Przycinanie winogron

Uprawa drzew i krzewów owocowych, choroby i szkodniki roślin sadowniczych.

Re: Przycinanie winogron

Postautor: Elzbieta M » 2012-01-17, 14:22

I ja się cieszę , że Piotr poświęca nam tyle czasu i dzieli się z nami swoją wiedzą. Teraz cięcie wydaje się nie takie skomplikowane :-D . Poza tym z zainteresowaniem czytam o nowych sprawdzonych odmianach .I chyba już nie jedną , ale dwie winorośle dosadzę :hurra: , bo jest w czym wybierać :-D
Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5091
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16
Lokalizacja: Małopolska

Re: Przycinanie winogron

Postautor: marianna1 » 2012-01-22, 20:16

Kapitanie chylę czoła, tak przejrzystej instrukcji nigdzie nie czytałam.
Dotąd tu nie zajrzałam, wątek wart uwagi.
marianna1
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 12
Rejestracja: 2009-07-13, 15:57

Re: Przycinanie winogron

Postautor: kapitan » 2012-01-26, 11:21

Z tego co do tej pory napisałem i pokazałem można wyciągnąć wniosek, że zdecydowanie preferuję cięcie jesienne. Nie jest jednak tak do końca. Trzeba jednak również zauważyć, że cięcie wiosenne ma swoje zalety. Podstawową zaletą późnego cięcia wiosennego, bezpośrednio przed pękaniem pąków jest opóźnienie ich startu. Dzieje się tak za przyczyną płaczu łozy. Opóźnienie startu pąków niejednokrotnie chroni nasze krzewy przed uszkodzeniami młodych latorośli przez przymrozki. Przy takim postępowaniu łozy bardzo mocno płaczą. Jedyną negatywną konsekwencją płaczu łozy jest zalewanie pąków poniżej miejsca cięcia co grozi ich uszkodzeniem. Można sobie z tym częściowo radzić poprzez wykonanie cięcia nad pąkiem skośnie ze spadem w przeciwną stronę niż usytuowanie najwyższego pąka. Dłuższe odcinki łozy po cięciu można również maksymalnie przyginać i przywiązywać, do poziomu, tak aby soki nie spływały po łozie a "kapały" w dół. Nie przycięty krzew sprawia trochę kłopotów i wymaga więcej pracy przy okrywaniu. Żeby sobie ułatwić okrycie można jesienią łozy wstępnie przyciąć, z zapasem. Ja tak robię. Pozostawiam 1-2 paki zapasu do planowanej formy docelowej a dopiero wiosną poprawiam cięcie. Czasami go nie poprawiam i pozwalam początkowo na rozwój wszystkich pąków, a dopiero po przymrozkach wycinam nadliczbowe latorośla. Nigdy nie jest tak, że wszystkie pąki ruszają jednocześnie i czasami przy takim postępowaniu niektóre paki mogą pozostawać w stanie uśpienia w trakcie występowania przymrozków. Jeżeli coś z powyższego napisałem wcześniej to wybaczcie :).

Jeden z najwybitniejszych powojennych autorytetów w dziedzinie uprawy winorośli Stanisław Madej napisał w swojej książce coś takiego cyt. " Istniała i dziś jeszcze istnieje teoria nie mająca , jak już wspomniano, fizjologicznych podstaw, że cięcie należy przeprowadzać przed ruszeniem soków. Praktyka nieraz rażąco tej teorii przeczy. W roku 1951 w winnicy w Winiarach koło Warki pocięto 920 krzewów winorośli nie tylko po ruszeniu pąków , ale i częściowo po przebudzeniu się oczek i nawet wybiciu młodziutkich pędów. Krzewy wydały ponad 20 ton owoców z ha. Jak więc widać , słuszniejsza jest druga teoria , zalecająca cięcie wiosną, i to możliwie późno . Przy cięciu bowiem jesienią czy zbyt wczesną wiosną budzą się do życia oczka uśpione na starszych gałęziach i te wybijając w pędy bezpłodne … " . No i bądź tu mądry?
Awatar użytkownika
kapitan
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 166
Rejestracja: 2012-01-04, 20:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Przycinanie winogron

Postautor: tadek » 2012-01-29, 21:08

Kapitanie, kapitalny wykład !
Przeczytałem go jednym tchem.
Przeczytam jeszcze raz na spokojnie, a potem ruszę ciąć winogrono.
Co ciekawe, jedno z moich winogron, z których zbieram owoce na sok, ciąłem podobnie jak Twoje zalecenia.
Większy problem mam z winogronem deserowym, które muszę uporządkować.
Winogrono to nigdy nie było cięte. Czy to winogrono mam od razu przyciąć, tak jak pokazywałeś? Czy cięcie rozłożyć na dwa sezony ? Teraz cześć, w przyszłym roku radykalnie ? :->
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4366
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23
Lokalizacja: POZNAŃ

Re: Przycinanie winogron

Postautor: kapitan » 2012-01-29, 21:48

tadek pisze:
Przeczytam jeszcze raz na spokojnie, a potem ruszę ciąć winogrono.

Hola, hola. Mrozy mamy, a jeszcze większe nadchodzą. Niczego teraz nie tnij.

tadek pisze:
Winogrono to nigdy nie było cięte. Czy to winogrono mam od razu przyciąć, tak jak pokazywałeś? Czy cięcie rozłożyć na dwa sezony ? Teraz cześć, w przyszłym roku radykalnie ? :->

Jeżeli tylko się da i odpowiedniej łozy jest na tyle to trzeba ciąć do formy docelowej. Na takich zapuszczonych krzewach bardzo często się okazuje, że jest tylko drewno i chrust, a łozy jak na lekarstwo. Wtedy trzeba pogłówkować jak to od nowa zrobić.
Awatar użytkownika
kapitan
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 166
Rejestracja: 2012-01-04, 20:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Przycinanie winogron

Postautor: tadek » 2012-01-29, 22:34

Dziękuję za zainteresowanie moim przypadkiem.
Proszę się nie obawiać, poczekam aż będzie cieplej, bliżej wiosny. :->

A co do cięcia. Podejrzewam że Łozy też są, tylko trzeba by je najpierw ułożyć od nowa.
Chrustu usunąłem dość dużo latem, wtedy też je lekko przyciąłem. W związku z tym, chrustu nie powinno go być aż tak dużo.
Teraz winogrono nie ma liści, jutro zrobię zdjęcie, aby je Tobie przedstawić. Może coś podpowiesz. :|
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4366
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23
Lokalizacja: POZNAŃ

Re: Przycinanie winogron

Postautor: kapitan » 2012-01-29, 22:54

tadek pisze:Dziękuję za zainteresowanie moim przypadkiem.

Zobacz do tego wątku. deserowe-odmiany-winorosli-polecane-do-polskich-warunkow-t6900-15.html Tam też Ci odpowiedziałem.
Awatar użytkownika
kapitan
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 166
Rejestracja: 2012-01-04, 20:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Przycinanie winogron

Postautor: tadek » 2012-01-30, 20:44

Mam zdjęcia mojego winogrona zimą. Wstawiłem je poniżej.
Po zapoznaniu się z Twoim materiałem, po oglądnięciu pędów mojego winogrona, stwierdziłem że, nie jest z nim aż tak źle. Według mnie wystarczy mała korekta i powinno być dobrze. :->

A ty co o tym sadzisz ?
8.JPG


9.JPG


10.JPG


11.JPG


12.JPG


4.JPG


Poniżej, zamieściłem zdjęcia tego samego winogrona, rozciągniętego na nowej pergoli,
którą ustawiłem w zeszłym roku.

-- Ostatnio dodano 30 sty 2012, o 19:46 --

1.JPG


2.JPG


3.JPG


4.JPG


5.JPG


6.JPG


7.JPG


7a.JPG


;-)
Załączniki
13.JPG
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4366
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23
Lokalizacja: POZNAŃ

Re: Przycinanie winogron

Postautor: kapitan » 2012-01-30, 21:51

Nie jest żle ale trzeba ten krzew uporządkować i odmłodzić. Zdecydowanie za dużo na nim starego drewna, które trzeba wyciąć. Na 2 stronie możesz zobaczyć mojego Aldena na takiej drewnianej szopie. Wyprowadzam mu na tej ścianie dwa stałe sznury pionowe i od nich u góry pojedyncze sznury poziome na formę kurtyny. Myślę, że powinieneś dążyć do czegoś podobnego. Od takiego sznura pionowego możesz wyprowadzać po kilka poziomych ramion na różnej wysokości. Powiedzmy coś takiego

Obrazek
Oczywiście do takiej formy jak powyżej można wykorzystać tyle starego drewna ile się da. Ale sukcesywnie od końca sznurów trzeba je zastępować silnymi łozami. Warto tez zwracać uwagę na wyrastające z drewna wilki i formowac z nich czopy.

