Strona 3 z 3

Re: Passiflora - uprawa w gruncie

PostZamieszczono: 2016-06-29, 21:42
autor: Petrus
Ja Gosiu Topsinem opryskuje wszystkie rośliny raz w miesiącu profilaktycznie, bo lato jest parne i ciepłe i szybko o choroby grzybowe.
Zamiast kwasku cytrynowego można używać zakwaszaczy wody- są dostępne w sklepach zoologicznych. Albo podlewaj ciepłą i miękką wodą swoje rośliny.
Jeżeli dodajesz świeżej ziemi do roślin (kupna prosto z worka), to ona jest już zasobna w nawozy i trzeba z nawożeniem poczekać 3 tygodnie. Nie dodajemy do nowego podłoża nawozu bo możemy przypalić rośliny nawozem.

Re: Passiflora - uprawa w gruncie

PostZamieszczono: 2016-06-29, 22:52
autor: Sylwia,Gosia
Piotrze ,a jak radzisz sobie z temperaturą przy opryskach TOPSINEM ? Czytałam ,chyba na opakowaniu,że powinna być temperatura ni większa niż 20 stopni,wtedy jest najlepszy efekt działania.Pisałam dzisiaj,że 2 dni temu spryskiwałam o 3 rano i temperatura była 25 stopni.Trochę to niedorzeczne,alr w dzień jest za gorąco i parno nie tylko dla kwiatów ,ale i dla mnie :lol: .
Zawsze odczekuję ,tak jak piszesz mniej więcej 3 tygodnie ,po wsadzeniu do nowej ziemi,albo ciut więcej ,żeby nawozić.Inaczej jest w przypadku ,kiedy świeża ziemia jest tylko dodatkiem do starej (w przypadku wielkich donic,gdzie są rośliny wieloletnie.
Czy to standart,że zakupiona ,dobra ziemia u ogrodnika ma PH 7 ?
Mam trochę wątpliwości ,co do tego ,czy nie jet to choroba grzybowa,chociaż po TOPSInie nic się nie polepszyło,a wręcz pogorszyło z nastaniem upałów.Opryski były 2 ,może za mało i za rzadko ?
Nie rozpaczałabym tak nad kobeą ,gdyby nie fakt ,że zielona ścianka daje mi komfort prywatności,a bez niej będę czuła się jak na wystawie. Kobea ma większość chorych liści ,gdy passiflora tylko trochę gołych łodyg na wys.50-60cm,reszta jest ok.Czekam ,aż trzmielina pnąca od Igi urośnie i cały rok będzie zielono.Od wiosny urosła może 4 cm ,czy to normalne ?
Dzięki za wszystko Piotrze,będę jeszcze pryskała Topsinem,a potem zawieszę matę lub sztuczną ,zieloną ściankę z plastikowych liści :lol: .
Dobranoc.

Re: Passiflora - uprawa w gruncie

PostZamieszczono: 2016-07-03, 13:03
autor: Petrus
Według mnie pryskanie tego Topsinem nic nie da, bo wyraźnie widać że objawy dotyczą niedoboru lub nadmiaru składników pokarmowych albo coś z pH gleby. Nie wszystkie podłoża mają pH 7. Trzeba wybierać odpowiednie podłoża do odpowiedniej grupy roślin, nie wszystko ładujemy w taką samą ziemię bo potem rośliny wyglądają jak wyglądają.
Rośliny kwasolubne jak wrzosy, rododendrony sadzimy w kwaśną ziemię, inne zaś lubią glebę wapienną, inne zaś obojętne pH i tak dalej i dalej.
Dla roślin trzeba wybierać odpowiednie podłoża, ponieważ przykładowo jeżeli roślinę kwasolubną (wrzos, różanecznik, itp) posadzimy w glebie obojętnej lub zasadowej to będzie chorowała ponieważ w takim podłożu zmiesza się pobieranie niektórych mikroskładników akurat potrzebnych do życia rododendronowi czy innej roślinie lubiącej kwaśne podłoże. Potem błędne koło się zamyka. Podobnie jest na odwrót np. z roślinami lubiących wapienne podłoże. :-)

Ja opryski wykonuje w różnej temperaturze, oczywiście nie gdy jest mega gorąco albo zimno. Optimum to tak 20-25 stopni. Czasem wykonuje o 5 rano albo coś w granicach 18-20. Wszystko zależy od pogody, czy już zaszło słońce, czy wieje itp.

Dziś pod wieczór właśnie będę opryskiwał rośliny przeciwko szkodnikom :)

Re: Passiflora - uprawa w gruncie

PostZamieszczono: 2016-07-03, 13:51
autor: Sylwia,Gosia
WP_20160629_002.jpg
WP_20160629_001.jpg

Dzięki Piotrze.
Kiedy miałam azalię i hortensję ,kupowałam ziemię specjalnie dla nich ,a dla innych właśnie z zaufaniem tą ,którą mi polecili do kwiatów i warzyw.Nie ma innej .U ogrodników jest kilka rodzai ziemi ,do kwasolubnych,trawników ,teraz jest również ekologiczna do warzyw i ta .Po przesadzeniu roślinek do tej ziemi ,zawsze mi ładnie i bujnie przynajmniej na początku rosły.W tym roku jest inaczej.Coś tu nie gra,nawet w wielkiej ,betonowej donicy ,kropliki ,szałwie ,begonie stale kwitnące,wsadzone może 3 tygodnie temu,zamiast bujnie "wyskoczyć" ,zmizerniały,a nawet lantana,która jest z nimi (donica długa na metr).Pewnie i tutaj wina ziemi.Będę podlewać zakwaszoną bardziej wodą ,bo to chyba jedyny sposób ,żeby zmienić PH ? A może pałeczki z odżywką lepiej dotrą do rośliny ?
Zmienię producenta ziemi,a w tym roku zakupiłam i zużyłam już prawie 8 worków x 80 litrów,czyli 640 l ziemi. Szkoda,że tak późno się dowiedziałam.
Dodam ,z ciekawości ,ostatnie zdjęcia liści kobei.

Dziękuję jeszcze raz za wszystko,pozdrawiam :-P .

Re: Passiflora - uprawa w gruncie

PostZamieszczono: 2017-08-25, 14:58
autor: marguerite
To jakie Ty masz te balkony ??? !!!
To chyba jakieś ogromne tarasy !!!
Ile masz donic, że zużyłaś tyle ziemi ?!
Ja zużyłam 15 worków x 70 litrów,
a mam mnóstwo donic w "ogrodzie" ok. 60 m2.

Jeśli chodzi o zakwaszanie ziemi, to ja ją zakwaszam torfem,
a robię to tak : mam zawsze jedno wiadro z wodą, do której wrzucam torf
i to sobie tak stoi, do podlewania przelewam wodę do konewki przez sitko i lejek.

Re: Passiflora - uprawa w gruncie

PostZamieszczono: 2017-08-26, 12:13
autor: Petrus
Gosiu może ta ziemia jaką kupiłąs jest złej jakości. Czasem w tych ogrodnikach lezy ziemia długi czas w tych workach i gnije lub paruje. Nie jest to potem dobre podłoże do donic. Stosuj może też sprawdzone dobre nawozy dla roślin bo one tez mają wpływ na kwitnienie i wzrost roślin. pH ziemi w której rosną nasze kwiaty tez ma znaczenie bo w niektórych rodzajach ziem wiele makro czy mikro składników się nie wchłania do roślin.