Pierwsza pomoc

Kącik dla miłośników sztuki BONSAI

Postautor: podobnoNORMALNA » 2011-11-24, 17:57

**Basia 1**

To drzewko bonsai dostała moja mama... nawet nie było karteczki z nazwą drzewka... także nie wiem kto je sprzedawał ani nawet nie wiem co to za odmiana :/
wiem, wiem jak to brzmi, bo skoro nie wiem jak się drzewko nazywa to jak mam wiedzieć jak je pielęgnować, ale skoro przeżyło jakieś 4 lata bez problemu, a dopiero niedawno zaczęło się z nim coś takiego dziwnego dziać, toteż nie było potrzeby zgłębiania technik jego uprawy :P

mam prośbę czy mogłabyś przybliżyć temat tej grzybicy...

**Danka**

Jeżeli chodzi o podlewanie, to staram się podlewać je raz w tygodniu. Sprawdzam też korzeń, jeżeli jest wilgotny (bo w niektórych miejscach ciemnieje jak ma zbyt dużo wody) to wstrzymuję się z podlaniem, a jak jest bardzo ucho to podlewam go częściej... poza tym stoi w średnio nasłonecznionym miejscu (i jest mu lepiej, niż na słońcu)
a podlewam go do podstawki....


Sama już nie wiem co mogę jeszcze z nim zrobić...
ziemię też zmieniałam jakoś tej wiosny...
podobnoNORMALNA
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 4
Rejestracja: 2011-09-04, 16:01

Postautor: Merghen » 2011-11-24, 22:18

Nie znam się na bonsai ale wydaje mi się,że jest jakaś specjalna ziemia do tego typu upraw.

Jeśli zaś chodzi o problemy chorób grzybicznych to możesz zastosować niekoniecznie preparaty chemiczne. Można samemu zrobić taki naturalny, choć wściekle śmierdzący :kwasny: Ale po podlanu i wywietrzeniu mieszkania zbytno już nie czuć. Jednocześnie taki preparat wzmacnia roślinę. Ja coś w tym typie zastosowałam do storczyków i teraz mają się świetnie.
Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 2346
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: Skrzydłokwiat » 2012-04-17, 16:15

Witam,

Mam drzewko bonsai i nie bardzo wiem co to za gatunek? Czy to może rozmaryn?
Mam też z nim pewien problem. Ostatnio jego listki zaczęły robić się suche (ale nie opadają i nie żółkną, w ogóle raczej nie zmieniają koloru, tracą tylko elastyczność)- mimo regularnego podlewania (tzn kąpieli poprzez zanurzanie na chwile w wodzie) i zraszania wodą. Na pewno go nie przesuszyłam, raczej zwracałam tez uwagę na wodę, którą jest zraszany i podlewany. Przez kilka pierwszych miesięcy od kiedy go miałam było wszystko ok. Proszę o radę...
Załączniki
Bonsai 001.jpg
Bonsai 002.jpg
Bonsai 003.jpg
Skrzydłokwiat
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
 
Posty: 26
Rejestracja: 2010-10-06, 22:49

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: Merghen » 2012-04-19, 16:31

Rozmaryn można rozpoznać po zapachu bo ma dość silny aromat. Nie wygląda mi to jednak na rozmaryn.

Zastanawiam się czy to bonsai nie ma przędziorków, przez zimę, przy suchym powietrzu nie trudno o inwazję.
Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 2346
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: użytkownik usunięty » 2012-04-19, 20:49

Może to być odmiana fikusa, a dokładnie Fikus binnendijkii (F. biennendijkii). Może to pomoże w sprawdzeniu jakie ma wymagania pielęgnacyjne.
użytkownik usunięty
 

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: Skrzydłokwiat » 2012-04-19, 22:41

A czy nie jest to Podocarpus?(nie znam polskiej nazwy). Zakładając, że tak zasadniczo nie popełniłam błędów w pielęgnacji...( z tego co poczytałam o tej odmianie). Dlaczego więc podsycha? Jeśli to rzeczywiście przędziorki czy są jakieś objawy "ataku" i jak sobie z nimi poradzić? I jeszcze mam jedno pytanie - jeśli to nie przędziorki, a zastosuje jakiś preparat czy mogę zaszkodzić roślinie?
Skrzydłokwiat
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
 
Posty: 26
Rejestracja: 2010-10-06, 22:49

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: użytkownik usunięty » 2012-04-19, 23:28

Możliwe, że to Podocarpus macrophyllus, czyli podokarp wielkolistny (vel. chiński). Pierwsze skojarzenie miałam z fikusem, ale to bardziej prawdopodobne, że jednak Podocarpus. Może ma za wysoką temperaturę? Dobrze znosi do 20 stopni C, ale woli ok. 10 st. C. Może sezon jesienno-zimowy i temperatura pokojowa miała wpływ na taką reakcję?
użytkownik usunięty
 

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: Merghen » 2012-04-21, 16:51

Nawet jeśli jest tam przędziorek to na początek wystarczy tylko porządny prysznic i obserwacja. Dopiero potem można zastosować chemię. Prawdopodobnie okres jesienno-zimowy mu nie posłużył, teraz powinien się poprawić.
Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 2346
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: Magdaj » 2014-01-17, 13:51

