Keiki i basal keiki

Specjalny kącik dla miłośników tych niezwykłych roślin.
talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-10-13, 08:41

Małgosiu bardzo dziękuje za odpowiedź. Myślałam że już nic z tego storczyka nie będzie, a tu proszę jaka niespodzianka. Mam tylko nadzieje że będzie zdrowy ten keik.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

użytkownik usunięty

Post autor: użytkownik usunięty » 2011-10-13, 09:14

Tak czy owak mają siłę do życia. To jest piękne i takie optymistyczne. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-10-14, 08:07

Powinien być jak najbardziej zdrowy. U mnie tak ptrzynajmniej było :)

Historia o woli życia storczyka.
Storczyk załapał jakąś chorobę,musiałam mu usunąć chore liście i wzwiązku z tym jego trzon się straszliwie wydłużył. Wyglądało to nieciekawie a ponieważ zaczął wypuszczać następne nowe korzenie na trzonie, zaraz poniżej zdrowych liści więc postanowiłam zrobić mu operację upiększającą (koniec kwietnia 2011). Poniżej zdrowych liści i kilku nowych, conajmniej 5 cm korzonków ciachnęłam i nową sadzonkę wsadziłam w nowe podłoże a w doniczce pozostawiłam bezlistny, zdrewniały trzon z ze zdrowymi korzeniami i na jakiś czas o nim zapomniałam. Stał sobie na parapecie strychowego okna chyba przez dwa tygodnie nie podlewany, potem jak sobie przypomniałąm to nalałam wody do doniczki i tą, która wypłynęła pozostawiałam na podstawce i znów zapominałam na dłuższy czas (strych był wtedy mniej okupowany bo więcej procowałam w ogrodzie). Już miałam wyrzucić bo nic się nie działo ale doszłam do wniosku,że zrobię to po urlopie. A po dziesięciu dniach nieobecności zobaczyłam coś takiego (około 20 czerwca 2011):
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Na zdjęciach widać,że trzon powinien zaschnąć całkowicie i nie żyć ale widać,że to uparta sztuka ;) I wystarczyło 10 dni by pojawiło się takie maleństwo :)

Jak zrobię aktualne zdjęcie to wstawię bo teraz to już duża sadzonka, którą zaniedługo będzie można oddzielić. A trzon jeszcze zostawię. Ciekawa jestem czy coś jeszcze urodzi...
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-10-15, 12:55

Powiem szczerze że storczyki zaczynają mnie zadziwiać. Zobaczymy co będzie z tego mojego padlucha.
Małgosiu Twój basal keiki wygląda bardzo ładnie.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
DiAbLuSiA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 2010-05-16, 18:19

Post autor: DiAbLuSiA » 2011-10-15, 21:36

Gosiu powiem Ci że nie spodziewałam się że storczyki mają taką siłę do życia!

Mój przelany storczyk, którego już spisałam na straty.... (po przesadzeniu a robiłam to po raz pierwszy, bez topsinu początkowo w złej ziemi kisił się ponad 2 miesiące!) wypuścił nowy liść i chce żyć:))

a Twój kwiatek jest niesamowity! Całe szczęście że się go nie pozbyłaś:)
..::Nikt nie jest doskonały w Tym niedoskonałym świecie::..

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-10-20, 14:12

Jeszcze raz powrócę do mojego basal keiki na suchym trzonie po odmłodzeniu phalaenopsisa. Pod koniec czerwca było tak
Obrazek

A obecnie, po czterech m-cach, ma już ładne liście i korzonki - dwa duże (jeden się chowała za trzonem) i zaczątki dwóch małych
Obrazek

Storczyk miał m.in. takie brzydkie liście. Okazało się,że nie jest to żaden wirus ale zła gospodarka wodno-świetlna. Mogło to wynikać ze zbyt dużej dawki nawozu dodanego do deszczówki.
Obrazek.
Po odmłodzeniu zarówno roślinka-matka jak i basal keiki mają już zdrowe listki.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-10-20, 15:17

Małgosiu śliczny ten Twój basal keiki i strasznie szybko urósł, Ja pamiętam jak kiedyś miałam keiki na pędzie kwiatowym, tamten to strasznie wolno rósł, dopiero rok po jego pojawieniu się mogłam go oddzielić od matki, a teraz na jednym storczyki znowu na pędzie rośnie mi keiki a na drugim storczyku chyba będą dwa keiki. Nie wrzucałam jeszcze zdjęć bo na zdjęciach jeszcze nie wiele co widać, wrzucę zdjęcia za kilka dni jak będą już widoczne listki.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-10-20, 15:40

Dziękuję Ewelinko :) Maluch jest rzeczywiście dzielny.

Ładnie też rozdzieliłaś dwie fachowe nazwy. Ja tylko może dla porządku to jeszcze mocniej podkreślę.

Basal-keiki to nowa roślinka,która pojawia się przy trzonie phalaenopsisa;

Keiki to nowa roślinka pojawiająca się na pędzie kwiatowym.

I oczywiście czekamy na zdjęcia :)
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

kasiuniasty
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
Posty: 42
Rejestracja: 2011-10-25, 19:24

keiki

Post autor: kasiuniasty » 2011-10-25, 19:30

Hej, jestem tu nowa,tak jak i Wy uwielbiam storczyki,chciałabym zrobić keiki ,mam do tego paste,jednak nie daje mi spokoju fakt e jak już mi się uda to będę musiała odciąć je razem z łodygą.Co się później z nią stanie?Jest możliwość, że jeszcze puści pędy?Czy to już jest spisane na stratę??

