Milin amerykański - sadzonki, uprawa, pielęgnacja

Wszystko o roślinach pnących, zastosowanie, wymagania i problemy w uprawie.

Postautor: użytkownik usunięty » 2010-07-24, 18:51

No ja jednak milinu nie nazwałabym chwastem nawet ozdobnym, fakt odrosty korzeniowe wyrastają po przesadzeniu, nawet po 10 latach, ale to jednak piękna roślina. A odrostów nie wydziabuj, tylko wyrywaj, będziesz miał na dłużej spokój. Możesz też odrosty potraktować Roundupem, działa dość skutecznie.
użytkownik usunięty
 

Postautor: witeks1968 » 2010-07-24, 19:02

Oczywiście,z tym chwastem to przenośnia,ale fakt faktem jest to roślina uciążliwa.Zastanawiam się jak wysoki pojemnik bez dna byłby w stanie powstrzymać odrosty przed ekspansją?
witeks1968
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 666
Rejestracja: 2010-05-10, 20:07
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska

Postautor: Herbi » 2010-07-25, 14:30

Na pewno nie jest to chwast. :-)
Dopiero co wczoraj robiłem wpis do naszej Encyklopedii i informacji o takich problemach nie znalazłem.
Campsis to silnie rosnące pnącze i nie sprawdzi się pewnie w małym ogródku gdzie miejsca mało.

Tak jak Witek piszesz wysoki pojemnik bez dna może się sprawdzić. Jeszcze łatwiej jest wkopać na 1/2 m co najmniej zaporę z blachy ocynk. lub grubego plastyku (są w marketach np. jako osłony balkonowe)

W miejscach gdzie trzymałeś doniczki powinno dokładne przekopanie ziemi pomóc.
Chemię pozostawiłbym dla kobiet ;-) Nie ma dla faceta problemu dobrze naostrzonym szpadlem pomachać a przy okazji rozwinie to nasze nadwątlone siły fizyczne.
Czyż nie mam racji? :-D
Przyroda jest lekarzem dla wszystkich chorób.
...........................Hipokrates.......................
Awatar użytkownika
Herbi
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1540
Rejestracja: 2008-12-15, 14:20
Lokalizacja: płd. Wielkopolska

Postautor: Danka » 2010-07-25, 20:05

witeks1968 pisze:Oczywiście,z tym chwastem to przenośnia,ale fakt faktem jest to roślina uciążliwa.Zastanawiam się jak wysoki pojemnik bez dna byłby w stanie powstrzymać odrosty przed ekspansją?

Tego też nie wiem,bo u mnie zachowuje się podobnie. Mam kilka krzaków ale w miejscu gdzie rośnie najdłużej zajmuje coraz więcej miejsca. Także wyrywałam odrosty w miejscu gdzie się ich nie spodziewałam.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 13041
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Postautor: witeks1968 » 2010-07-25, 22:15

To jest takie pnącze,ale odpowiednikiem tej rośliny wśród drzew jest bożodrzew gruczołkowaty przed którym ostrzegam tych którzy się na niego napalają.Zresztą robinia akacjowa jest podobna.
witeks1968
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 666
Rejestracja: 2010-05-10, 20:07
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska

Postautor: edulkot » 2010-07-25, 22:53

Ja milin posadziłam,żeby zakryć czymś zielonym i kwitnącym ścianę szczytową domu i specjalnie go wybrałam i wcale nie narzekam. Wyrósł sobie aż na dach i lezie po dachówkach, a teraz zaczyna kwitnąć i wygląda wspaniale czerwone kwiaty na tle zieleni (jak będzie ich więcej to zrobię zdjęcie i wstawię).Jeszcze nigdy go nie przycinałam, bo nie wylezę na 9 metrową ścianę, a z odrostami nie miałam do tego roku żadnych kłopotów, one odrastają z uszkodzonych korzeni więc najlepiej nie kopać w najbliższej okolicy i nie będzie problemu. :-D
Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1924
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Postautor: Danka » 2010-07-26, 18:27

edulkot pisze:Ja milin posadziłam,żeby zakryć czymś zielonym i kwitnącym ścianę szczytową domu i specjalnie go wybrałam i wcale nie narzekam. Wyrósł sobie aż na dach i lezie po dachówkach, a teraz zaczyna kwitnąć i wygląda wspaniale czerwone kwiaty na tle zieleni (jak będzie ich więcej to zrobię zdjęcie i wstawię).Jeszcze nigdy go nie przycinałam, bo nie wylezę na 9 metrową ścianę, a z odrostami nie miałam do tego roku żadnych kłopotów, one odrastają z uszkodzonych korzeni więc najlepiej nie kopać w najbliższej okolicy i nie będzie problemu. :-D

Maju,mylisz się. Milin mam chyba od 20 lat z niewielką przerwą,bo teściowej się nie podobał i go wykopała. Po kilku latach nagle sam się znalazł :shock: I właśnie w tym miejscu wypuszcza odrosty. Rośnie w towarzystwie drobnokwiatowego clematisa. W innych miejscach na razie rośnie spokojnie ale tam jest dopiero od kilku lat.
Obrazek
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 13041
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Postautor: edulkot » 2010-07-26, 22:56

Widzisz Danko ja mam milina od kilkunastu lat (dokładnie nie pamiętam) i po pierwszym wykopywaniu cebulek szafirka, który rośnie u jego stóp, gdzieś około 2001 roku pojawiły się pierwsze odrosty, które przeniosłam na zachodnią ścianę. Do tego roku miałam spokój z odrostami, bo znowu musiałam trochę pokopać - wykopałam szafirki i rosnące 3 do 4metrów dalej cebulki krokusów, tulipanów i hiacyntów. W zeszłym tygodniu podczas plewienia odkryłam kilka małych odrostów milina 3 metry od ściany. Wnioski wyciągnęłam sama kojarząc fakty. Zdjęć dzisiaj nie zrobiłam bo padła mi bateria w aparacie, ale jutro to zrobię.
Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1924
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Postautor: Danka » 2010-07-29, 12:40

Ślicznie kwitnie,mój kiedyś też kwitł ale mrówki go polubiły :lol:. Swojego co roku przycinam i dlatego nie jest wysoki.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 13041
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Postautor: witeks1968 » 2010-07-29, 21:15

Danka,mrówki nie lubią kwiatków bez powodu.Jak nie zwalczałaś mszyc,to i mrówki się znalazły.
witeks1968
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 666
Rejestracja: 2010-05-10, 20:07
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska

Postautor: edulkot » 2010-07-30, 21:22

Po moim też łażą mrówki, ale to mu nie przeszkadza kwitnąć i to na wszystkich pędach ma zawiązane pączki i kwitnie jak szalony.
Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1924
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Postautor: Danka » 2010-07-31, 11:08

Być może,że mojego milina żarło coś innego ale widoczne były tylko mrówki. To coś zjadało z taką zaciętością,że nawet malutkie pączki były zjadane. Zostawała tylko szypułka i dno kwiatu. Mszycy raczej nie było, bo oglądałyśmy razem z teściową. Ja, wtedy jako młoda ogrodniczka, mogłam nie zauważyć ale teściowa by na pewno widziała.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 13041
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Re: Milin amerykański

Postautor: stealth004 » 2012-12-12, 13:43

śliczny gęsty Twój milin. Mój jest jeszcze bardzo młodziutki, posadziłam go tego lata. To odmiana Florida o czerwono-pomarańczowych kwiatach. Mąż pospawał mi kratkę w formie bramki i po niej będzie się piął. Latem wyglądał tak:
Załączniki
IMG_0184.JPG
iza
Awatar użytkownika
stealth004
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 50
Rejestracja: 2011-03-29, 11:30
Lokalizacja: łódzkie

milin amerykański - przesadzanie

Postautor: mamawiesia » 2013-08-05, 12:55

Witam
Mam 2-letni milin i chciałabym go przesadzić w inne miejsce ale nie wiem jaka pora roku jest di tego najbardziej dla milina odpowiednia. Czy zrobić to na jesień czy też lepiej na wiosnę?
Za wszelkie rady bardzo dziękuję.
Awatar użytkownika
mamawiesia
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 17
Rejestracja: 2008-02-18, 13:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: milin amerykański - przesadzanie

Postautor: dziwaczek » 2013-08-05, 15:26

Jesienią raczej bym go nie ruszała aby nie przemarzł.
Ja przesadzałam w ubiegłym roku w lipcu (koniec) lub sierpniu - nie pamiętam. Wykopałam młody odrost z dużą bryłą ziemi i pojechał w nowe miejsce. Podobno ładnie się przyjął i rośnie.
Odrosty wsadzałam też do doniczek w lipcu i ładnie się przyjmują, ważne tylko by miały wilgoć.
Sądzę więc, że mogłabyś to zrobić teraz (jak miną upały) lub poczekać do wiosny.
Awatar użytkownika
dziwaczek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 527
Rejestracja: 2011-11-10, 18:35
Lokalizacja: dolnośląskie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pnącza