Fiołek afrykański

Kącik miłośników fiołków
Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2316
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-11-20, 07:41

Jeśli wsadziłaś w świeże podłoże i przykryłaś butelką to albo nie podlewaj albo często wietrz. Inaczej sadzonka może zacząć podgniwać. Jeśli chodzi o fiołki najlepiej się sprawdza podlewanie na podstawkę. Wierzchnia warstwa podłoża nie musi być wilgotna natomiast podlewanie na podstawkę zmusza fiołka do szybkiego wypuszczania jak najdłuższych korzeni.
Ale i w tym przypadku można przelać roślinę jeśli będzie się za często podlewać.
Powodzenia :)
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

użytkownik usunięty

Post autor: użytkownik usunięty » 2011-11-20, 09:58

Małgosiu, podlewanie na podstawkę jest idealne kiedy roślina ma korzenie, jeśli tych korzeni jeszcze nie posiada, to przy takim podlewaniu po prostu uschnie. Wiem coś o tym, wypróbowałam różne sposoby. ;) :-D Najlepiej sprawdza się ten, który zaproponowałam, czyli po wsadzeniu do doniczki lekko podlewam (lekko bo ziemia ze sklepu ma swoją wilgotność) pilnując by nie zmoczyć liści i łodyżek, po czym nakrywam butelką. Codziennie wietrzę roślinkę przez kilkanaście minut. W ten sposób sadzonka szybko puszcza korzenie. Ukorzenioną sadzonkę podlewam tak jak zalecasz Małgosiu na podstawkę. U mnie fiołki są nieodłącznymi towarzyszami stroczyków, ponieważ dzięki nim tworzy się optymalny mikroklimat wokół storczyków, nie muszę dodatkowo sztucznie tworzyć wilgoci dla storczyków, ta którą oddają Saintpaulie w zupełności wystarcza. :-D

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2316
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-11-20, 16:22

Gosiu, dziękuję za sprostowanie mojego postu bo w sumie w czasie pisania myślałam za szybko i w radach za szybko przeskoczyłam z sadzonki nie posiadającej korzeni do już ukorzenionych sadzonek. Dopiero teraz, dzięki Tobie, zauważyłam swój błąd :oops:
Oczywiście,że nieukorzeniona musi być podlewana od góry, zaś ukorzenione lepiej podlewać od dołu.

Ja często listki ukorzeniam tzw. systenem woreczków strunowych (zresztą nie tylko fiołki) i wtedy wsypuję do woreczka trochę świeżej ziemi, wkładam listek i zamykam szczelnie. Nie wietrzę, nie zaglądam a wyciągam dopiero gdy już są korzonki. Niektóre sadzonki też tak ukorzeniam, tylko zamiast wsypanego luzem podłoża wkładam doniczkę z podłożem (zawsze świeżo otwarte bo ma odpowiednią wilgotność) i sadzonką i zamykam. Nie wietrzę ale też nie podlewam. Ten sposób się u mnie sprawdza ze względu na wyjazdy.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
lilia0405
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 3627
Rejestracja: 2008-04-23, 22:38

Post autor: lilia0405 » 2011-11-20, 18:28

.
Merghen pisze: Dopiero teraz, dzięki Tobie, zauważyłam swój błąd
Małgosiu nie wiem czy do końca to błąd ;) .

Ja fiołki rozmnażam w ten sp[osób do napełnionej doniczki ziemią leję wodę i odstawiam na jakiś czas np. kilka godzin, później wtykam w to listki, nie bawię się w żadne kapturki, bo mam z nimi przykre doświadczenia. I później podlewam do podstawka.

Madzia cokolwiek byś nie zastosowała, obserwuj listki, jak tylko będą robić się wiotkie to musisz wszystko sprawdzić.

