Przetwory z pigwy i pigwowca

Czyli o tym jak plony z działki wykorzystać w kuchni

Przetwory z pigwy i pigwowca

Postautor: ATA » 2011-11-28, 09:34

W tym roku mam tyle owoców pigwowca,że postanowiłam zrobić coś więcej niż nalewkę.Na razie mam rozdrobnione owoce zagotowane z cukrem,ale czegoś mi brakuje.Poza tym nadal jest to dość cierpkie,a cukru dodałam sporo.Przynajmniej tak mi się wydaje.Czy może ktoś robił dżem lub konfiturę z pigwy?Będę wdzięczna za każdą sugestię.
Awatar użytkownika
ATA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
 
Posty: 266
Rejestracja: 2011-03-23, 16:21
Lokalizacja: Wielkopolska okolice Poznania

Postautor: dziwaczek » 2011-11-28, 18:17

Kiedyś dostałam trochę owoców i robiłam, nawet mam jeszcze jeden słoiczek. O ile dobrze pamietam, po obraniu oczyszczeniu i pokrojeniu w kawałki najpierw gotowałam w samej wodzie aż nieco zmiękły. Potem wyjęłam owoce i do wody dodalam cukier, zagotowałam i wrzuciłam owoce, znowu zagotowałam. Chyba powtórzyłam gotowanie na drugi dzień. Może mam gdzieś zapisany przepis (proporcje cukru), to ewentualnie jutro napiszę.
Awatar użytkownika
dziwaczek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 527
Rejestracja: 2011-11-10, 18:35
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: Ha-linka » 2011-11-28, 19:44

Pigwowiec i u mnie w tym roku obficie owocował, ale dużo przetworów nie robiłam bo jeszcze zostały mi z zeszłego roku. :-) W tym roku zrobiłam sok do herbaty, konfiturę, o nalewce nie wspomnę a resztę owoców ususzyłam.

Konfitura z pigwy
1 kg owoców pigwy
40 dkg cukru
1 szklanka wody
1 laska wanilii lub aromat waniliowy
1 cytryna
5 orzechów włoskich

Owoce umyć, osuszyć, podzielić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne. W rondlu wymieszać cukier i wodę, doprowadzić do wrzenia i dodać przygotowane owoce. Gotować 5 minut, odstawić przykryte na 12 godzin. Po upływie 12 godzin ponownie doprowadzić pigwę w syropie do wrzenia, gotować 5 minut i odstawić nie przykrywając na kolejne 12 godzin. Po upływie tego czasu ponownie doprowadzić syrop do wrzenia, dodać podzieloną na kilka części laskę wanilii, obrane i podzielone na połowę środki orzechów włoskich(teraz zrobiłam bez orzechów), kilka paseczków skórki cytrynowej. Gotować 5 minut i przełożyć do słoików, szczelnie zamknąć i jeszcze pasteryzować 5 minut.

Sok z pigwy(pigwowca)
1kg owoców z pigwowca
1 kg cukru.
Owoce pigwowca tniemy w paseczki i zasypujemy cukrem Po 2 godzinach zlewamy sok, który przechowujemy w lodówce. Ponownie zasypujemy pociętą pigwę cukrem i po 12 godzinach zlewamy syrop. Po zlaniu syropu owoce zasypujemy ponownie cukrem pół na pół z cukrem i po 4 tygodniach owoce ściemnieją i mamy bakalie do ciasta, które przechowujemy w słoju jak rodzynki.

Ata jutro Ci podam resztę przepisów :-D
Pozdrawiam Halina
Moja oaza spokoju
Awatar użytkownika
Ha-linka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1161
Rejestracja: 2008-02-08, 09:09
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: tadek » 2011-11-28, 22:47

Chciałem zadać pytanie o "pigwie'... :hyhy:
A tu, moje pytanie znalazło odpowiedź... :rotfl:

Poniżej mój zbiór owoców pigwy:
Załączniki
OWOCE PIGWowca.JPG
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 7076
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23

