Witam wszystkich forumowiczów. Bardzo mi miło.
Chciałbym się was poradzić jako że już wyczerpały mi sie pomysły na ratowanie mojej sterlicji.
Załączam zdjęcia dla obrazu. Sterlizia stoi przy oknie wschodnim. Dostęp do światła przez 90% dnia. Podlewana 1x na tydzień. Nawozona nawozem płynnym. Zraszana co kilka dni. Temperatura w domu ok 21 st. Ogrzewanie podłogowe.
Niby nowe liscie niby ok ale wygląda jak wyglada. Proszę o rady
Pomoc przy sterlicji
Re: Pomic przy sterlicji
Jestem botanikiem amatorem
. Mam strelicję i muszę przyznać, że to nie jest roślina łatwa w obsłudze. Ja jej nie rozgryzłam, a z niektórymi kwiatami rozumiem się znakomicie. Zrobiłabym tak : prysznic z letniej wody (nie zimna kranówa). Zmiana podłoża na odpowiednie dla niej, troszkę większa doniczka. Porażone liście do wycięcia. Kupiłam do roślin mydło potasowe z czosnkiem, będzie oprysk. Proszę to robić nie w słońcu. Pozdrawiam i powodzenia.
Re: Pomoc przy sterlicji
Cześć. Strelicja wygląda kiepsko. Na pewno jak pisze Krysia przegląd korzeni i podłoża. Strelicje nie lubią przelewania bo mają grube mięsiste korzenie, które mogą przy nadmiarze wody zgnić. Zatem najpierw korzenie, jeżeli będą ok to oprysk na przędziorki, wciornastki. Jeżeli usuniemy wszystkie szkodniki powinna ruszyć chociaż te liście będą brzydko wyglądały. Druga opcja to przesadzenie do nowego podłoża, przycięcie mocno i czekanie aż wypuści nowy pierwszy liść.
Niech ogród będzie moją pasją, wytchnieniem i odpoczynkiem.
Pozdrawiam, Piotr.
Moje rośliny ogrodowe Moje trawy ozdobne
Pozdrawiam, Piotr.
Moje rośliny ogrodowe Moje trawy ozdobne
Re: Pomoc przy sterlicji
W naszym sklepie możesz zamówić specjalistyczną ziemię do strelicji: https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/zie ... -l-id-4405
Rafał
-
domowazielen
- Witamy na forum!

- Posty: 2
- Rejestracja: 2025-06-24, 18:59
Re: Pomoc przy sterlicji
Cześć @Jacek75d. Na zdjęciach widać wyraźnie, że Twoja strelicja cierpi zarówno z powodu problemów z korzeniami, jak i zbyt suchego, ciepłego powietrza przy ogrzewaniu podłogowym. Zwinięte, opadające liście i brązowe plamy przy nerwach to klasyczna reakcja na przelanie, zasolenie podłoża oraz możliwą obecność wciornastków. Zacznij od wyjęcia rośliny z doniczki. Jeśli bryła korzeniowa jest zbita lub pachnie stęchle, usuń nadgniłe fragmenty i przesadź do porowatej mieszanki: pół ziemi uniwersalnej, ćwierć perlitu i ćwierć kory albo chipsów kokosowych. W nowym podłożu od razu przepłucz całość większą ilością wody, żeby wypłukać nagromadzone sole z nawozów.
Podlewanie ustabilizuj według pory roku: zimą czekaj, aż wierzchnie trzy–cztery centymetry podłoża będą całkiem suche, a w sezonie wegetacji aż przeschną dwa centymetry. Lepiej raz porządnie przelać wodą do podstawki, niż podlewać małymi „chlupnięciami”. Pamiętaj, by pierwsze nawożenie przesunąć o co najmniej miesiąc po przesadzeniu i wtedy stosować połowę zalecanej dawki dopiero co kilka podlań.
Strelicja źle znosi suche powietrze z podłogówki, dlatego odsuń ją kilkanaście centymetrów od najcieplejszego miejsca, postaw doniczkę na tacy z mokrym keramzytem albo włącz nawilżacz tak, by wilgotność w pomieszczeniu utrzymywała się w granicach 45–55 %. Mgiełka ze spryskiwacza pomaga tylko chwilowo, a wciornastkom potrafi sprzyjać, więc nie polegaj na samym zraszaniu.
Spodnią stronę liści obejrzyj pod lupą. Jeżeli zobaczysz srebrzyste smugi i czarne drobinki, to znak, że grasują wciornastki. Wtedy opryskaj roślinę olejem neem albo roztworem mydła potasowego i powtórz zabieg co tydzień przez trzy tygodnie, a obok ustaw żółte tabliczki lepowe, żeby kontrolować, czy szkodniki znikają.
Najbardziej zniszczone liście wytnij tuż przy nasadzie, aby roślina skierowała energię w nowe przyrosty. Dłuższe ogonki możesz na jakiś czas podeprzeć bambusową tyczką, żeby nie łamały się zanim tkanki odzyskają jędrność. Pierwsze efekty zobaczysz po czterech do sześciu tygodni: stare liście nie wyprostują się, ale nowe powinny rozwinąć się jędrne i zielone. Trzymam kciuki, strelicja to naprawdę wytrzymała roślina i przy lepszym drenażu oraz stabilniejszej wilgotności powinna wrócić do formy. Gdyby coś było niejasne, pisz śmiało.
Podlewanie ustabilizuj według pory roku: zimą czekaj, aż wierzchnie trzy–cztery centymetry podłoża będą całkiem suche, a w sezonie wegetacji aż przeschną dwa centymetry. Lepiej raz porządnie przelać wodą do podstawki, niż podlewać małymi „chlupnięciami”. Pamiętaj, by pierwsze nawożenie przesunąć o co najmniej miesiąc po przesadzeniu i wtedy stosować połowę zalecanej dawki dopiero co kilka podlań.
Strelicja źle znosi suche powietrze z podłogówki, dlatego odsuń ją kilkanaście centymetrów od najcieplejszego miejsca, postaw doniczkę na tacy z mokrym keramzytem albo włącz nawilżacz tak, by wilgotność w pomieszczeniu utrzymywała się w granicach 45–55 %. Mgiełka ze spryskiwacza pomaga tylko chwilowo, a wciornastkom potrafi sprzyjać, więc nie polegaj na samym zraszaniu.
Spodnią stronę liści obejrzyj pod lupą. Jeżeli zobaczysz srebrzyste smugi i czarne drobinki, to znak, że grasują wciornastki. Wtedy opryskaj roślinę olejem neem albo roztworem mydła potasowego i powtórz zabieg co tydzień przez trzy tygodnie, a obok ustaw żółte tabliczki lepowe, żeby kontrolować, czy szkodniki znikają.
Najbardziej zniszczone liście wytnij tuż przy nasadzie, aby roślina skierowała energię w nowe przyrosty. Dłuższe ogonki możesz na jakiś czas podeprzeć bambusową tyczką, żeby nie łamały się zanim tkanki odzyskają jędrność. Pierwsze efekty zobaczysz po czterech do sześciu tygodni: stare liście nie wyprostują się, ale nowe powinny rozwinąć się jędrne i zielone. Trzymam kciuki, strelicja to naprawdę wytrzymała roślina i przy lepszym drenażu oraz stabilniejszej wilgotności powinna wrócić do formy. Gdyby coś było niejasne, pisz śmiało.




