Pomógł: 8 razy Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 399 Skąd: Krosno n.W
Wysłany: 2008-04-09, 23:58 irysy
W uprawie spotyka się irysy, które nie przetrwają zimy w naszych warunkach/tzw. szklarniowe/. Prawdopodobnie takie są w sprzedaży na wiosnę. Cebule tych irysów należy wykopać po zaschnięciu liści i przechować do wiosny, ponieważ w zimie mogą wymarznąć.
A u mnie w garażu znalazłem kilkanaście irysów, których nie posadziłem jesienią, zobaczę czy zakwitną?
Też jestem ciekawa. Na moich irysach nie jest napisane, że są szklarniowe, czy coś podobnego. Na jednych napisano, że jest to forma na skalniak, a na drugich w ogóle żadnego szczególnego opisu nie ma. Taki tylko standardowy.
_________________ Kwiat żyje, kocha i przemawia cudownym językiem. (Peter Rosegger)
W uprawie spotyka się irysy, które nie przetrwają zimy w naszych warunkach/tzw. szklarniowe/. Prawdopodobnie takie są w sprzedaży na wiosnę. Cebule tych irysów należy wykopać po zaschnięciu liści i przechować do wiosny, ponieważ w zimie mogą wymarznąć.
A u mnie w garażu znalazłem kilkanaście irysów, których nie posadziłem jesienią, zobaczę czy zakwitną?
Staszek
Wniosek z tego taki, że jak wymarzną to są szklarniowe.
Pomógł: 8 razy Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 399 Skąd: Krosno n.W
Wysłany: 2008-04-12, 23:25
dawid napisał " wniosek z tego taki, ze jak wymarzną to są szklarniowe.
Nie wiem Dawidzie czy masz doświadczenie w uprawie irysów. Ale częściowo masz rację. Wolałbym jednak stwierdzenie , że nie nadają się do uprawy w gruncie w danych /naszych/ warunkach klimatycznych.
Irysy cebulowe to najczęściej irysy holenderskie i niestety nie zawsze w naszych warunkach przezimują. Może w najcieplejszych rejonach kraju. Ja też miałam irysy cebulowe, ale tylko przez 2 lata. Kupiłam jednak ponownie jak pisałam wcześniej.
pozdrawiam Agaxx
Dostałam od koleżanki całą reklamówkę świeżo wykopanych kłączy. Podejrzewam, że to irysy, ale co z nich wyrośnie to ostatecznie będzie niespodzianka :) Koleżanka się nie zna, wykopała ze swojej ogromnej działki bo ich nie chce. A ja chętnie przyjmę :)
Wraz z tymi kłączami było też mnóstwo roślin podobnych do liliowców - długie wąskie liście a część podziemna to jakby cebulka z wielona korzonkami gdzieniegdzie zgrubiałymi, podobnymi do cebulek przybyszowych. Też nie mam pojęcia co z tego wyrośnie, ale pełna radości i nadziei posadziłam wszystko :)
Szkoda, że nie miałam aparatu...
dawid napisał " wniosek z tego taki, ze jak wymarzną to są szklarniowe.
Nie wiem Dawidzie czy masz doświadczenie w uprawie irysów. Ale częściowo masz rację. Wolałbym jednak stwierdzenie , że nie nadają się do uprawy w gruncie w danych /naszych/ warunkach klimatycznych.
Staszek
W każdym bądz razie mieczyki (i nie tylko)co już powyłaziły z ziemi musiałem dzisiaj przykrywać, bo zapowiadają w nocy tylko +1.
Pomógł: 8 razy Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 399 Skąd: Krosno n.W
Wysłany: 2008-04-29, 23:33
dawid napisał/a:
sąsiad napisał/a:
dawid napisał " wniosek z tego taki, ze jak wymarzną to są szklarniowe.
Nie wiem Dawidzie czy masz doświadczenie w uprawie irysów. Ale częściowo masz rację. Wolałbym jednak stwierdzenie , że nie nadają się do uprawy w gruncie w danych /naszych/ warunkach klimatycznych.
Staszek
W każdym bądz razie mieczyki (i nie tylko)co już powyłaziły z ziemi musiałem dzisiaj przykrywać, bo zapowiadają w nocy tylko +1.
Z tego dawidzie wniosek, że za szybko posadziłeś mieczyki i nie tylko.
Czyżby na Śląsku nie przewidywało się przymrozków przed 15 maja. Ale jeśli nie możesz w domu usiedzieć i bez pracy wytrzymać to trzeba roślinki przykrywać.
----------------------------------------
Ja jestem w trakcie sadzenia mieczyków ( i nie tylko). Ale z ogórkami i pomidorami zaczekam do około 15 maja.
Staszek.
Dołączyła: 16 Wrz 2008 Posty: 378 Skąd: Zielonka k. Warszawy
Wysłany: 2008-10-08, 08:36
Mam pytanie odnośnie irysów syberyjskich, czy przycinać je na zimę i okrywać? posadziłam sadzonkę dopiero w tym roku i miał być to liliowiec a okazał sie irysek.
Pomogła: 37 razy Dołączyła: 02 Cze 2008 Posty: 1951 Skąd: Gdańsk del Oliva
Wysłany: 2008-10-08, 09:01
Aniu, ja swoje irysy ścinam, ale nie okrywam. Skoro one są syberyjskie, to nie powinny mieć problemów. U mnie rozrastają się bardzo ładnie z roku na rok.
tez w tamtym roku w biedronce kupiłam cebulki irysów , posadziłam ich na początku maja i w lato ładnie mi kwitły tylko ich zostawiłam w ziemi bo myślałam ze to były ze spóźnionej sprzedaży .. zobaczymy na wiosnę jak się przetrzymały,,
Mieczyki też sadzę co kilka tygodni i gdy jedne przekwitają drugie dopiero zaczynają kwitnąc .. w tamtym roku wsadziłam też między liliami kupiłam ich dość późno z przeceny i nie miałam ich gdzie wsadzić .. zakwitły po przekwitnięciu lili
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum