Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Tak piękne i lubiane, że warto im poświęcić oddzielne forum.

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: -[Anna]- » 2016-11-01, 22:48

Dziękuję :serce: Wszystko przeczytałam :-) ,Ale nie doczytałam się,gdzie mam tą donicę trzymać,mieszkam w bloku,a na balkonie mi zmarznie,piwnicy nie posiadam,bo oddałam sąsiadowi Chyba,że na działce w domku,który jest nowo wybudowany,ale tam nie ma światła i może mieć ciemno.A dziękuje też za link do nauki wstawiania zdjęć :-) myślę,że sobie poradzę .
-[Anna]-
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 5
Rejestracja: 2016-10-25, 20:58
Lokalizacja: Radom

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: -[Anna]- » 2016-11-01, 23:25

Przepraszam,jednak nie wszystko doczytałam,napisałeś,że mam zrobić, to samo,co z różami miniaturowymi.Jutro lecę po ziemię i postaram się wkleić zdjęcie.Pozdrawiam cieplutko :-)
-[Anna]-
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 5
Rejestracja: 2016-10-25, 20:58
Lokalizacja: Radom

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: Danka » 2016-11-02, 10:45

Tadziu chyba zbyt troskliwie potraktował twoje róże. Przed posadzeniem potrzymaj je kilka godzin w wodzie. A potem do ziemi do ogrodu. Swoje róże z gołym korzeniem sadziłam na koniec października i jest to dobra pora do sadzenia takich róż. Potem dobrze podlać, a przed mrozami zrobić kopczyki. Moje jeszcze ich nie mają ale wkrótce będę musiała to zrobić. Najlepiej gdy temperatury spadają około zera, bo wtedy nie mają za ciepło.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12048
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: -[Anna]- » 2016-11-02, 19:46

Tadzio,bardzo dobrze mi podpowiedział,moja róża to same badyle z manieńkimi korzonkami,stała w słoju około miesiąca,teraz siedzą w ziemi,tnz: od dzisiaj :-) Korzonki ma za słabe,żeby się ukorzeniła.Stara róża się złamała,po swojemu ją pociełam.Danusiu jestem całkowitym laikiem.Ogródek mam od trzech miesięcy,jak to się mówi,na stare lata kupiłam sobie działkę :lol:
-[Anna]-
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 5
Rejestracja: 2016-10-25, 20:58
Lokalizacja: Radom

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: Danka » 2016-11-02, 21:25

-[Anna]- pisze:Tadzio,bardzo dobrze mi podpowiedział,moja róża to same badyle z manieńkimi korzonkami,stała w słoju około miesiąca,teraz siedzą w ziemi,tnz: od dzisiaj :-) Korzonki ma za słabe,żeby się ukorzeniła.Stara róża się złamała,po swojemu ją pociełam.Danusiu jestem całkowitym laikiem.Ogródek mam od trzech miesięcy,jak to się mówi,na stare lata kupiłam sobie działkę :lol:

Tym razem ja nie doczytałam wszystkiego. Ja pisałam o różach, które otrzymałaś ;-)
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12048
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: Petrus » 2016-11-03, 14:17

No tak, róże z gołym korzeniem od razu do ziemi, obficie podlać a kopczyki robimy dopiero gdy 2-3 dni utrzymuje się temperatura trochę poniżej zera. Zeby sok róż mógł cały spłynąć do korzeni a sama roślina lekko się zahartowała ;-)
Niech ogród będzie moją pasją, wytchnieniem i odpoczynkiem.
Pozdrawiam, Piotr.
Moje rośliny ogrodowe Moje trawy ozdobne
Zapraszam na moją stronę:
ogrodypetrusa.pl | Wszystko o trawach ozdobnych | Projektowanie i wykonanie ogrodów | Doradztwo ogrodnicze |
Awatar użytkownika
Petrus
Ekspert
 
Posty: 5029
Rejestracja: 2008-01-20, 15:54
Lokalizacja: Tychy

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: tadek » 2016-11-03, 19:25

.
Ciekawa uwaga Piotrze. :zawstydzony:
Wiele osób i ja w śród nich również, :oops: sypie kopczyki w okół róż nim przyjdą mrozy...
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 6699
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: -[Anna]- » 2016-11-04, 23:57