Jeśli chodzi o mnie to na tej ścianie rosły by trzy krzewy i oczywiście każdy inny powiedzmy tak:

Obrazek

A tak owocuje Alden w takiej formi

http://pu.i.wp.pl/k,NDA1NTQxMDksNTE0MzM ... en_big.jpg
http://pu.i.wp.pl/k,NDA1NTQxMDksNTE0MzM ... a1_big.jpg
http://pu.i.wp.pl/k,NDA1NTQxMDksNTE0MzM ... en_big.jpg
http://pu.i.wp.pl/k,NDA1NTQxMDksNTE0MzM ... _2_big.jpg
http://pu.i.wp.pl/k,NDA1NTQxMDksNTE0MzM ... _3_big.jpg
Awatar użytkownika
kapitan
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 166
Rejestracja: 2012-01-04, 20:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Przycinanie winogron

Postautor: tadek » 2012-01-31, 16:45

Koniecznie muszę odmłodzić to winogrono. Chociaż myślę aby aż tak od razu radykalnie do tego nie podchodzić. Ponieważ chciałbym mieć w tym roku owoce.
Zeszłej jesieni, jak już wcześniej napisałem, dość mocno to winogrono przyciąłem.
Teraz może by starczyło wyciąć jeden stary sznur, zmniejszając przez to wysokość drewna, tak jak przedstawiłeś na rysunku umieszczonym na zdjęciu. Następnie poczekałbym aż wyrośnie nowy sznur, którym będzie można zastąpić stare sznury. Oczywiście nie zapominając o skracaniu w czerwcu łozów owocujących, jak i bez owoców oraz wycinaniu pasierbów.
:D Dzięki Tobie, podłapałem już sens cięcia i trochę z fachowego nazewnictwa.
Dziękuję, że się ujawniłeś na tym forum. :padam:

Podoba mi się też pomysł z posadzeniem trzech odmian winogrona. Na wiosnę z tego powodu udam się do mojej sąsiadki aby pobrać od niej sadzonkę winogrona ciemnego.
Może znajdę u niej już ukorzenioną sadzonkę ? :hyhy: Wtedy nie musiałbym zaczynać od sadzonki.
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4366
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23
Lokalizacja: POZNAŃ

Re: Przycinanie winogron

Postautor: kapitan » 2012-01-31, 18:17

tadek pisze: Na wiosnę z tego powodu udam się do mojej sąsiadki aby pobrać od niej sadzonkę winogrona ciemnego.
Może znajdę u niej już ukorzenioną sadzonkę ? :hyhy: Wtedy nie musiał bym zaczynać od sadzonki.

Takie przypadkowe odrosty zazwyczaj są marnym materiałem na nowy krzew. Weź flaszkę i dużą Coca colę i idź do sąsiada. Wypijcie flaszkę, dużo zapijajcie żeby pet po Coca coli był pusty a później zostaw mu peta pod krzewem :), o tak http://winnica.bloog.pl/index.html?id=5 ... w-sadzonke .
Tylko zanim posadzisz to sprawdź czy ta winorośl sąsiadki jest coś warta?

-- Ostatnio dodano 2012-01-31, 17:43 --

tadek pisze:Koniecznie muszę odmłodzić to winogrono. Chocian myślę aby aż tak od razu radykalnie do tego nie podchodzić. Ponieważ chciał bym mieć w tym roku owoce.
Zeszłej jesieni, jak już wcześniej napisałem, dość mocno to winogrono przyciąłem.
Teraz możne by starczyło wyciąć jeden stary sznur, zmniejszając przez to wysokość drewna, tak jak przedstawiłeś na rysunku umieszczonym na zdjęciu. Następnie poczekał bym aż wyrośnie nowy sznur, którym będzie można zastąpić stare sznury. Oczywiście nie zapominając o skracaniu w czerwcu Łozów owocujących, jak i bez owoców, oraz wycinaniu pasierbów.
:D Dzięki Tobie, podłapałem już sens cięcia i trochę z fachowego nazewnictwa.
Dziękuję że się ujawniłeś na tym forum. :padam:

Podoba mi się też pomysł z posadzeniem trzech odmian winogrona. Na wiosnę z tego powodu udam się do mojej sąsiadki aby pobrać od niej sadzonkę winogrona ciemnego.
Może znajdę u niej już ukorzenioną sadzonkę ? :hyhy: Wtedy nie musiał bym zaczynać od sadzonki.