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2316
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-11-20, 20:20

Z tego widać, że ile ogrodników tyle sposobów. ;)
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

madzia0121
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 13
Rejestracja: 2009-06-09, 19:34

Post autor: madzia0121 » 2011-11-26, 12:43

Na razie nic się nie dzieje, wygląda normalnie, otwieram ją na kilkanaście minut dziennie:) Nie podlewam bo ziemia jest dosc wilgotna:)

Ja kiedyś wypróbowałam inną metodę, ucięłam listki i wsadziłam je trochę do jakiegoś ukorzeniacza (dostałam próbkę gratis). Lekko podlałam od góry, i później raz na jakiś czas wlewałam do podstawka, teraz są już piękne i duże, utrzymała się każda:)

madzia0121
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 13
Rejestracja: 2009-06-09, 19:34

Post autor: madzia0121 » 2011-12-10, 14:25

Co robić? Dwa listki opadły na ziemię i zrobiły się sine? Pozostałe wyglądają bardzo dobrze

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2316
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-12-10, 15:27

Madziu, a możesz wkleić jakieć zdjęcie albo opisać szczegółowo o jakie listki chodzi i co to znaczy,że zrobiły się sine? Czy stały się miękkie? Czy to są najstarsze listki czy młode, które dopiero co wyrosły? Niestety takie lakoniczne stwierdzenia nie pomagają nam w udzieleniu pomocy :/
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

madzia0121
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 13
Rejestracja: 2009-06-09, 19:34

Post autor: madzia0121 » 2011-12-10, 15:37

Merghen przepraszam:)

o to zdjęcie:
Załączniki
Zdjęcie0693.jpg

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2316
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-12-10, 15:45

Madziu, dobrze wiem jak się człek czuje gdy coś się dzieje złego w jego otoczeniu i dziękuję,że szybko zamieściłąś zdjęcie. Nie widzę by działo się coś strasznego. Dolne liście potrafią się tak starzeć jednak musisz uważać z podlewaniem, lepiej by podłoże bardziej przeschło niż było za wilgotne. Jest to ważne szczególnie teraz, w okresie zimowym ,w którym przesycha ono dużo wolniej niż w lecie (choć i latem gdy jest bardzo duża wilgotność powietrza sytuacja jest podobna; lekka nieuwaga z mojej strony i fiołki padły :/ ) Delikatnie oderwij te dwa listki, których łodygi stały się takie dziwne. Podlewaj bardzo oszczędnie i jeśli sadzonka zaczęła już puszczać nowe listki to znaczy,że już ma korzonki i lepiej raczej podlewać ją już na podstawek niż od góry. Serce rośliny wygląda zdrowo i nie widzę tam żadnych objawów choroby fiołka afrykańskiego.
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

madzia0121
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 13
Rejestracja: 2009-06-09, 19:34

Post autor: madzia0121 » 2011-12-10, 15:54

Merghen jestem straszną panikarą, ale to chyba dlatego że uwielbiam te moje małe zielone fiołeczki:D zastosuję się do Twoich rad:) na razie go nie podlewałam (nowa ziemia była bardzo wilgotna) i trzymałam 'pod kloszem', tak jak mi tu radzono... Czy mogę go już całkowicie zdjąć? A i zaczęły się pojawiać małe listki:)

Awatar użytkownika
Merghen
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 2316
Rejestracja: 2010-09-01, 07:22

Post autor: Merghen » 2011-12-10, 17:30

Myślę,że stopniowo możesz zwiększać długość czasu bez klosza by roślinka stopniowo się przygotowała do innych warunków.
Każdy z nas od czasu do czasu panikuje, ja też :)
Ogród:
Zasadzany na ugorze

Zapraszam, Małgorzata

Awatar użytkownika
lilia0405
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 3627
Rejestracja: 2008-04-23, 22:38

Post autor: lilia0405 » 2011-12-10, 20:45

Madziu ja już takie sadzonki nie podlewam z góry, tylko do podstawka. Nalej do podstawka wodę, a po pół godziny odlej nadmiar wody. Jeśli są pod kloszem to wydłużaj mu czas bez klosza tak jak napisała Gosia.

madzia0121
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 13
Rejestracja: 2009-06-09, 19:34

Post autor: madzia0121 » 2011-12-11, 00:32

Oki. Będę wydłużać czas bez klosza :) i raz na jakiś czas podlewać :) Dziękuję za rady, nie wiem co bym bez was zrobiła :*

ODPOWIEDZ