Witam! Czy możecie mi pomóc i stwierdzić czy z tym kwiatkiem coś da się jeszcze zrobić - a bardzo bym chciała go uratować, czy już niestety powinnam go wyrzucić... A jak lepiej zadbać o jukę? Dołączam zdjęcia
Zdjęcie0305.jpg
Co można zrobić?
Zdjęcie0305.jpg
Co można zrobić?
Zdjęcie0306.jpg
.
Zdjęcie0309.jpg
.
Magdaj
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 3
Rejestracja: 2014-01-17, 13:35

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: Danka » 2014-01-17, 20:17

Z tym pierwszym moim zdaniem marne szanse na uratowanie. Widać, że on gnije. Z jukką jest podobnie. Sprawdź czy nie ma za mokro. A może zaatakowała ją choroba grzybowa antraknoza i plamistość liści.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 13057
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: Magdaj » 2014-01-20, 23:28

Hmm... Danka! dzięki za odpowiedz, trochę mnie zmartwiła :( sądziłam, że może jakoś cudnie uda się te kwiatki wrócić do zycia...
Magdaj
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 3
Rejestracja: 2014-01-17, 13:35

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: rafaloku » 2014-01-24, 10:22

Jeśli chodzi o jukę to zasychanie końcówek liści jest związane ze zbyt suchym powietrzem w mieszkaniu (o co nie trudno w sezonie grzewczym) oraz przesuszeniem bryły korzeniowej lub jej przelaniem. Na okres zimy podlewanie trzeba ograniczyć, podlewać mniej niż w sezonie letnim, dlatego o przelanie też nie trudno. Juka w zimie powinna mieć też chłodniejsze stanowisko, około 15*C. Sprawdź zatem czy nie ma za ciepło i za mokro.

Więcej: Juka domowa - pielęgnacja, rozmnażanie, choroby

Ze zdjęcia widzę tylko brązowiejące końcówki liści - pytanie jednak czy one są zaschnięte czy może gniją? Kolejna sprawa to czy na liściach nie ma jeszcze jakiś plam, bo zdjęcie za mało wyraźne. I na koniec - czy dobrze wygląda pień juki, może gnije lub mięknie tuż nad ziemią albo w okolicach wierzchołka, gdzie wyrastają liście? Jeżeli są któreś z w/w to opisz to bardziej szczegółowo i może uda się zrobić lepsze zdjęcia?
Awatar użytkownika
rafaloku
Administrator
 
Posty: 1592
Rejestracja: 2007-12-06, 19:23
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: Danka » 2014-01-24, 11:34

rafaloku pisze:Jeśli chodzi o jukę to zasychanie końcówek liści jest związane ze zbyt suchym powietrzem w mieszkaniu (o co nie trudno w sezonie grzewczym) oraz przesuszeniem bryły korzeniowej lub jej przelaniem. Na okres zimy podlewanie trzeba ograniczyć, podlewać mniej niż w sezonie letnim, dlatego o przelanie też nie trudno. Juka w zimie powinna mieć też chłodniejsze stanowisko, około 15*C. Sprawdź zatem czy nie ma za ciepło i za mokro.

Ze zdjęcia widzę tylko brązowiejące końcówki liści - pytanie jednak czy one są zaschnięte czy może gniją? Kolejna sprawa to czy na liściach nie ma jeszcze jakiś plam, bo zdjęcie za mało wyraźne. I na koniec - czy dobrze wygląda pień juki, może gnije lub mięknie tuż nad ziemią albo w okolicach wierzchołka, gdzie wyrastają liście? Jeżeli są któreś z w/w to opisz to bardziej szczegółowo i może uda się zrobić lepsze zdjęcia?

Zauważyłam, że pień jukki przy ziemi ma inny kolor niż reszta pnia. Dlatego wydaje mi się, że gnije od nadmiaru wody.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 13057
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: rafaloku » 2014-01-24, 12:07

Jeżeli jest tak, jak napisała Daniusia, od dołu tuż nad ziemią pień ciemnieje i gnije, roślina niestety do wyrzucenia. Jeżeli w pobliżu rosną inne zdrowe jeszcze rośliny to dla wzmocnienia warto je podlać biopreparatami typu Bioczos (obecnie sprzedawane jako kostki HIMAL), Biochikol lub Pokon Biochitan. Preparaty te należy rozcieńczyć w wodzie do podlewania, proporcje będą podane na instrukcji dołączonej do środka.
Awatar użytkownika
rafaloku
Administrator
 
Posty: 1592
Rejestracja: 2007-12-06, 19:23
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pierwsza pomoc

Postautor: karina 123 » 2014-02-03, 11:07

Witam pól roku temu kupiłam drzewka bonsai Retuza 3 szt do dzisiaj ich jeszcze nie przesadziłam mam je w plastikowej doniczce 12 a ta włożona jest do do szklanej. Proszę o pomoc bo nie znam się na kwiatach i nie wiem czy mogę je teraz przesadzić a jeśli tak to jak to zrobić i do jakiej doniczki .Nadmienię jeszcze że zaczynają im opadać listki a w jednym nawet czernieją i opadają.Ponieważ z góry była ziemia sucha a wyciągając je z tej plastikowej doniczki korzenie są mokre to wstrzymałam się od podlewania. Jak je podlewać i czy ,może to być woda mineralna albo żródlana?.Bardzo dziękuje góry za porady.:roll:
karina 123
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 1
Rejestracja: 2014-02-03, 10:33

PoprzedniaNastępna

Wróć do BONSAI