Kret, karczownik, mysz polna, nornica...

Nasi milusińscy - psy, koty, ptaki i inne zwierzęta w ogrodach.

Postautor: edyta_mi » 2011-06-05, 22:42

edulkot pisze:Edytko ja do dziur po karczowniku wkładałam całe ręce po łokcie

Maju, czy to znaczy, że te korytarze były takie szerokie? Z tego co wyczytałam drążą one owalne korytarze na 7-8 i 5-6 cm :-/ .
Awatar użytkownika
edyta_mi
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1093
Rejestracja: 2011-01-22, 22:58
Lokalizacja: mazowieckie

Postautor: edulkot » 2011-06-05, 22:44

Tak takie szerokie, że bez trudu włożyłam rękę jak daleko mogłam sięgnąć. A że to karczownik to wiem na pewno bo Goldi jednego złapał. :/
Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1924
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Postautor: edyta_mi » 2011-06-05, 22:46

I jak Twoje rośliny to przeżyły? A poza tym, jak z nim walczysz?
Awatar użytkownika
edyta_mi
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1093
Rejestracja: 2011-01-22, 22:58
Lokalizacja: mazowieckie

Postautor: edulkot » 2011-06-05, 22:56

Walczę tak jak pisałam u Ciebie, staram się być bardziej upierdliwa od niego. Oprócz cebulowych w ogródku nie zniszczył nic, aż się sama dziwiłam, że to był karczownik. Na ogrodzie podgryzł forsycję i podejrzewam, że jedną jabłonkę. Staram się nie wpuścić go do środka bo dalej jest kopane mimo, że Goldi jednego złapał i codziennie coś śmierdzącego mu podrzucę. No i oczywiście do każdej dziury czosnek i trutka na szczury i gnojówka z bzu i kopanko z samego rana, a to najbardziej lubi robić Goldi i dzielnie mi pomaga. :D
Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1924
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Postautor: edyta_mi » 2011-06-05, 23:00

Czyli, że karczownik ma podobnie wrażliwy węch jak kret?
Awatar użytkownika
edyta_mi
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1093
Rejestracja: 2011-01-22, 22:58
Lokalizacja: mazowieckie

Jeszcze trochę o kreciku.......

Postautor: laura_33_31 » 2011-06-12, 18:29

Witajcie kochani,
otóż chciałabym się podzielić z Wami moim sposobem na krecika.
Ten stworek tak rozbudował swoje imperium, że zniszczył mój ogródek, którego i tak mam niewiele bo 10x10 m. Kopce były wszędzie, krzewy podkopane nie mówiąc już o sadzonkach.
Ktoś poradził mi, aby do kopców powkładać gałęzie z dzikiego bzu. Nie pomogło. Puszki po piwie zawiesić na cienkim drucie wbijając drut w kopczyk, nie pomogło.
Pewnego razu ok godz.10 rano /to ważne, bo wtedy krecik nie żeruje tak intensywnie jak wczesnym świtem/ pootwierałam wszystkie jego norki. Potem podłączyłam przewód do wody i wlewałam tam wodę aby zamoczyć mu korytarze. Stwierdziłam, że tak będę robić przez ok 3 dni. Następnego dnia pojawiła się świeżo wyryta ziemia, ale już nie w takiej dużej ilości i kopczyków już nie było. Ale krecik szedł tymi samymi korytarzami. Zrobiłam tak jeszcze raz i chyba poskutkowało, bo ok. 2 tygodni jak dokonałam zabiegu i krecika nie ma w moim ogródku. W tym czasie był oczywiście bo jeden raz wyrył kopczyk pod małą tują, no ale na tym się skończyło. Krecik żyje, a ja mam wreszcie upragniony spokój. Mam nadzieję, że nie złamałam prawa takim zabiegiem i Moderatorzy nie wytną mojego postu. Szczerze mówiąc nie chciałam uśmiercić krecika, no ale jak go się pozbyć kiedy on robi naprawdę wielkie szkody. Gdyby można było dać mu klapsika :mrgreen: w pupę, no ale też nie można bić bo na to jest paragraf..........
Pozdrawiam :lol: :lol: :lol:
laura_33_31
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 3
Rejestracja: 2011-06-05, 20:41

