Kiedy się wprowadziliśmy do nowego domu, pies troszkę nie był... jakby to powiedzieć "wytresowany". Ciągle "podlewał"<
> nam roslinki, głownie te iglaste.
Teraz zostały takie suche gałązki.
No i moje pytanie brzmi: czy mamy je wyciąć i odrosną, czy taka roślina już sie do niczego nie nadaje?
Z góry przepraszam, jesli zrobiłam temat jktóry już był.
Pozdrawiam.


właśnie miedzy innymi z tego tez powodu jak będziemy mieć psa (a na pewno będziemy) będzie to suczka 




