Wisteria - uprawa, sadzenie, wymagania

Wszystko o roślinach pnących, zastosowanie, wymagania i problemy w uprawie.

Postautor: grzegoez4482 » 2011-08-02, 23:08

Jeśli chodzi o ziemię to moja jest posadzona w normalnej ziemi z odrobiną kompostu i rośnie sobie b dobrze.
Awatar użytkownika
grzegoez4482
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 63
Rejestracja: 2010-02-08, 20:53
Lokalizacja: dolnosląskie

Postautor: Danka » 2011-08-03, 14:44

Moja także rośnie w normalnej ziemi w ogrodzie ale pszczólki glicynia rośnie na balkonie więc raczej w donicy.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12907
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Postautor: pszczolka2004 » 2011-08-03, 20:02

Dokładnie tak, moja glicynia rośnie w dużej donicy, niestety nie stać mnie na zakup działki a chciałabym zobaczyć jej piękne kwiaty :)

Nie wiem czemu ale zdjęcie mojej glicyni nie chce się załadować ;/
"Niech każda klęska będzie nawozem sukcesu"
pszczolka2004
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 9
Rejestracja: 2011-07-29, 10:20
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Danka » 2011-08-04, 20:37

Chyba za duży rozmiar zdjęcia. Tutaj jest instrukcja do wstawiania zdjęć http://forum.poradnikogrodniczy.pl/jak- ... vt4878.htm
A tu trochę informacji o podłożu dla glicynii, jeżeli chcesz zobaczyć ją kwitnącą:
do gleby o odczynie wyższym niż obojętny dodajemy więcej kwaśnego torfu wymieszanego z kompostem. Na glebach alkalicznych częstym objawem jest chloroza liści. Ale nie można jej nawozić standardowymi nawozami bo zawierają za duże ilości azotu. Glicynia żyje w symbiozie z bakteriami korzeniowymi, które wiążą azot z powietrza. Dlatego dodanie kolejnej dawki azotu zwiększy jej wzrost lecz będzie słabo kwitła. Więc należy zastosować nawozy albo jednoskładnikowe albo typu jesiennego gdzie azot jest tylko w minimalnych ilościach. Jednym ze sposobów pobudzania glicynii do obfitego kwitnienia jest intensywne nawożenie fosforem. Wsypujemy superfosfat w dokładnie odmierzonej ilości i mocno zlewamy go wodą do całkowitego rozpuszczenia. Glicynię rosnącą w ogrodzie należy także zasilić przynajmniej co 2 rok, około 10-15 kg dobrze rozłożonego obornika i wymieszać z ziemią. Obornik najlepiej dać już po kwitnieniu. Jeśli nie mamy dostępu do obornika z powodzeniem można go zastąpić kupnym suszonym lub granulowanym. Także 2-3 wiadra kompostu będzie wsparciem dla poprawy gleby, a jednocześnie nigdy takim nawozem nie przenawozimy.
Mam nadzieję, że po zastosowaniu tego przepisu glicynia wróci do zdrowia. Jeżeli nie zauważyłaś innych przyczyn chorobowych.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12907
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Postautor: pszczolka2004 » 2011-08-08, 16:52

Spróbuję się zastosować do wyżej wymienionych zabiegów i zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Zmniejszyłam zdjęcie i tak to wygląda:
Załączniki
DSCF9198.JPG
"Niech każda klęska będzie nawozem sukcesu"
pszczolka2004
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 9
Rejestracja: 2011-07-29, 10:20
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Danka » 2011-08-08, 20:24

Moim zdaniem nie jest to mączniak. Gdy mączniak atakuje, rośliny są pokryte białym nalotem.
Opis objawów mączniaka znajdziesz na tej stronie http://choroby-szkodniki.pl/?s=m%C4%85czniak
Mi to bardziej wygląda na brak składników mineralnych inaczej mówiąc brak nawozu. Z moich notatek wyczytałam, że może to być jednak, brak azotu.
Objawy niedoboru azotu widoczne są również na liściach. W pierwszym etapie liście stają się jasnozielone, a z czasem żółte(chloroza). Zmiany te początkowo obejmują liście starsze.
Ale może wypowie się ktoś jeszcze na ten temat.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12907
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Postautor: waldek727 » 2011-08-23, 01:41