IMG_20161104_213703.jpg
Witam to są moje badyle różyczkowe,będą czekały do wiosny :-)
-[Anna]-
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 5
Rejestracja: 2016-10-25, 20:58
Lokalizacja: Radom

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: Petrus » 2016-11-07, 12:55

Witaj. Trochę są za długie, optymalną długoscią jest około 20 cm. ;-)
Niech ogród będzie moją pasją, wytchnieniem i odpoczynkiem.
Pozdrawiam, Piotr.
Moje rośliny ogrodowe Moje trawy ozdobne
Zapraszam na moją stronę:
ogrodypetrusa.pl | Wszystko o trawach ozdobnych | Projektowanie i wykonanie ogrodów | Doradztwo ogrodnicze |
Awatar użytkownika
Petrus
Ekspert
 
Posty: 5029
Rejestracja: 2008-01-20, 15:54
Lokalizacja: Tychy

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: Rózana aleja » 2017-05-26, 14:09

Witam!
Przeczytałam wszystkie Wasze posty dotyczace problemów z różami,bo sama porwałam się za chodowle róż.Jestem amatorka w uprawach tych cudnych roślin (zreszta innych też :oops: )lecz chęc posiadania szpaleru z różami,klombu z różą pienna i pergoli z pnącą przewyższył strach przed spróbowaniem ich uprawy.Moje spostrzeżenia dotyczace uprawy (od jesieni) sa nastepujace:kazda z tych rodzai róż rozwija sie inaczej;i tak np.w szpalerze 15 róz wielokwiatowych posadzonych jesienia z odkrytym korzeniem-trzy wogóle sie nie przyjęły,wczesna wiosna zostały zasilone nawozem a tydzien temu podlane eliksirem z gnojówki z pokrzywy oraz opryskane profilaktycznie wyciagiem z czosnku,oczywiscie wczesna wiosna rowniez profilaktycznie był oprysk(agricole spray od grzybków :-D ).W tym momencie nie widze na nich żadnych oznak chorobowych.
Z Róza pnącą niestety ale mam wiecej problemów.Zaatakowały ja mszyce,wiec walczę z nimi;najpierw był oprysk preparatem ABC lecz w zwiazku z jego silnymi własciwosciami palacymi liscie trzeba z nim uwazac by nie poparzyc rózy,poza tym producent zaleca stosowac raz w sezonie.Efekt był taki, że na chwile pomogł mojej rózy,oczywiscie nie obyło sie bez poparzen kilku lisci pomimo moich staran.Lecz efekty były przez chwile bo po tygodniu dojrzałam nowa rodzinke mszyc pałaszujacych moj skarb!Więc wczoraj opryskałam gnojóweczka z mniszka oczywiscie w rozcienczeniu,czekam wiec na efekty.

ostatni moj nabytek to róza pienna zakupiona od bazarkowego sprzedawcy.Tutaj sie zastanawiam wogóle czy ta róza dotrwa kolejnego lata...Niby ma paki ale jakies takie są podejrzane,jeden rozkwitł i porazka,co innego na zdjeciu a co innego w naturze.Liscie podwiedniete,hm...zasiliłam ja równiez gnojoweczka z pokrzywy,dostała oprysk z topsinu i czosnku w odstepach czasowych.
Zblizajac sie ku koncowi mojego elaboratu :D moje głowne pytanie brzmi;czy sa jakies zasady co do odstepow miedzy roznymi rodzajami oprysków?czy wystarcza przerwy kilkudniowe?


Ogrodnictwo to nauka, nauka, nauka. Na tym właśnie polega zabawa. Cały czas się uczysz!
Helen Mirren


Wioletta S.
Awatar użytkownika
Rózana aleja
Lubi podyskutować
Lubi podyskutować
 
Posty: 95
Rejestracja: 2017-03-14, 14:32
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Róże - uprawa, nawożenie, sadzenie, choroby

Postautor: Danka » 2017-05-26, 22:17

Opryski z naturalnych preparatów wymagają częstszego stosowania. Na mszyce musiałam pryskac co tydzień.
Awatar użytkownika
Danka
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 12048
Rejestracja: 2008-03-11, 21:17
Lokalizacja: dolnośląskie, lubuskie

Poprzednia

Wróć do Róże