Rododendrony - dlaczego żółkną liście?

Uprawa i pielęgnacja drzew, krzewów i krzewinek liściastych, choroby i szkodniki.

Rododendrony - dlaczego żółkną liście?

Postautor: Polka » 2009-06-23, 12:32

Witam i proszę o radę:
Liście mojego rododendronu żółkną i brązowieją, zwijają się. Zaczęło się po zimie, choć dotyczyło to ledwie kilku liści. Problem nasilił się w ostatnim miesiącu. Mimo tego pięknie zakwitł na wiosnę, a później wypuścił piękne zielone młode pędy . Generalnie nie prezentuje się najgorzej, przynajmniej teraz. Mam go dopiero drugi rok, w zeszłym zaatakowały go mszyce. Na wiosnę był nawożony naturalną saletrą chilijską (Ekonaw Guano). Nie jest podsypany żadną korą, ma jedynie odpowiedniej kwasowości glebę. Czy to jest infekcja grzybowa czy przemarznięcie a może brak odpowiednich składników lub z przelanie (dość deszczowa był ta zima, a zwłaszcza wiosna)? Co z innymi rododendronami, które mam na balkonie? Czy jest w ogóle szansa na uratowanie go, gdyby to była infekcja grzybowa? Czy pomoże dodatkowo zerwanie chorych liści?

Serdecznie pozdrawiam
Pola
Załączniki
rozanecznik2.jpg
chore liście różanecznika
rozanecznik2.jpg (39.32 KiB) Przeglądany 18171 razy
Polka
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 4
Rejestracja: 2009-06-23, 12:05

Postautor: rafaloku » 2009-06-23, 13:53

Witam,

Objawy na zdjęciu wyglądają mi na fytoftorozę, tym bardziej że oprócz plam na liściach jest typowe zawijanie się ich do dołu. Jeżeli zmiany postępują od góry (wierzchołków) pędów to też jest to typowe dla fytoftorozy. Ale proszę aby ktoś jeszcze moją diagnozę potwierdził.

Niestety chore krzewy trzeba spalić. Tym rosnącym obok, ale jeszcze bez objawów chorobowych, przyda się profilaktycznie potraktowanie fungicydem. Ewentualnie, jeżeli nie masz innych roślin na balkonie i nie ma obawy że choroba przeniesie się na inne rośliny, to możesz spróbować ratować ten różanecznik stosując fungicydy. Ale szanse są znikome.

Jak walczyć z fytoftorozą poczytasz w naszym poradniku w artykule choroby różaneczników - opisy, zdjęcia, zwalczanie
Awatar użytkownika
rafaloku
Administrator
 
Posty: 1476
Rejestracja: 2007-12-06, 19:23
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Polka » 2009-06-28, 18:32

Dziękuję za odpowiedź


Postaram się go jednak uratować tym bardziej, że wszystkie młode pędy ma zdrowe, jedynie te od dołu liście są brązowa i żółte i odpadają.
pozdrawiam
Pola
Polka
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 4
Rejestracja: 2009-06-23, 12:05

Postautor: rafaloku » 2009-06-29, 00:14

To zmienia postać rzeczy, bo fytoftoroza atakuje głównie wierzchołki pędów. Myślę, że trzeba usuwać porażone liście i zastosować oprysk fungicydami. Na początek możesz spróbować biopreparaty Biosept lub Bioczos, może to wystarczy. Z nawozów sugerował bym raczej specjalne nawozy pod różaneczniki. Po zakończeniu oprysków fungicydami możesz zastosować mikoryzę dla roślin wrzosowatych (trzeba odczekać z dwa miesiące po opryskach). Sporo osób chwali efekty zastosowania mikoryzy u różaneczników.

Zobacz: mikoryza dla wrzosowatych

Jeżeli nie wiesz co to jest mikoryza, zapraszam też do przeczytania w naszym poradniku: mikoryza wrzosowatych
Awatar użytkownika
rafaloku
Administrator
 
Posty: 1476
Rejestracja: 2007-12-06, 19:23
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Polka » 2009-06-29, 12:48

A czy stan liści może być spowodowany zimą a nie chorobą?
Wtedy chyba nie trzeba by było w ogóle opryskiwać?

Pola
Polka
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 4
Rejestracja: 2009-06-23, 12:05

Postautor: rafaloku » 2009-06-29, 17:19

A robiłaś te zdjęcia w zimie?
Awatar użytkownika
rafaloku
Administrator
 
Posty: 1476
Rejestracja: 2007-12-06, 19:23
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Emil » 2009-06-29, 18:28

Pola, jak wygląda sprawa z podlewaniem ( woda z jakiego ujecia i o jakim składzie ???) i czy saletra była zastosowana w zalecanych dawkach ???
To mogą być objawy zalania systemu korzeniowego ( bez tlenu w glebie korzenie się dusiły ), przenawożenia lub silnego przesuszenia gleby...
Biochikol to preparat pobudzający naturalne mechanizmy odpornościowe u roślin i warto go stosować profilaktycznie zanim jeszcze pojawią się pierwsze objawy infekcji. Natomiast Biosept i Grevit są w stanie, oprócz pobudzenia odporności, także zahamować rozwój czynnika chorobotwórczego. Warto wydać kilkanaście/ kilkadziesiąt złotych i chronić rośliny wyżej wymienionymi preparatami niż później stosować chemię...
Awatar użytkownika
Emil
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 545
Rejestracja: 2007-12-19, 17:38
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Polka » 2009-08-20, 22:53

do Rafaloku: Zdjęcia zrobiłam tego samego dnia, którego napisałam maila.

do Emila: woda zwykła kranówka, miejska, na pewno nieźle chlorowana, choć staram się ją przefiltrowywać, nawóz dawkowałam zgodnie z zaleceniami producenta, dzięki za info o preparatach odbudowujących odporność; moja roślinka ma się dobrze, liście nie opadają, tylko niektóre z nich są lekko zażółcone i zbrązowiałe. Ja również podejrzewam zbytnią moją frywolność w podlewaniu rododendronów. Nie zdawałam sobie sprawy, że są az tak wrażliwe.

Do wszystkich dziękuję za odpowiedzi, przez długi czas byłam poza internetowym zasięgiem:-)

pozdrawiam pola
Polka
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 4
Rejestracja: 2009-06-23, 12:05

Postautor: elcia » 2009-09-10, 14:14

Witam wszystkich ;-) Mam na działce dwa wieloletnie rododendrony kwitną ,rosną,w jednym klombie i jest ok.Jeden jest okrągły-super ,drugi tworzy jakąś formę dziwnego drzewka [troszkę chorował ale już puścił nową odnóżkę od korzenia] i też jest ok.
Czy można ograniczyć ich wzrost przez przycięcie? Jak i kiedy to zrobić,żeby nie stracić tego co już mam.
W tym samym klombie pnie się po sośnie od 4 lat hortensja-jeszcze nie kwitła,ma dość dużo nowych pędów,okrywa sporą część klombu czy te pędy zagrażają rododendronom?
Może je też należy przycinać-? Czekam na odpowiedź :oops:
Awatar użytkownika
elcia
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 1
Rejestracja: 2009-08-26, 16:53


Wróć do Liściaste Drzewa, Krzewy i Krzewinki Ozdobne