Postautor: ATA » 2011-11-29, 10:10

Dziękuję wszystkim za szybkie odpowiedzi.Ha-linka punkcik dla ciebie.Czy twoja konfitura jest kwaśna,bo moja na razie twarz wykrzywia.
tadku ładne owoce.Moim nie zrobiłam zdjęcia,a szkoda.Po obieraniu jeszcze mam odciski na palcach.
Awatar użytkownika
ATA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
 
Posty: 266
Rejestracja: 2011-03-23, 16:21
Lokalizacja: Wielkopolska okolice Poznania

Postautor: dziwaczek » 2011-11-29, 22:22

Uzupełniam swój przepis - na konfiturę nadają się tylko owoce dojrzałe.
wersja 1
Obrane i oczyszczone owoce gotujemy ok. 20 min, studzimy w zimnej wodzie. w wodzie pozostałej z gotowania gotujemy gniazda nasienne i skórki i na tym wywarze robi się syrop. Ostudzone owoce zalewa się gorącym syropem i odstawia na 3 -4 godziny. Po upływie tego czasu smaży sie je czterokrotnie po 5 - 7 min z przerwami 6 - 8 godzinnymi. Stężenie syropu zwiększa się stopniowo, tak by zużyć na 1l wywaru ok, 1,25 kg cukru (na 1 kg owoców). Pod koniec ostatniego smażenia dodaje się 2g kwasku cytrynowego. Gorące przekładamy do wyparzonych słoiczków i zakręcamy.
wersja 2
Owoce obiera się, kroi i blanszuje we wrzącej wodzie (2-3 l na kg owoców) tak długo aż staną się nieco lepkie, po czym osącza się je. W wodzie gotuje się jeszcze skórki i gniazda nasienne, wywar zużywa się do sporządzenia syropu: 1,2 kg cukru i 2/3 szklanki wywaru na 1kg owoców. Do gorącego syropu wkłada się przestudzone owoce, zagotowuje kilkakrotnie. Każdorazowo po zagotowaniu zdejmuje się naczynie z ognia, szumuje i ponownie zagotowuje. Gdy owoce zmiękną, przekłada się je na półmisek, a po przestygnięciu wkłada do słoiczków i zalewa syropem. Tak przygotowane owoce mają zabarwienie różowe, a syrop ciemnożółte.
Moje były robione wg zmodyfikowanej ;-) wersji 1, ale bez gotowania skórek i gniazd nasiennych i chyba też krócej smażyłam.
Awatar użytkownika
dziwaczek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 527
Rejestracja: 2011-11-10, 18:35
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: ATA » 2011-11-30, 09:40

Dziękuję Dziwaczku.
W skórkach pigwy jest najlepszy smaczek,to właśnie z niej uzyskujemy specyficzny aromat tego owocu.Jest niestety twarda i może dlatego wg przepisu gotuje się ją osobno.Ja ją pozostawiłam,owoce rozdrobniłam i codziennie zagotowuję(i wciąż dodaję cukru).Dzięki waszym przepisom mogę trochę zmodyfikować moje dzieło.
Awatar użytkownika
ATA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
 
Posty: 266
Rejestracja: 2011-03-23, 16:21
Lokalizacja: Wielkopolska okolice Poznania

Postautor: dziwaczek » 2011-11-30, 12:24

Teraz już wiem ;-)
Wtedy dostałam po raz pierwzy i działałam na początku "po omacku". Skórki wykorzystałam do kompotu, ale gniazda nasienne wyrzuciłam.
Konfitura jest doskonała, bardzo aromatyczna, ale naleweczka też jest super :lol:
Awatar użytkownika
dziwaczek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 527
Rejestracja: 2011-11-10, 18:35
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: Ha-linka » 2011-11-30, 13:44

ATA napisała:
Czy twoja konfitura jest kwaśna,bo moja na razie twarz wykrzywia.