Bardzo proszę o używanie w postach polskich liter i znaków interpunkcyjnych
pozdrawiam Kasia

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-10-25, 20:17

Możliwości jest wiele tego co się stanie z łodygą, ale ja na twoim miejscu nie stosowałabym tej pasty. Osłabia ona bardzo roślinę macierzystą a otrzymane tą drogą keiki są słabe. Jeżeli chcesz otrzymać keiki (co wcale nie jest łatwe) proponowałabym mniej radykalne sposoby. Ja swoje stymulowałam temperaturą. Próbowałam kiedyś światłem ale efekt był marny.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-10-25, 21:46

Kasiu, czytając Twój post zastanawiałam się co ma puścić pęd - roślina-matka czy keiki. Jedno i drugi po jakimś czasie puszcza nowe pędy. Jeśli zaś chodzi o keiki-pastę to ją zastosowałam wiosną tego roku ale z marnym efektem, większość odbić to były nowe pędy kwiatowe ale zauważyłam,że rośliny straciły wiele energii i całe lato walczyłam by wróciły do poprzedniej kondycji (być może zdjęcie liścia z wcześniejszego postu to nie tylko efekt zbyt dużej dawki nawozu - tsaram się tego pilnować choć pomyłka może zawsze się zdarzyć- ale właśnie zastosowania pasty; być może to ona zakłóciła gospodarkę wodno-świetlną; postaram się przypomnieć pędy których phalaenopsisów potraktowałam pastą i napisać o tym za kilka dni ). Teraz już wróciły do siebie, mają piękne liście i puszczają nowe pędy kwiatowe. Może kiedyś jeszcze raz spróbuję ale na phalaenopsisie spisanym na straty (tylko wątpię,że taki będę mieć bo o każego walczę jak lwica i każdy jest przez to dla mnie bezcenny choćby był najwyklejszy) ale jeśli chcesz spróbować z tą pastą to poczekaj do późnej wiosny, gdy dzień jest już dość długi, wtedy szanse na keiki są większe a osłabienie rośliny może być mniejsze. Warto też zaznaczyć,że na pędzie smarujemy tylko jedno oczko. Ta pasta zawiera silne związki pobudzające wzrost więc zastosowanie jej do większej ilości oczek na jednym pędzie może nawet prowadzić do śmierci rośliny.

Ps. Łodygę, na której pojawiają się pąki kwiatowe nazywamy pędem. Może za bardzo pilnuję tych nazw ale chodzi o to,że dbjąc o odpowiednie, jednolite o nazewnictwo ułatwiamy sobie i innym życie. Nie ma wprowadzania w bląd, dodatkowego wyjaśniania itp. Już niedługo postaram się o odpowiednie pomoce ale poproszę o trochę cierpliwości. :)

Kasiu :) Zapraszam też do założenia swojego wątku i pokazania nam Twoich podopiecznych :)
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-10-26, 09:40

Małgosia jak zawsze rzeczowa i konkretna ale to dobrze bo przynajmniej jest porządek.
Ja dostałam kiedyś Dendrobium wysmarowane tą pastą, owszem dała ona ładne efekty (chyba z 15 keików) ale jeszcze (od roku czasu) żaden nie jest w stanie samodzielnie istnieć i storczyk wygląda jak czupiradło. Jak będę miała więcej czasu to wrzucę zdjęcia.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2383
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-10-26, 11:26

Ewelinko, czy to jest dendrobiun nobile czy dendrobium phalaenopsis? To pierwsze wymaga przesuszenia i przechłodzenia by zakwitło. Wstaw zdjęcia to może coś poradzimy by 'czupiradełko' zakwitło, mogło by ciekawie wyglądać z burzą kwiatów ;) :)
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-10-26, 11:49

Na forum kiedyś ktoś (nie pamiętam kto ale napisał na tym forum) że to dendrobium kingianum czy jakoś tak. Koleżanka kupiła je w obi z jednym keikiem a potem stwierdziła że nie wie jak się nim zajmować i dała je mi. A ja w tym samym czasie nabyłam sobie takie samo dendrobium. Ona wysmarowała swoje pastą bo stwierdziła że chce mieć dużo młodych sadzonek ale znudziło się jej czekanie na efekty., w miedzy czasie je mocno przesuszyła a teraz jest dosłownie obsypane keikami.
Moje dendrobium kwitło w dniu kupienia, potem przekwitło, zaczęło wypuszczać keika ale spodobało się mojemu kocurkowi i zostało przez niego zjedzone. Obecnie coś tam próbuje się odnawiać ale kiepsko mu idzie.
Małgosiu jeżeli zajrzysz do mojego wątku to znajdziesz takie różowe dendrobium z drobnymi kwiatami. Takie samo jak to moje jest to od koleżanki. Nawet identycznie kwitnie.
Nie zmuszałam go jeszcze o kwitnięcia u mnie przez te keiki ale może masz racje że by ładnie wyglądało kwitnące.
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

talibankaa
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
Posty: 383
Rejestracja: 2011-03-20, 21:18

Post autor: talibankaa » 2011-10-26, 12:07

Oto obiecywane wcześniej zdjęcie keika na phalaenopsisie i na dendrobium.
Załączniki
IMAG0384.jpg
IMAG0383.jpg
IMAG0382.jpg
IMAG0381.jpg
IMAG0380.jpg
To, czego się pragnie, i to, co się otrzymuje, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

Pozdrawiam Ewelina :)

ODPOWIEDZ