Mój ogród - kontynuacja

Tu pochwal się Twoim ogrodem! Fotografie i opisy co u Ciebie rośnie - mile widziane!
Awatar użytkownika
lilia0405
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 3614
Rejestracja: 2008-04-23, 22:38

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: lilia0405 » 2012-04-16, 09:23

:shock: :shock: :shock: Robercie taki dół wykopać :shock: kręgosłup porządnie to odczuł. ;) Dobrze, że ja u siebie nie muszę robić takich wymianek.

Awatar użytkownika
Ela SZ
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
Posty: 193
Rejestracja: 2011-06-26, 16:41

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: Ela SZ » 2012-04-16, 09:44

Oj Robercie, będzie Cię to kosztowało dużo pracy i nie tylko... ale azyl przy domku to coś wspaniałego. A wylegiwać się czy grillować w Twoim ogrodzie to podejrzewam dla wielu przechodniów i przyjezdnych, którzy patrzą na niego gołym okiem, to marzenie. :-)
www.elutek.posadzdrzewo.pl
zobacz: http://forum.poradnikogrodniczy.pl/oto- ... vt5959.htm

Mając wolność, kwiaty, książki i księżyc, któż nie byłby w pełni szczęśliwy.* Autor: Oscar Wilde

użytkownik usunięty

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: użytkownik usunięty » 2012-04-16, 10:32

Robercie, Tobie przy chrzcie to chyba pomyłkowo dali takie imię. Wg mnie to powinni Cię nazwać Caterpillar. :shock:
W sumie to się dziwię, że nie chodzisz ubrany wyłącznie w yellow and black. ;)

Niewiarygodne co zrobiłeś. Zdjęcia potwierdzają tylko w jak krótkim czasie. I jeszcze zaobserwowałeś ptactwo. Jesteś niemożliwy. :)

Awatar użytkownika
JaDorka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1019
Rejestracja: 2009-09-30, 21:45

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: JaDorka » 2012-04-16, 15:06

Robert, Ty to jesteś jak "Robokop" jakiś ;) Trochę mnie u Ciebie nie było a już tyle zmian. Robota Ci się w rękach pali, czy co? A do Wrocka się czasem nie wybierasz, skoro o podmiankach piszesz ;) ?
Pozdrawiam - Dorota
******************
Zapraszam tam, gdzie Ogród mój azylem moim.

Awatar użytkownika
wasilewska101
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 3977
Rejestracja: 2010-01-20, 11:14

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: wasilewska101 » 2012-04-16, 16:32

Czy u ciebie nie pada bo ciągle tylko pracujesz i pracujesz. Ja dzisiaj nawet nosa nie wystawiłam na ogród tylko zobaczyłam czy w szklarni wszystko w porządku i siedzę w domu. Kiedy ta pogoda do mnie się doczłapie. Już mam dość wody, nawet w kościach ją czuję.

Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 6870
Rejestracja: 2011-10-30, 18:23

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: tadek » 2012-04-16, 19:03

Robercie, zastanawiam się skąd wziął się u ciebie w trawniku wspomniany gruz? :zdziwko:
Zapraszam do mnie: W ogródku Tadeusza ->>

Awatar użytkownika
klamber
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 526
Rejestracja: 2011-05-17, 23:53

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: klamber » 2012-04-16, 21:36

O matko, dziewczyny co Wy wyczyniacie ze swoimi awatarami, :kwasny: można dostać kręćka, w ogóle mi się to nie podoba, ta opcja powinna być nie edytowalna.
Lilu, ja też myślałem, że w niedzielę nie wstanę z wyra, a tu nic, to zjadłem śniadanie i na dwór. Ostatnie moje wykopki były na jesieni jak zakopywałem rurę, a później obornik i orka szpadlem.
Elu, najgorsza robota zrobiona, dalej to już będzie przyjemność. Na pewno co niektórzy się przypatrują gdyż zaczepiają i pytają co to jest i czy mógłbym coś ukopać.
Danielo, całe szczęście, że nie dali caterpillar, miałbym wtedy przegwizdane gdybym musiał codziennie tak kopać. Ptaszek się trochę awanturował, że mu bałaganie pod domem, mam nadzieję, że się nie pogniewał bo chcę mu zrobić pamiątkową fotkę. Powiem Ci, że jeszcze takiego ptaszka nie widziałem, maleńki, puchaty z mikro dziubkiem, zobacz w necie – Raniuszek.
Dorciu, trzeba coś robić żeby nie zwariować. Rabata będzie jeszcze większa, nie skończyłem kopania. Jeszcze po metrze w prawo i lewo muszę poszerzyć. Z wyjazdem do Wrocka na razie nic się nie szykuje, jak coś się będzie kroić dam znać. Trzymaj dla mnie derenia z żółtymi listkami. ;)
Janinko, padało ale taki deszcz mi nie przeszkadzał, przecie wiosenny to może i ja jeszcze urosnę.
Tadku, kiedyś leżała tam kupa gruzu na drogę, reszta została, zarosła trawą, a teraz musiałem się z tym użerać.
Całą noc lało, jak rano wyszedłem na podwórko to się załamałem. Z mojej rabaty zrobiło się oczko :przestraszony:, woda się wylewała, zaraz zobaczycie, co ja mam robić ? Jak w takich ekstremalnych warunkach może coś rosnąć ? Teraz moje prace będą wstrzymane na 2 tygodnie, jak znów nie doleje. Kurczę znów się rozpisałem.
Słoneczka wszystkim życzę.
Załączniki
O MATKO BOSKA tak powiedziałem jak to zobaczyłem.
O MATKO BOSKA tak powiedziałem jak to zobaczyłem.
Tak rano wyglądał mój wjazd.
Tak rano wyglądał mój wjazd.
Woda się wylewa z mojego nowego jeziorka.
Woda się wylewa z mojego nowego jeziorka.
Chyba lepiej by się tu sprawdziła trzcina.
Chyba lepiej by się tu sprawdziła trzcina.