Jak chcesz ładne i ładnie przycięte (nic po za tym) winogrono to są w Biedronce. :) To jest winorośl. Słabo odrobiłeś lekcje. Przypominam, że winorośl owocuje na łozach, a nie na drewnie i łozy są ważne!!! Zanim zaczniesz cięcie wybierz tyle w miarę dobrze zdrewniałej łozy ile będzie potrzebne. Możesz je sobie nawet czymś zaznaczyć. Wybierając łozy już myśl o przyszłej formie krzewu. Bo te łozy po owocowaniu możesz wyciąć ale też możesz pozostawić jako już stałe ramiona- drewno. Jak już zaplanujesz , które łozy zostają to całą resztę tnij bez oporów. Zostają tylko te łozy i tyle drewna ile jest niezbędne by te łozy nie musiały wisieć w powietrzu.
Awatar użytkownika
kapitan
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 166
Rejestracja: 2012-01-04, 20:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Przycinanie winogron

Postautor: tadek » 2012-02-01, 22:30

Winogrono z biedronki jest nie dobre, za mało dojrzałe. Wolę zbierać owoce z własnych winorośli.
Śmiać mi się chce. Nie spodziewałem się że w ogrodnictwie też jest ważne wyrażenie się słowem. Dopiero teraz zrozumiałem sens znaczenia, ładnie przycięte winogrono z Biedronki.
Musze też pamiętać, że jak pójdę do stolarza zamówić listwy do podpory nie winogrona a winorośli, że potrzebuję listwy nie z drzewa a drewniane, bo drzewo rośnie w lesie.
Podobnie jest z rybakiem stojącym nad brzegiem jeziora. On nie jest rybakiem a wędkarzem łowiącym rybki na wędkę. Tylko czy ci wędkarze pamiętają o zabraniu na połów mydła i ręcznika? ;)
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4366
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23
Lokalizacja: POZNAŃ

Re: Przycinanie winogron

Postautor: ATA » 2012-03-05, 11:56

Jak myślicie,czy mogę ciąć winogrono? Nocą nadal jest -6 albo -4.W dzień do +10 stopni.Od czwartku znowu mają być opady.Zwykle cięłam w lutym,ale w tym roku pogoda była niesprzyjająca.Nie wiem jaką mam odmianę,bo dostałam sadzonkę kilka lat temu kiedy zakładałam ogród.
Awatar użytkownika
ATA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
 
Posty: 394
Rejestracja: 2011-03-23, 16:21
Lokalizacja: Wielkopolska okolice Poznania

Re: Przycinanie winogron

Postautor: kapitan » 2012-03-05, 21:50

ATA pisze:Jak myślicie,czy mogę ciąć winogrono? Nocą nadal jest -6 albo -4.W dzień do +10 stopni.Od czwartku znowu mają być opady.Zwykle cięłam w lutym,ale w tym roku pogoda była niesprzyjająca.Nie wiem jaką mam odmianę,bo dostałam sadzonkę kilka lat temu kiedy zakładałam ogród.


Rodzaj odmiany nie ma raczej większego wpływu na termin ciecia, bardziej na sposób cięcia (długie, krótkie). Chyba, że mamy do czynienia z odmiana bardzo wcześnie zaczynająca wegetację, której poprzez bardzo późne cięcie chcemy opóźnić start pąków, tym samym uchronić przed wiosennymi przymrozkami. Ja bym radził jeszcze trochę poczekać. Nie sadzę, żeby te mrozy mogły zaszkodzić, ale nie ma też potrzeby się spieszyć. Ja ciąłem wstępnie jesienią z zapasem i większość krzewów mam okryte ziemią. Odkrywać planuję najpóźniej jak się da, może nawet w połowie kwietnia. Wyznacznikiem będzie start paków na krzewach nieokrytych. Ciąć na gotowo planuję dopiero po odkryciu. Zapewne będzie płaczu co nie miara ale głównym celem na ten rok jest opóźnienie startu paków i walka z przymrozkami. Jeżeli bardzo chcesz to tnij. Jeżeli Twój krzew przetrwał zimę to cięcie teraz na pewno mu nie zaszkodzi. Jeżeli natomiast przemarzły mu paki główne to nie ma co opóźniać startru zapasowych bo i tak ruszą później.
Awatar użytkownika
kapitan
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 166
Rejestracja: 2012-01-04, 20:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Przycinanie winogron

Postautor: tadek » 2012-03-05, 21:52

Też chciałbym ciąć winogrono, tylko na odmianę boje się, że będzie rosić. :(
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4366
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23
Lokalizacja: POZNAŃ

PoprzedniaNastępna

Wróć do Sadownictwo