Stosunki międzysąsiedzkie.

Zagadnienia prawne dot. użytkowania ogrodów przydomowych i działkowych.

Stosunki międzysąsiedzkie.

Postautor: bogus » 2009-04-13, 22:51

Witam wszystkich mam na imie Pawel wraz z zona mamy jak do tej pory myslelismy bardzo ladna dzialke. Pisze tu dlatego ze dokladnie nie wiedzialem w ktorym pokoju to umiescic dlatego z gory przepraszam i prosze o wyrozumialosc. Wracajac do sprawy, jestesmy w posiadaniu wraz z malzonka pieknej dzialki budowlanej o ktora dbamy jak mozemy. Od zawsze mamy wielki problem z sasiadem, staralismy sie nie wchodzic z nim w zadne konflikty ale jednak, to co on wyprawia przechodzi ludzkie pojecie. Mam problem gdyz on wiecznie nam orze dzialke. Problem tkwi w tym ze tu gdzie on orze leci nasza droga, dlatego my nie mozemy zrobic tego samego. Co roku jest tak samo on orze a my musimy co roku zwracac mu uwage a potem rozjerzdzac kolami samochodu droge. O miedzy jego to mozna zapomniec juz dawno a moja co roku jest orana. Jesli chodzi o rozgraniczenie to bylo robione ale On robi dalej swoje. Z sadami nie chce sobie zawracac glowy bo wiem jak to jest, ciagnie sie latami. Teraz moje pytanie bo w tym roku przeszedl siebie , nie to ze na zime zaoral pole, to mu jeszcze uszlo, ale teraz opryskal całe swoje pole wlacznie z moja "miedzą" i przydrozkiem, prawdopodobnie randap bo wypalilo wszystko. Czy ktos z forumowiczow moglby mi podpowiedziec czy i jak to zrobic, czy to zgloscic na policje zyby przyjechali i sporzadzili protokol ze pryska nie swoje pole i niszczy sasiadow, bo moze ktos z forumowiczow zna sie na prawie . Bo czuje ze jesli nic nie zrobie to bedzie oral dalej a randap wypali korzenie i nie bedzie sladu gdzie byla "miedza". Prosze o pomoc bo mam czlowieka dosyc. Dziekuje z gory. Pozdrawiam Paweł.
bogus
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 2
Rejestracja: 2009-04-13, 22:27

Postautor: użytkownik usunięty » 2009-04-14, 07:15

Witaj, jak to orze? Skoro było rozgraniczenie (rozumiem, że geodezyjne) to, to są przez geodetę w granicy nabite słupki. Tak sporządzone rozgraniczenie musiało odbyć się przy nim i musiał podpisać dokumenty, nawet jeśli tego nie uczynił to i tak rozgraniczenie jest prawne. Jeśli więc sąsiad łamie prawo i wyoruje słupki to wzywasz Policję i po kłopocie. Piszesz, że nie chcesz iść do sądu, w takim razie na co liczysz, że problem zalatwi się sam, czy że ktoś za Ciebie go załatwi? Pawle Twoja własność to musisz sam o nią dbać, jeśli nie idzie załatwić tego ugodowo to trzeba przez sąd.
użytkownik usunięty
 

Postautor: bogus » 2009-04-14, 11:00

Dzieki piekne za odpowiedz. Rozgraniczenie było jeszcze robione przez moich dziadków, dopoki moj dziadek i sasiada ojciec uprawiali pole bylo ok. Od kiedy sasiad po ojcu przejal gospodarstwa i miedzy innymi ten kawalek z ktorym ja granicze to od tamtej pory zaczely sie klopoty. Zawsze od kiedy pamietam bylo "skrzybanie" miedzy granicznej po czy jak wiadomo miedza sie wywracala bo ja mam wzdluz droge. Do tej pory sobie jakos radzilem, on "podskrzybal" plugiem ja rozjezdzilem kolem samochodu. Ale wczoraj pojechalem zobaczylem i sie przestraszylem. Całe jego pole i polowa mojej drogi na calej dlugosci opryskane randapem. Wypalone wszystko miedzy prawie nie widac. I tu o to mi chodzi o ten oprysk, gdzie to zglosic na policje czy zaczal od gminy. Czy w gminie sa komorki odpowiedzialne za pezpodstawne zlosliwe pryskanie miedzy a co za tym idzie i mojego pola. Wiem ze problem sam sie nie wyjasni, to sie ciagnie juz kilka ladnych lat, dlugo by pisac. Nie mniej jednak dziekuje z gory za odpowiedz.
bogus
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 2
Rejestracja: 2009-04-13, 22:27

Postautor: Danka » 2009-04-14, 15:41

Pawle,myślę,że powinieneś pójść do działu geodezji i dowiedzieć się dokładnie o granice i Twoje prawa. Może będziesz musiał wyłożyć parę złotych ale załatw wszystko raz na zawsze.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12873
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Postautor: użytkownik usunięty » 2009-04-14, 17:08

No cóż nie chcę Cię martwić, ale nikt w tej sprawie nie zainterweniuje, dopóki będzie musiał polegać tylko na Twoim słowie, czy słowie sąsiada co do granicy działki. Po tylu latach musisz zatrudnić geodetę, (niestety nie jest to mały wydadek, ale konieczny) który ponownie wyznaczy granicę działki i nabije słupki. Wówczas sąsiad sam nie będzie miał ochoty podorywać miedzę, wiedząc co mu grozi za łamanie prawa, o czym zostanie pouczony przez geodetę.
użytkownik usunięty
 

Postautor: użytkownik usunięty » 2009-04-14, 20:03

Popieram Gosię - tylko geodezyjne wznowienie granic będzie podstawą do dalszych działań.
użytkownik usunięty
 


Wróć do Ogród a prawo