Elastyczne węże ogrodowe - czy warto kupić?

Narzędzia i sprzęt ogrodniczy, instalacje nawadniające, porady serwisowe.
Awatar użytkownika
Alex
Witamy na forum!
Witamy na forum!
Posty: 5
Rejestracja: 2019-08-03, 21:10

Elastyczne węże ogrodowe - czy warto kupić?

Post autor: Alex » 2019-09-11, 03:11

Witajcie!
Czy warto kupować elastyczny wąż ogrodowy? Widziałam dwa ciekawe rozwiązania:
1) wąż-sprężyna: spiralny jak kabel przy słuchawce w dawnych przewodowych telefonach
2) elastyczny wąż, który rozciąga się na długość jak guma
Oba byłyby dobrym rozwiązaniem do mojego niewielkiego ogrodu, ale mam sporo wątpliwości związanych z ich trwałością (głównie utratą elastyczności) i plątaniem się. W internecie opinie są różne, ciężko mi się zdecydować.
Na razie używam zwykłego węża nawijanego na wózek z bębnem, ale zwijanie go trwa prawie tyle, co podlewanie, a rozwiniętego nie zostawię, bo psuje mi widok w ogrodzie :cool:
Uprzedzę sugestie o konewkach - konewkami jednak podlewanie trwa dłużej ;-)
Czy ktoś z Was używa któregoś z tych rozwiązań? Jak sprawują się te węże? Na co zwracać uwagę przy kupnie? Czy w ogóle warto kupić?
Pozdrawiam, Aleksandra.

Awatar użytkownika
rafaloku
Administrator
Posty: 1686
Rejestracja: 2007-12-06, 18:23

Re: Elastyczne węże ogrodowe - czy warto kupić?

Post autor: rafaloku » 2019-09-11, 20:30

Ja mam taki typu "sprężynka" długości 10m. Taki z tańszych i nie za gruby. Niestety nie sprawdza się za dobrze. Te sprężynki zachodzą na siebie i często się plącze. Jest to fajne tylko w teorii. Może droższe, lepszej jakości się sprawdzają ale takich tańszych nie polecam :zdegustowany:
Rafał

Bettiw
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
Posty: 1701
Rejestracja: 2008-07-21, 11:37

Re: Elastyczne węże ogrodowe - czy warto kupić?

Post autor: Bettiw » 2019-09-11, 23:41

Taki zwykły wąż, tzw klasyk używam od dawna bez bębna, po podlaniu odwieszam w przybudówce na haku. Mąż widząc jak męczę się z tymi wężami (od razu dwa podłączam) kupił mi ten rozciągany leciutki wprost magiczny, po zakręceniu wody kurczy się i łatwo go schować, ale szybko przy słuchawce/zraszaczu zaczęło kapać potem wręcz ciekło, nie udało nam się tego naprawić bo jakoś jest przyklejony chyba na gorąco, opcja odcięcia i nałożenia od nowa nie sprawdziła się tak jak w klasycznych wężach się robi. Były próby zaklejenia taśmami uszczelniającymi tych przetartych miejsc, ale nic nie zadziałało. Powróciłam do starych węży i ciągle dobrze się sprawdzają.
Ogródek Bettiw z pozdrowieniami od Beaty

ODPOWIEDZ