy na wiosnę icudny glicyniowo-złotokapowo-bzowy MAJ!Serdecznie pozdrawiam!
Załączniki
DSC_0043.JPG
To tylko jedno ze zdjęć fioletowego cudu natury
wuwu101
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 7
Rejestracja: 2011-11-10, 14:00
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: rafaloku » 2011-11-10, 22:25

Zgodnie z regulaminem konkursu kończymy przyjmowanie zgłoszeń konkursowych. Wszystkim dziękuję za piękne zdjęcia i ciekawe opisy. W ciągu najbliższych 3 dni podamy listę osób nagrodzonych ksiażką.
Awatar użytkownika
rafaloku
Administrator
 
Posty: 1600
Rejestracja: 2007-12-06, 19:23
Lokalizacja: Gdańsk

Wyniki konkursu

Postautor: rafaloku » 2011-11-11, 14:36

Mamy już decyzję co do wyników konkursu. Bardzo ciężko było wybrać zwycięzców, gdyż większość postów konkursowych zawierała bardzo ciekawe opisy roślin trujących, zasługujące na nagrodę. Niektóre opisane przez Was przygody i historie z roślinami trującymi są bardzo ciekawe i pouczające. Dlatego wszystkim uczestnikom dziękuję za udział i podzielenie się nami Waszą wiedzą o roślinach trujących. Na pewno wiele osób będzie zaglądać do tego wątku aby poznać bliżej wymienione tu rośliny i ich trujące właściwości.

Musieliśmy jednak wybrać 5 osób, które otrzymają książkę. Zwaracaliśmy uwagę zarówno na treśc opisu jak i fotografie.

Nagrody otrzymają następujące osoby: Daniela, MMARTA1982, bishop, tadek i Merghen

Zwycięzcom gratuluję. Proszę Was o przesłanie do mnie na PW adresów do wysyłki nagród.
Awatar użytkownika
rafaloku
Administrator
 
Posty: 1600
Rejestracja: 2007-12-06, 19:23
Lokalizacja: Gdańsk

Poprzednia

Wróć do Konkursy dla forowiczów