Myszy,myszy,myszy w domu ....

Nasi milusińscy - psy, koty, ptaki i inne zwierzęta w ogrodach.

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: mmmm5 » 2014-09-10, 13:20

Tadeuszku, na który Ty piętrze mieszkasz ??? w jakiej odległości od Ciebie ktoś hoduje świnki ,krowy lub kózki do których karmy ciagną myszy ? Powiem Ci w wielkiej tajemnicy,że pojęcie problemu z myszami jak mieszkałam w bloku miałam takie same jak Ty.Mój syn nawet dokarmiał je, bo przecież takie ładne są....
A śmierdzą ,że żołądek wywraca,przynajmniej mój ....
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości.
Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4034
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: mixogrod » 2014-09-10, 13:35

W tamtym roku również mieliśmy problem z myszami, ale nie w domu, tylko w takim zakamarku obok domu, wpuszczaliśmy tam kota, aczkolwiek kot w tym czasie sobie spał, a myszy robiły swoje. :D Zaczęliśmy stosować różne środki i trochę pomagało.
mixogrod
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 6
Rejestracja: 2014-08-04, 09:53

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: malina » 2014-09-10, 14:54

Oby ci się sprawdził.
Pozdrawiam z uśmiechem Halina.
Ogród Maliny
Awatar użytkownika
malina
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5453
Rejestracja: 2013-10-26, 09:52

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: tadek » 2014-09-10, 21:27

Marysiu, u nas w tej chwili myszy nie ma, bo mamy kota który potrafi czekać na nie całymi nocami.

Ja problemu w mieszkaniu z myszami nie mam, miałem tylko problem w pomieszczeniu gospodarczym, wolnostojącym w pobliżu domu w którym akurat musiałem mieć że tak powiem sanepidowską czystość.

Wprowadzały się do niego regularnie każdej jesieni, i co ciekawe, co dwa trzy lata zamiast myszy wprowadzał się szczurek. Wtedy on rządził, a myszy szły szukać lokum po sąsiadach.

Pytasz się o zwierzęta gospodarskie...
W dzielnicy w której mieszkam, nikt nie hoduje tych zwierzą, rzadko kto ma nawet psa.
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 7036
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: Nutka13 » 2015-01-12, 12:10

Danka pisze:
mmmm5 pisze:Danusiu, łapki rozkładm ale te paskudne ,śmierdzące bestie potrafią obeżreć przynętę a zapadka nie drgnie ....
Myszy unicestwione trutką chodzą jeszcze parę godzin paskudzą i brudzą co wymaga sprzatania a jeszcze strach,że kotek sie nimi pożywi :przestraszony:

Marysiu, musisz nauczyć się zakładać przynętę na łapkę. Drucik musi być założony na samym koniuszku. Z początku jest to trudne i może uderzyć po palcach. Może także się zdarzyć, że zanim łapkę postawisz na miejsce ona już się zatrzaśnie. Ale trening czyni mistrza. Znam to z własnego doświadczenia :rotfl:

Też mam problem z myszami,pułapki może bym potrafiła nastawić gorzej że trzeba taką mysz wyjąć iwy rzucić a tego nie zrobię za nic na świecie gdy widzę martwego zwierzaka to panikuję i robi mi się słabo i prawie nie zemdleję.Całe szczęście że mąż nie ma tych objawów i wynosi je tak żebym nie widziała i spala w piecu.U mnie urzędują tylko na strychu,mam drewniany dom,ale robią gniazda w stropie gdy matki złapią się w pułapke to małe zdychają i zapach zdechłych myszy rozchodzi się po całym domu,nic tylko samym się wynieść.Może ktoś ma na ten zapach jakiś sprawdzony środek?Byłabym bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam i zapraszam
spacer bociana
Awatar użytkownika
Nutka13
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 667
Rejestracja: 2015-01-06, 20:57
Lokalizacja: woj.podlaskie

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: mmmm5 » 2015-01-12, 12:32

Ten zapach jest nie do wytępieniia,moje szafki kuchenne stały wyszorowane,puste i otwarte prawie miesiąc i dalej je czuję ale ja mam obsesję i czuje ten smród chyba z kilometra.Chętnie posłucham rad na pozbycie sie go ...
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości.
Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4034
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: malina » 2015-01-12, 12:51

Mario , jeżeli nie pomagają sklepowe pochłaniacze ,takie jak do lodówki to zastosuj domowy sposób , albo gąbkę lub watę nasączyć octem położyć na talerzyk i do szafki lub rozpuścić sodę oczyszczoną w wodzie i postępować jak z solą , co jakiś czas odświeżać to co na talerzyku .Można takimi roztworami przemyć szafki .
Pozdrawiam z uśmiechem Halina.
Ogród Maliny
Awatar użytkownika
malina
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5453
Rejestracja: 2013-10-26, 09:52

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: krysta » 2015-04-20, 18:44

Kto ma koty ten ma myszy :rotfl:
Poluję :oczami:
Obrazek
Przyniosłam pańci niech widzi żem nie leń :przestraszony:
Obrazek
Teraz można odpocząć :zdziwko:
Obrazek
Awatar użytkownika
krysta
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 835
Rejestracja: 2013-10-20, 23:11
Lokalizacja: Nowa Huta

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: tadek » 2015-04-20, 19:01

    Obrazek

Pięknego masz kota Krysiu. :super:
A prezencik dla pańci (na zupę?) to co to jest za mięsko? Nornica, czy myszka? :mrgreen:

Mój zrobił się z lekka używany. W zeszłym roku latem dość mocno chorował (cały miesiąc) na katar, po którym dość mocno zleniwiał. :kwasny:

Po chorobie przestały go interesować spacery, mniej pielęgnuje swoje futerko...