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2317
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: Merghen » 2012-04-16, 21:49

Przy poprzednim poście myślałam, że żartujesz, ale rzeczywiście uzbierał Ci się ocean. Teraz masz z głowy podlewanie ;)

U mnie też padało ale i tak mogłoby jeszcze padać z kilka dni. Dopiero wtedy miałabym podobne jak u Ciebie widoki, a na razie dziś musiałam troszkę popodlewać pod świerkiem bo tam raczej pustynia. Natomiast zachęcona Twoimi dokonaniami w ogrodzie też troszkę podziałałam i ulżyłam mężowi, będzie miał mniej koszenia :P
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
Lol@
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 986
Rejestracja: 2010-08-16, 21:04

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: Lol@ » 2012-04-17, 13:21

Klamber, człowieku :!: Ale dostarczyłeś mi emocji... :przestraszony: Aż nie wiem, co więcej napisać.
Uwielbiam Tulipany, a Ty?

Forumka Kasia

Awatar użytkownika
klamber
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 526
Rejestracja: 2011-05-17, 23:53

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: klamber » 2012-04-17, 16:43

Kasiu, nieźle się narozrabiało co? A to wszystko wina Małgosi, :zalamany: krakała, krakała i wykrakała mi ten ocean. Teraz to mi pozostało otworzyć wypożyczalnie kajaków. To ja lecę se po pływać ;) a później szukać wiosny.

użytkownik usunięty

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: użytkownik usunięty » 2012-04-17, 17:39

A może Titanica? - zapytała z szelmowskim uśmiechem Daniela. ;)

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2317
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: Merghen » 2012-04-18, 07:35

I teraz wszystko na mnie, a po co w ogóle zaczynałeś kopać :( ;) :rotfl:
Jednak Robercie u Ciebie podmokły teren, u mnie cały deszcz pozostał już tylko wspomnieniem. Roślinki domagają się następnego, więc uważaj, bo jak zacznę krakać to dopiero... :przestraszony:
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
klamber
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 526
Rejestracja: 2011-05-17, 23:53

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: klamber » 2012-04-18, 07:54

Winny zawsze musi się znaleźć. Gorzej, że jakieś burze zapowiadają na weekend, mam nadzieję, że pójdą bokiem. Ja tylko podziwiam Wasze ziemie, wczoraj dostałem paczkę od majki, a tam taka tłusta ziemia jak ser, wczoraj byłem znów na szaberku u Asterki, u niej też ziemi od szpadla nie można odkleić. A u mnie to szkoda gadać. Nie dziwne, że Wam tak wszystko kipi, moje narcyzy zmarzły, hiacynty też, mam nadzieję, że chociaż cebulki da się uratować.

Awatar użytkownika
wasilewska101
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 3977
Rejestracja: 2010-01-20, 11:14

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: wasilewska101 » 2012-04-18, 09:12

Możesz sobie ode mnie wziąć piasku aby rozluźnić swoją ziemię. Mam ci go pod dostatkiem. Chociaż i na moich piaskach mokro po kilku deszczach. Wczoraj chciałam poruszyć rabatki to zapadłam się po kostki i wzięłam się wreszcie za przycinanie róż. Nawet ładnie wszystkie mi przezimowały, w odróżnieniu od bylin. Chyba zacznę kupować róże, a nie byliny.

użytkownik usunięty

Re: Mój ogród - kontynuacja

Post autor: użytkownik usunięty » 2012-04-18, 10:00

Klamber, u mnie to byś szpadla nie wbił. :P Glina i piasek. Oczywiście cały czas wzbogacamy glebę i powoli się to udaje - przynajmniej miejscowo. Tyle, że działka jest na delikatnym stoku południowym, więc u mnie żadna woda się nie utrzyma. Bo nawet tam, gdzie jest murek oporowy, to wszędzie Tadziu zrobił odpływy. W zasadzie na kałuże u mnie szansy nie ma. :) Często jest zbyt sucho. Dlatego dobieram roślinność na te warunki i na wysoką odporność na mróz. Ziemia u mnie oryginalnie ma kolor beżowo-rudy. Gdyby nie było spadku na glinie woda mogłaby zalegać i nie wsiąkać dłużej. Już Tadziu wiedział czemu mu się tylko ta działka podobała. :)

ODPOWIEDZ