Konfitura na początku jest kwaskowata ale po stopniowym dodaniu cukru smak się znacznie poprawia. :-D
A teraz reszta obiecanych przepisów :-D

Dżem z jabłek i pigwy

1kg jabłek
500 g pigwy(pigwowca)
200 ml wody
700g- 1 kg cukru (wg uznania )

Jabłka obrać ,pokroić w ćwiartki albo w ósemki usuwając gniazda nasienne.
Pigwę dobrze umyć i pokroić na ćwiartki ,usunąć pestki.
Zagotować wodę w garnku ,włożyć pigwę ,wsypać cukier i gotować ok. 10 minut ,aż owoce zmiękną .
Dodać jabłka i gotować ok. 20 minut ,od czasu do czasu mieszając .
Przełożyć wrzący dżem do wyparzonych słoiczków i natychmiast zakręcić

Dżemik bardzo dobry ja robiłam na tym przepisie też z gruszkami. Jak mam bardzo dużo owoców a mało czasu to kroję pigwę na szatkownicy w cienkie plasterki i suszę w suszarce do owoców (szybko schnie) wysuszone plasterki wkładam do słoika zakręcam i tak przechowuję .Potem dodaję do gorącej herbaty -jest jak z cytryną albo dodaję też
do gotującego się kompotu z jabłek, kompot ma lepszy smak i jest mocniejszy można dodać też kilka goździków. :-D
Pozdrawiam Halina
Moja oaza spokoju
Awatar użytkownika
Ha-linka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1161
Rejestracja: 2008-02-08, 09:09
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: ATA » 2011-11-30, 15:07

Ha-linka podoba mi się ten przepis z jabłkami. Chyba wypróbuję. Z gruszkami też może być super. W zeszłym roku zrobiłam dżem z winogron z dodatkiem gruszek. Smakuje wyśmienicie.
Awatar użytkownika
ATA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
 
Posty: 266
Rejestracja: 2011-03-23, 16:21
Lokalizacja: Wielkopolska okolice Poznania

Postautor: tadek » 2011-11-30, 21:28

Też muszę zrobić sobie dżemik z pigwy!

A czy przy krojeniu pigwa nie jest twarda ? :zdziwko:
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 7076
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23

Postautor: ATA » 2011-12-01, 09:51

Jest twarda. Pisałam, że mam odciski po jej krojeniu. Na szczęście rozdrabniałam przy pomocy robota kuchennego.
Awatar użytkownika
ATA
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
 
Posty: 266
Rejestracja: 2011-03-23, 16:21
Lokalizacja: Wielkopolska okolice Poznania

Postautor: tadek » 2011-12-02, 21:38

ATA pisze:Jest twarda. Pisałam, że mam odciski po jej krojeniu. Na szczęście rozdrabniałam przy pomocy robota kuchennego.

To mnie właśnie martwi, że pigwa jest twarda, a na dodatek trzeba usuwać nasionka. :zalamany:
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 7076
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23

Postautor: dziwaczek » 2011-12-03, 17:04

Ja czekałam aż owoce pożółkły, było chyba troszkę łatwiej niż zielone zaraz po zerwaniu (tak mi doradzono).
Faktem jest, że bolało przerobienie całości :lol:
Awatar użytkownika
dziwaczek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 527
Rejestracja: 2011-11-10, 18:35
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: tadek » 2011-12-03, 20:21

dziwaczek pisze:Ja czekałam aż owoce pożółkły, było chyba troszkę łatwiej niż zielone zaraz po zerwaniu (tak mi doradzono).
Faktem jest, że bolało przerobienie całości :lol:

Aż się boje co ja mam za gatunek "Pigwowca".
Jak widać na załączonym obrazku, (parę wpisów wyżej) moje owoce nie są żółte lecz żółto zielone. Nie zrywałem ich z krzaczka, tylko czekałem aż same spadną, dodatkowo pozbierałem je z pod krzewu według jakiejś podpowiedzi, nie pamiętam skąd ta informacja, aż do pierwszego przymrozka... :znudzony:

A po twoim zapewnieniu że one są twarde, nie mam ochoty ich przerabiać.
A może ktoś chce moja pigwę do przerobu ? Co prawda nie ma tego dużo... tyle co na zdjęciu.
Ona zaczyna już w ciepłej kuchni więdnąć !!! :zalamany:
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 7076
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23

Następna

Wróć do Kącik smakosza