Witam wszystkich miłośników wisterii. Ja też uważam to pnącze za jedno z najładniejszych pnącz w naszych ogrodach. Przeczytałem kilkadziesiąt ostatnich wątków, a ponieważ posiadam pewną wiedzę na ten temat, to chciałbym się nią podzielić, zwłaszcza z osobami które są na początku drogi jej uprawy. Na wstępie mogę polecić post Danusi z 04-08-2011. Zgadzam się w 100% z tą informacją i uważam ją za wystarczającą jak na początek ogólnych wiadomości.
Moim zdaniem: Przed zakupem wisterii powinniśmy się zastanowić czy ma to być odmiana pochodząca z Chin czy z Japonii. Gatunki te różnią się tylko siłą wzrostu, nieco odmiennym pokrojem kwiatów oraz kierunkiem oplotu podpory pod pnącza (prawoskrętne i lewoskrętne).
Nie polecana jest uprawa wisterii na tarasach i balkonach. Taka lokalizacja nigdy nie przyniesie zamierzonych efektów. Wisteria jest długowiecznym, bardzo silnym i w zależności od gatunku, wysokim pnączem dorastającym nawet do 12 m. Starsze egzemplarze rozpościerają pod ziemią swoje korzenie w promieniu do 100m i ze względu na swoją budowę są bardzo dobrym nośnikiem azotu także dla innych roślin. Z tego względu uważam, że na działce o powierzchni 300-500 m kw w zupełności wystarczy jedna, dwie rośliny.

Co za tym jeszcze przemawia? Wisteria jest bardzo wymagającym pnączem. Aby cieszyć się jej znakomitą kondycją do wydania w maju/czerwcu ogromu pięknych i długich kwiatostanów, trzeba jej poświęcić wiele czasu praktycznie przez cały rok. Poza tym trzeba posiąść wiedzę i umiejętności jej cięcia i kształtowania. Między drugim a piątym rokiem swojego wzrostu, wisteria wymaga co roku innego sposobu cięcia pędów. W przeciwnym razie otrzymamy kłębowisko długich, wijących się wokół siebie odrostów pokrytych mnóstwem listowia.

WAŻNE. Wisterii nie zasilamy nawet najmniejszą dawką nawozów zawierających azot. Tylko potas i fosfor. Nie polecam żadnych mieszanek, a jeżeli już, to nawet na wiosnę mieszanki jesienne.
Przy starszych egzemplarzach uważać trzeba aby nie przeciąć korzeni, które to natychmiast odbiją licznymi i ciężkimi do usunięcia młodymi pędami. Termin cięcia powodujący odbicie pędów kwiatostanowych na przyszły rok, przypada tylko między połową i końcem lipca, z ewentualnym przedłużeniem do pierwszego tygodnia sierpnia. Wcześniejsze lub późniejsze przycięcie spowoduje znaczne zmniejszenie kwitnienia wisterii, a nawet całkowity jej brak.

Na koniec dwie ciekawostki. Posiadając tajniki cięcia i prowadzenia wisterii, a dotyczy to w szczególności posiadaczy dużych balkonów i tarasów, można w dużej donicy uformować przez lata, piękne drzewko przypominające bonsai o wysokości 120-150 cm. Lepszy przyrost i bujniejsze kwitnienie a co za tym idzie i wygląd, otrzymuje się na pędach prowadzonych poziomo.

Pozdrawiam. Waldek.
Awatar użytkownika
waldek727
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
 
Posty: 405
Rejestracja: 2011-07-23, 01:16
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kasia230481 » 2011-08-27, 22:25

A moja glicynia umarzła w zimie. Na szczęście odbiła. Wyrósł jeden pęd. Ucięłam go na wysokości 1 metra i nie puszcza żadnych pędów bocznych tylko jest jeden długi.
Awatar użytkownika
kasia230481
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 14
Rejestracja: 2011-08-27, 22:11
Lokalizacja: Staszów

Postautor: Danka » 2011-08-28, 10:06

kasia230481 pisze:A moja glicynia umarzła w zimie. Na szczęście odbiła. Wyrósł jeden pęd. Ucięłam go na wysokości 1 metra i nie puszcza żadnych pędów bocznych tylko jest jeden długi.
Po kropce piszemy dużą literą

Podobny problem z glicynią miał mój brat. Ale z biegiem czasu się rozkrzewiła. Tylko, że prawie każdej wiosny przymarza. Jeżeli możesz znajdź jej miejsce bardziej zaciszne i ciepłe.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12907
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Postautor: pszczolka2004 » 2011-09-02, 09:49

O nieee, dodałam azotu i moje glicynia umiera:( chyba za blisko korzeni wysypałam saletrę :( a chciałam dobrze;(
"Niech każda klęska będzie nawozem sukcesu"
pszczolka2004
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 9
Rejestracja: 2011-07-29, 10:20
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Danka » 2011-09-02, 13:44

pszczolka2004 pisze:O nieee, dodałam azotu i moje glicynia umiera:( chyba za blisko korzeni wysypałam saletrę :( a chciałam dobrze;(

waldek727 pisze:WAŻNE. Wisterii nie zasilamy nawet najmniejszą dawką nawozów zawierających azot. Tylko potas i fosfor. Nie polecam żadnych mieszanek, a jeżeli już, to nawet na wiosnę mieszanki jesienne.
Pozdrawiam. Waldek.

