Początkiem lat uprawy gunnery, a to już jakieś 20 lat wstecz, również robiło się takie igloo.
Było to świetne rozwiązanie, gdyż pracy przy tym nie wiele. Jak nakryło się jesienią, to tak odkryło się wiosną. Niestety w pewne lata gunnera przemarzała(wówczas tak twierdzono), jednak szybo doszliśmy do wniosku że to butwienie kłączy wynikające z nadmiernej temperatury pod folią oraz silne mroźne noce wiosną, postępujące po słonecznym dniu.
Dlatego obecne igloo ma okno, którego nie zamykam w ciepłe dni.
Kela, dla ciebie wyjście jest proste, nie kombinuj z ściąganiem foli, bo jak znam życie(wyjazd, święta, spotkania itd..) to niejednokrotnie zapomnisz założyć na noc.
Dlatego dobrze okrywaj ją wewnątrz, a w igloo wytnij okno i zrób foliową klapę, którą będziesz sobie uchylać na takie ciężkie ciepłe i słoneczne dni.
Kurcze, a mi nic nie wychodzi z siania gunnery nie wiem czemu, już kilka razy próbowałam i nic! A tak bardzo mi się marzą te liście przy wejściu :) co robić? chyba przyjdzie mi kupić sadzonkę, a tak chciałam sama ...z nasionek...:(
Nigdy nie sieję Gunnery, wolę odkopywać sadzonki od starej bądź kupować sadzonki.
Ale nie dlatego że mi się nie chce, tylko że gunnera w Arboretum jest już najbardziej wysuniętą na wschód uprawianą rośliną i ze względu na krótki okres wegetacji nie zawiązuje nasion.
Spróbuj wysiać nasiona jesienią do piasku z domieszką torfu Ph 6-6.5 a zimą przetrzymać skrzynkę w bardzo chłodnym miejscu 2 stopnie na plusie (stratyfikacja) wiosną wyciąg i stwórz jej warunki o dużej wilgotności i cn.20 na plusie. Puści ci listki, rozsadź do doniczek.
Jeśli nasiona jakimś sposobem zdobędziesz prędzej np. w marcu czy późną wiosną, wsadź je w wilgotnym piachu do lodówki na cn.3 miesiące.
Życzę powodzenia.
Mamy bardzo ciężką zimę, jeszcze kilkanaście dni temu było ciepło a dzisiaj w nocy zanotowałem -15. W tym ciepłym okresie Gunnera ruszyła, a teraz poddana jest bardzo trudnym warunkom. Aby zapobiec nadmiernemu nagrzaniu namiotu przez słońce, musimy go zacieniować cieniówką podwójnie bądź nawet kartonami z pudełek, wówczas delikatnie wstrzymamy wegetację. Cały problem polega na tym, że w dzień w namiocie mamy 20 stopni na plusie, a w nocy 5 na minusie, jeśli liść Gunnery za szybko puści i wyjdzie z okrywy, zostanie zważony przez mróz. Musimy jak najbardziej obniżyć temperaturę w namiocie w dzień, wówczas tak szybko nie wystrzeli.
To ja mam dużo szczęścia co do uprawy gunnery. Na początku mi zmarzła ale nie cała. Dziś zajrzałem do niej i zauważyłem, że ma dwa pąki liści co mnie bardzo zadowoliło:D
Mariusz139, a jakieś dodatkowe okrycia przy samej ziemi na zewnątrz mogą być? By mroźne powietrze nie wpływało poprzez niedokładne okrycie??
Witam
Na forum jestem nowy i od razu mam prośbę, mianowicie na allegro zakupiłem nasiona gunnery, nasiona poddałem stratyfikacji oprócz dwóch, które wysiałem do donicy, po niedługim czasie wyrosły dwie roślinki, dziś mają kilka listków a ja zaczynam podejrzewać, że to nie gunnera, powiedzcie czy mam rację.
Mariusz139, a jakieś dodatkowe okrycia przy samej ziemi na zewnątrz mogą być? By mroźne powietrze nie wpływało poprzez niedokładne okrycie??
Oczywiście, jak najbardziej, właśnie ten spód to najważniejsze miejsce. Ja obkładam na zewnątrz wiązkami kukurydzy, jak wpadnie w nią śnieg, to istna poducha.
Spójrzcie co serwuje nam rynek.
Duża Gunnera to oryginalny genotyp, rozprowadził się szybko po Europie, do Arboretum trafił w latach 80, ma rok czasu odkopana od matecznika.
Mniejsza Gunnera, ma dwa lata i została zakupiona.
Też piękna, ale wielkością nie dorównuje, fajna do mniejszych oczek wodnych. Kolosa raczej z niej nie wyhoduje.
019.JPG
Plik ściągnięto 1162 raz(y) 52,7 KB
_________________ Pozdrawiam Mariusz
Ostatnio zmieniony przez mariusz139 2010-03-12, 20:19, w całości zmieniany 3 razy
a jaki najlepiej stosować nawóz? bo ja czytałem na innym forum ze odchody kur moczyć przez parę dni we wodzie a później tym podlać gunnere? A i kiedy najlepiej nawozić gunnere? Żeby szybko urosła
Kela - coś już było o nawożeniu wcześniej pisane. Ja stosuję ze względu na wygodę obornik granulowany ( można go kupić w plastikowych wiaderkach różnej wielkości) oraz azofoskę - z azofoską to trzeba uważać ( tylko w deszczowe dni, nie w upały). Czasami pozwolę sobie w kwietniu sypnąć pod Gunnerę z dwie garście nawozu Osmocote, który rozkłada się stopniowo przez kilka miesięcy. Ogólnie im więcej nawozimy tym więcej dajemy wody szczególnie przy azofosce!. Z tego co pamiętam Mariusz pisał, ze używa tylko obornik przekompostowany. Najczęściej dokarmiam gunnerę - prawie co tydzień, w okresie wzrostu, czyli od około połowy kwietnia do końca czerwca - później to już prawie wcale, aby mogła się przygotować na nadchodzącą porę zimową.
pozdrawiam
Witam serdecznie (po 5 latach ponownie):)Byłam bardzo zajęta urządzaniem ogrodu, no ale już trochę podrósł...
Właśnie zakupiłam sadzonkę Gunery olbrzymiej, jestem ciekawa waszych doświadczeń w jej hodowli tzn..gdzie najlepiej rośnie, jak dużo potrzebuje "jedzonka" no i przede wszystkim jakie rozmiary osiągnęła
Pozdrawiam, Irena.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum