Kropić syllitem czy miedzianem?

Preparaty ochronne, ich zastosowanie, przygotowywanie rozcieńczeń, opryski.

Kropić syllitem czy miedzianem?

Postautor: Elzbieta M » 2011-04-03, 21:06

Czy brzoskwinie kropić teraz syllitem, czy miedzianem? U mnie jeszcze nie nabrzmiewają pąki na młodej dwuletniej brzoskwini.
A co mi doradzicie odnośnie kropienia wiśni, które w ubiegłym roku były tak zaatakowane przez choroby, że nie zerwałam ani jednego owocu. Czy równiez teraz kropić ( miedzianem?), czy poczekać jak się zaczną rozwijać listki.
Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5126
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: użytkownik usunięty » 2011-04-03, 21:13

Elu stanowczo teraz pryskać miedzianem, środek ten stosuje się w fazie bezlistnej przed pękaniem pąków.
użytkownik usunięty
 

Postautor: użytkownik usunięty » 2011-04-03, 21:19

Może i pąki nie pękają ale temperatura pewnie się już dość podniosła także teraz to brzoskwinie lepiej już teraz opryskać sylitem. Miedzian 50 WP też mógłby być ale chyba nie zapewniłby teraz odpowiedniej ochrony. Miedzianem możesz opryskać wiśnię jak i inne drzewa owocowe i krzewy ozdobne. Ja wiosną miedzianem opryskuję wszystko na działce jak temperatura osiąga ok 6*C, drzewka i krzewy owocowe oraz drzewka i krzewy ozdobne.
A jakie były objawy chorobowe na wiśni?
użytkownik usunięty
 

Postautor: Elzbieta M » 2011-04-03, 21:21

Dzięki Gosiu. Jutro jak nie będzie padać, to pojadę i kropię. A czy inne drzewa owocowe też ? Mam na myśli wiśnie, śliwkę oraz młodą, dwumetrową czereśnię (Regina).
Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5126
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: Elzbieta M » 2011-04-03, 22:15

piotrek_ns pisze:A jakie były objawy chorobowe na wiśni?

Latem na liściach pojawiły się plamki, zaczęły żółknąć i masowo opadać. Również owoce, jak miały ok 5 mm średnicy, zrobiły się w kropeczki ( czarne), po czym wszystkie zaschły. Tym sposobem, choć zawiązało się dużo owoców, nie zebrałam nic. Chciałabym zapobiec takiej sytuacji w tym roku.
Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5126
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: użytkownik usunięty » 2011-04-03, 22:24

Cytuję zalecenia producenta miedzianu widniejące na ulotce produktu: "a) jabłoń i grusza, parch jabłoni i parch gruszy (...) Środek stosować zapobiegawczo do pierwszych zabiegów. zaraza ogniowa Stosować w dawkach w okresie kwitnienia (...) w okresie wzrostu owoców b) wiśnia,
brunatna zgnilizna drzew pestkowych (...) Środek stosować na początku kwitnienia i w pełni kwitnienia. c) wiśnia i czereśnia, rak bakteryjny drzew owocowych (...) Środek w dawce (...) stosować w okresie nabrzmiewania pąków kwiatowych a w dawce (...) w okresie kwitnienia i wzrostu owoców. d) brzoskwinia, kędzierzawość liści brzoskwini (...) Środek stosować w okresie bezlistnym najlepiej a czasie nabrzmiewania pąków lub jesienią.

Jak wynika z ulotki środek działa również w wyższych temperaturach, bo jak sądzę drzewa owocowe nie kwitną przy temperaturze +6 stopni C. ;) Natomiast termin zastosowania zależy od tego z czym chcemy walczyć. Istotne jest jednak to, że możemy wykonać maksymalnie dwa zabiegi miedzianem w czasie sezonu. Ważne jest więc zaobserwować z jakimi chorobami roślin sadowniczych mamy największe problemy i przeciwko tym chorobom zastosować środek.
użytkownik usunięty
 

Postautor: Elzbieta M » 2011-04-03, 22:40

Tego, że 2 zabiegi w sezonie - to nie wiedziałam. Ponieważ na wiśni to chyba była brunatna zgnilizna (?), więc wypadałoby pokropić jak zaczną kwitnąć. A jutro brzoskwinię i róże. I chyba gruszkę przeciw parchowi. A może wiśnie pierwszy raz teraz, a ponownie w okresie kwitnienia?
Może wreszcie dzięki forum tego się nauczę :hyhy:.
Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5126
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: Elzbieta M » 2011-04-03, 23:09