Postautor: edyta_mi » 2011-06-12, 21:32

U mnie okazało się, że to jednak był kret. Chociaż okaz bardzo okazały jak na kreta :shock: .
A wiem to stąd, że złapałam go w pułapkę na krety. Pojechał ze mną do lasu i tam błyskawicznie skrył się w ściółce :rotfl: .
Póki co kopców więcej nie widać :rotfl: :rotfl: :rotfl: .
Awatar użytkownika
edyta_mi
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1093
Rejestracja: 2011-01-22, 22:58
Lokalizacja: mazowieckie

Postautor: edulkot » 2011-06-12, 23:22

No to gratuluję Ci Edytko tego wyczynu. Nareszcie masz spokój i oby było tak dalej. :rotfl:
Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1924
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Postautor: Danutka66 » 2011-07-27, 11:42

Szczerze mówiąc trochę jestem rozczarowana odstraszaczem na baterie,po pierwsze sprzedawca informował,że nie wydaje żadnego dźwięku...a jednak regularnie w odstępie 30 sekund piszczy/wątpliwa przyjemność w ogrodzie/,a po drugie jego skuteczność nie jest zadowalająca,bo jak wytłumaczyć pojawianie się kretowin czy śladów bytności nornicy w odległości 4-5 metrów od urządzenia?
Może za płytko je wkopałam,albo za głęboko :?: Może to po prostu jest przereklamowane?
Wiosną dopiero będę w stanie przetestować to do końca,gdyż właśnie wtedy ogród jest najbardziej przeorywany.
No i mam obecnie na składzie 4 małe kotki,więc może to będą najlepsze odstraszacze...ekologiczne :rotfl:
Danutka66
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 8
Rejestracja: 2011-07-24, 20:12
Lokalizacja: Opole

Postautor: edulkot » 2011-07-27, 11:57

Danutko i to są najlepsze odstraszacze albo raczej eliminatory tylko muszą być łowne. :hyhy:
Awatar użytkownika
edulkot
Mistrz dyskusji!
Mistrz dyskusji!
 
Posty: 1924
Rejestracja: 2010-05-11, 17:29

Postautor: Danutka66 » 2011-07-27, 12:39

I dlatego jak podrosną ,będą z lekka niedożywione ;)
Danutka66
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 8
Rejestracja: 2011-07-24, 20:12
Lokalizacja: Opole

Śledzie

Postautor: użytkownik usunięty » 2011-07-27, 13:21

Ostatnio usłyszałam o starym sposobie na nornice i krety. Podobno nie znoszą smrodu zepsutych ryb. Zakopuje się w ich korytarze cuchnące śledzie i podobno to je odstrasza.

Chyba też spróbuję, bo u mnie szaleje ostatnio nornica. :evil:
użytkownik usunięty
 

Postautor: Danutka66 » 2011-07-27, 13:32

Ja próbowałam z włosami,...i "świeżym porannym moczem" :rotfl: ,bez efektów
Danutka66
Witamy na forum!
Witamy na forum!
 
Posty: 8
Rejestracja: 2011-07-24, 20:12
Lokalizacja: Opole

Re: Śledzie

Postautor: Basia Tel » 2011-07-28, 12:11

Daniela pisze:Ostatnio usłyszałam o starym sposobie na nornice i krety. Podobno nie znoszą smrodu zepsutych ryb. Zakopuje się w ich korytarze cuchnące śledzie i podobno to je odstrasza.

Chyba też spróbuję, bo u mnie szaleje ostatnio nornica. :evil:


Ja to zrobiłam ostatnio , powtykałam we wszystkie otwory , śledzie , płaty ....i poznikały , nie ma ani jednego śledzika ...otwory są w innych miejscach , :evil: ..to co , zjadły śledzie :?: :roll:
Awatar użytkownika
Basia Tel
Zagorzały dyskutant
Zagorzały dyskutant
 
Posty: 360
Rejestracja: 2008-10-18, 20:24
Lokalizacja: Mazowsze.6b między torami

Postautor: użytkownik usunięty » 2011-07-28, 12:38

Śledzie mogły zjeść koty...
użytkownik usunięty
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zwierzaczki w ogrodzie