Poniższe zdjęcie zostało zrobione w listopadzie 2011 r. :P
2-100_4744.JPG
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 7036
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: mmmm5 » 2015-04-20, 19:28

Piękne to kociorochy i użyteczne,chociaż ten Tadkowy to rozpieszczony na deka ...
Mój Wampirek (imię ma z powodu wystających kłów) nie jest fotogeniczny ,bo całkowicie czarny i wychodzi na zdjęciach jako czarna plama.
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości.
Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4034
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: tadek » 2015-04-20, 19:52

:lol:

Brawo Marysiu ! Świetnie odgadłaś ! :super:
Rozpieszczam mojego futrzaka aż śmierdzi ! :mrgreen:

A co do zdjęć czarnego kotka, to też są wykonalne. Ty masz taki sam aparat jak ja.
Musisz trochę pokombinować.
Spróbuj przed zrobieniem zdjęcia odejść trochę dalej od kota, a następnie przyciągnij go lekko zoomem.
Zdjęcie zrób z lampą błyskową. W pełnym słońcu możesz wyłączyć ją, chociaż w niektórych przypadkach nawet w pełnym słońcu jest dobrze jak jest włączona.

Poniżej zdjęcie czarnego kota Perełki, która miesiąc temu odeszła do wietrznie zielonych łąk...

2-P1110923.JPG


Ja mimo że kot ma postawioną wodę do picia w kilku miejscach, muszę niekiedy zanosić ją do łazienki do zlewu, wanny, lub postawiać w kuchni w zlewie.
Zależy gdzie kot siedzi i czeka aż podam wodę.

1-P1040620.JPG

Ale niemniej muszę zaznaczyć że mój kotek też jeszcze przed zeszłoroczną chorobą był łowny.
Zdarzało się że przynosił w ciągu dnia po dwie myszy.
Ale wszystko skończyło się w zeszłym roku...
Jestem ciekawy czy mój kotek będzie bardziej aktywny tego lata. :oczami:

1-P1150645.JPG

2-P1150647.JPG

1-P1100330.JPG
TADEUSZU !
Wodę poproszę do picia !
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 7036
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: krysta » 2015-04-20, 22:42

Przy czarnych kotkach to jest troszkę trudniej zrobić dobre zdjęcie w zależności
od odbicia światła albo coś widać albo nic :/
Obrazek
Najpierw czarna kotka przynosiła myszki,chociaż nie jest mamusią białej :oczami:
Obrazek
#
Obrazek
A teraz żyją w zgodzie :hyhy:
Obrazek
Jak tu wygodnie i cieplutko :orany:
Obrazek
O rany gdzieś ty wlazła :zdegustowany:
Obrazek
Awatar użytkownika
krysta
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 835
Rejestracja: 2013-10-20, 23:11
Lokalizacja: Nowa Huta

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: tadek » 2015-04-21, 21:13

    Obrazek
Kotki nie interesują się czy połamią krzaczek czy nie.
Najważniejsze aby było miękko, i ciepło...
No i żeby jeszcze w brzuszku było czuć przyjemny ciężar. :rotfl:
Awatar użytkownika
tadek
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 7036
Rejestracja: 2011-10-30, 19:23

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: mmmm5 » 2015-04-21, 22:42

Czy Wasze koty piją mleko ? bo mój jest chyba uczulony ,dostaje biegunki po nabiale.Najbardziej smakuje mu karma naszej Fufuni i to taka specjalistyczna dla psich seniorów ochraniająca watrobę.
Poluje na myszy ale juz nie przynosi na próg bo bardzo piszczałam z obrzydzenia i on sie wtedy stresował.
Tadku ,czy Twój kot chodzi sam po dworze czy urzęduje tylko w domu?
Krystyno,masz przepiekne kociorochy,jak sobie radzisz aby nie rozmnażały się za bardzo .Córka cały czas namawia aby wykastrować naszego Wampirka, bo mówi ,ze jest dużo nieszczęśliwych bezpańskich kotów i nie nalezy sie do tego przyczyniać.
A ja nie wiem co o tym sądzić.
Serdeczności przesyłam Maria

Rodzinne włości.
Awatar użytkownika
mmmm5
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 4034
Rejestracja: 2011-04-30, 17:59

Re: Myszy,myszy,myszy w domu ....

Postautor: malina » 2015-04-22, 08:01

Mario , koty nie powinny pić mleka bardzo cierpią , czyści je - to prawda , karmy psiej też nie powinny jeść . Wypróbuj karmę dla kotów innej firmy , coś mu wreszcie spasuje . Ja miałam dwie kotki i obydwie były po zabiegach , dwa razy w roku kotka ma miot przynajmniej po cztery kocięta - moje dwie w roku wydały 16 sztuk niepotrzebnych kociąt . Kot wykastrowany nie dość że nie płodzi potomstwa , nie szlaja się , i jego mocz nie cuchnie - same pozytywy . :D
Pozdrawiam z uśmiechem Halina.
Ogród Maliny
Awatar użytkownika
malina
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5453
Rejestracja: 2013-10-26, 09:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zwierzaczki w ogrodzie