Piotruś , piszesz że wczesną wiosną opryskujesz drzewka i krzewy. Czy powtarzasz za jakis czas , czy to wystarcza?
Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5126
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: użytkownik usunięty » 2011-04-03, 23:23

Z tą chorobą wiśni do niczego nie mogę dopasować, chyba że dwie choroby jednocześnie atakują. Do plamek na liściach pasuje drobna plamistość drzew pestkowych, powodująca żółkniecie i opadanie liści ale nie znalazłem żadnych informacji jak wpływa na zawiązki owoców. Brunatna zgnilizna występuje już na dojrzewających owocach, mi do głowy przyszedł raczej któryś z mączniaków, bo one lubią atakować jak jest wilgotno i ciepło.
Oprysk miedzianem stosuję tylko na początek dla roślin, by je ochronić przed wiosennymi atakami chorób. Później opryskuję wg potrzeby lub zaleceń. Np brzoskwinię będę opryskiwał lada dzień drugi raz, tym razem sylitem na kędzierzawość. Później pryskam tylko kiedy potrzeba środkami dedykowanymi, np. jak pojawia się na róży pleśń, czy na wierzbie rdza.

Warto przeczytać: wiosenne opryski drzew owocowych
użytkownik usunięty
 

Postautor: Elzbieta M » 2011-04-03, 23:36

Wierzby nie mam w pobliżu , ale co do rdzy to mi sie coś przypomniało. Co roku moją gruszę Konferencję atakuje rdza gruszy. Chyba kropię w niewłaściwym momencie , bo efektu nie ma :zly: . A co do wiśni , to z pewnością masz rację , że to 2 choroby naraz. Plamistośc i przypuszczam , że jednak brunatna zgnilizna - bo w tej chorobie zasychające owoce tworzą mumie? Wszystkie wiśnie mi tak zaschły , zanim zdążyły dojrzeć . Jeśli jest tak , jak przypuszczamy , to wystarczy miedzian?
Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5126
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: użytkownik usunięty » 2011-04-04, 08:36

Elu jeśli jest tak jak przypuszczamy, to nie wystarczy jednorazowy oprysk miedzianem. Monilioza jest szczególnie niebezpieczna dla wiśni, ponieważ porażone zostają nie tylko owoce, zakażone zostają też kwiaty, które brązowieją i opadają i pędy (zasychanie wierzchołków gałązek), które charakteryzują się laskowatym wygięciem i pozostaniem w tej formie do następnego roku. Elu obejrzyj dokładnie swoją wiśnię i zobacz, czy masz takie gałązki na niej. Nie ma żadnych chemicznych środków ochrony roślin dopuszczonych do bezpośredniego zwalczania moniliozy. Możemy jedynie wspomagać się środkami grzybobójczymi np. zastosować Topsin M 70 WP w fazie początku białego pąka i powtarzać podczas długotrwałych opadów. Konieczne jest też usuwanie zainfekowanych owoców i ich palenie lub głębokie zakopanie, nie wolno takich owoców wyrzucać na kompost.
użytkownik usunięty
 

Postautor: mirpeace » 2011-04-04, 20:03

piotrek_ns pisze:Z tą chorobą wiśni do niczego nie mogę dopasować, chyba że dwie choroby jednocześnie atakują. Do plamek na liściach pasuje drobna plamistość drzew pestkowych...

Witaj.
bądź dziurkowatość liści drzew pestkowych
Pozdrawiam
mirpeace
Powoli się rozkręca
Powoli się rozkręca
 
Posty: 35
Rejestracja: 2010-03-06, 00:55

Postautor: Elzbieta M » 2011-04-04, 21:17

Gosiu, na wiśni nie zauważyłam takich laskowatych wygięć, natomiast są na kilku krzewach porzeczki czerwonej. Nie wiem, czy na porzeczce można to uznać za objaw choroby?
Spod wiśni wszystkie opadłe liście i zasuszone owoce systematycznie zbierałam i paliłam . Dzisiaj było kropienie miedzianem, róże też, choć niewiele ich widać po przycięciu :-D . A pogoda w okolicy Krakowa piękna, na działce miałam 22 stopnie 8-)
Awatar użytkownika
Elzbieta M
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 5126
Rejestracja: 2010-09-22, 20:16
Lokalizacja: Małopolska


Wróć do Środki Ochrony Roślin