Dlatego, najlepiej wcześniej zapoznać się z potrzebami danej rośliny.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12907
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

glicynia

Postautor: angelaqwerta » 2011-09-07, 08:31

Witam ze 2 miesiące temu kupiłam w Obi po przecenie Glicynię ok 180-190cm wysokości ze 135zł przeceniona na 20zł! Były ostatnie 3szt i wybrałam jeszcze taką, która miała jeden główny zdrewniały pęd i 2 sadzonki z dołu. Jedną sadzonkę odrazu oddzieliłam i wsadzilłm mamie do ogrodu, przyjeła się . A trzecią mam zamiar oddzielić na wiosnę dla sasiadki :) Glicynię puściłam po wierzbie skrętolistnej którą szlag mi trafił wiosną. Ale cały czas zastanawiam się czy nie przemarznie mi. Może wykopię ją jeszcze i na zimę do donicy wstawię?? Czy zostawić?
Proszę zwracać uwagę na pisownię. Na forum używamy polskich znaków ortograficznych i polskiej trzcionki. Chyba, że mieszkasz poza Polską, wówczas tolerujemy brak polskich znaków.
angelaqwerta
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 2
Rejestracja: 2011-09-06, 21:23

Re: glicynia

Postautor: Danka » 2011-09-07, 09:20

Nie napisałaś w jakim rejonie Polski mieszkasz. A od tego zależy pozostawienie glicynii w ziemi. Jeżeli jest to cieplejsza część kraju, wtedy możesz ją dobrze okryć i powinna zimę przetrzymać. Glicynia jest dość wytrzymała. Nawet gdy część nadziemna przemarznie wypuszcza nowe pędy z korzeni. Ale nie należy spodziewać się kwitnięcia.
Proszę uzupełnić profil o miejsce zamieszkania, wówczas łatwiej udzielać porad ;-)
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12907
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Postautor: Lincia » 2011-09-18, 10:36

Witam serdecznie,

jestem początkującą ogrodniczką. W lipcu dostałam sadzonkę wisterii w doniczce (ok 50 cm) i zaplanowałam, żeby ją tam pozostawić na zimę (płot w budowie, a przeznaczeniem mojej wisterii jest właśnie płot przed domem :)).
Około dwa tygodnie temu (moja wisteria już sporo podrosła i puściła dużo nowych pędów) zmieniłam jej stanowisko na bardziej słoneczne (południowe - przedtem w miejscu, w którym stała miała więcej cienia - jednakże późnym latem i wczesną jesienią jest tam zbyt dużo wilgoci i ziemię zaczął porastać mech). Zauważyłam, że po tygodniu liście znajdujące się na samym dole (przy pniu) najpierw zmieniły barwę na jasnobrązową a potem odpadły :( Na górze wciąż puszcza nowe pędy, ze ślicznymi, zdrowymi listkami. Jednak niepokoi mnie ten dół :( Może mi ktoś podpowiedzieć, czy jest to normalne dla tej rośliny o tej porze roku czy dopadła ją jakaś choroba? Lub też może ma za dużo słońca ... ???
Z góry dziękuję za odpowiedź
Lincia
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 1
Rejestracja: 2011-09-18, 10:34

Postautor: waldek727 » 2011-09-18, 19:56

Witaj Lincia!
Najpierw ikonka :zalamany:
Sama domyśl się dlaczego akurat ta a nie inna.Na wstępie prosiłbym Ciebie abyś przeczytała uważnie mój wpis z 23 sierpnia.
Pytanie do Ciebie:Czy chcesz nadal pozostawić swoją wisterię w doniczce i pielęgnować ją do wiosny w zamkniętym pomieszczeniu?

Teraz odpowiedź na twój post.Jak najbardziej południowa wystawa jest wskazana do uprawy glicynii.Może to być nawet miejsce w lekkim półcieniu ale nie wilgotne.Zmieniając jej stanowisko na takie właśnie miejsce od razu naraziłaś ją na chorobę grzybową.Przypuszczam z Twojego opisu,że jest to czarna plamistość liści.
Jak będziesz miała więcej pytań co do jej początkowej uprawy,to z miłą chęcią razem z innymi forumowiczami na nie odpowiem.
Pozdrawiam.Waldek.
Awatar użytkownika
waldek727
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
 
Posty: 405
Rejestracja: 2011-07-23, 01:16
Lokalizacja: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pnącza